Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84943
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    153

Everything posted by Poker

  1. PW z nr telefonu został wysłany do mnie wczoraj o 13.30. Niestety nie mogłam do wieczora być przy komputerze i dlatego też zadzwoniłam dziś. Mam nadzieję ,że kora 78 i kizimizi zdecydują co dalej robić.
  2. Terierfanka, świetny pomysł. powiedziałabym ,że schron nieczego nie robi ,żeby ludzi zachęcić do adopcji.Więcej , często zniechęca swoją postawą. Podałam Koperek na PW telefon do pani, która chce oddać budę.
  3. Mam do Was pytanie i prośbę.Zgłosiła się do Was kobieta z Ząbkowic, która poszukuje małego pieska , łatwego w pielęgnacji i który nie będzie się bał od czasu do czasu wrzasków i pisków upośledzonego fizycznie i umysłowo syna pani. Chłopiec nawet nie siedzi, więc nie ma mowy o tym , by zrobił psu krzywdę. Kobieta czeka na odpowiedź od Was. Podobno była u niej nawet wizyta przedadopcyjną wykonana przez Edytę Tracz.nie wiem kto to jest. Pani kocha psy i chce dla siebie jakiegoś,małego ,ale dorosłego, nauczonego czystości.Może to być sunia , koniecznie wysterylizowana albo wykastrowany piesek.Napiszcie do niej albo do mnie.Jeżeli macie kandydata, to ja jej pomogę znaleźć.
  4. On jest ładny. zapomniałam przy wpłatach o chłopaku. Zaraz to naprawię
  5. Bardzo się cieszę za Jurysia. Nie martwcie sie tym siusianiem, to ze straesu.Będzie w końcu musiał oddać naturze co jej.Nasz sunie w DT też tak miały.Nie siusiały po2 dni,nie koopkały po 3 dni.Potem wróciło wszystko do normy
  6. To ja osobiście , nie MY wyraziłam swoje zdanie.A co myślą inne osoby , to się okaże. Jeżeli wizyta będzie się jednak przedadopcyjna miała odbyć, to ja niestety odpadam.Przepraszam korę78 i kizimi. Mam swój wiek i zajęcia i nie mogę być na zawołanie ann_ann. Nie zrozumiałam ,że wizyta musi sie odbyć w czwartek lub piątek i ,że to może być warunkiem do wzięcia psa lub nie.Pisałąm do kora78 ,że mogę wizytę zrobić późnym wieczorem , ale nie pisałam ,że w piątek .Prześledziłam jeszcze raz wątek i nie znalazłam wpisu o piątku . Ja ze swej strony życzę Ci wytrwałości w pomocy psom.
  7. ann_ann, myślę że za dużo tu goryczy bije od Ciebie.Jak się domyślam jesteś młodą osobą i stąd twoja niecierpliwość. To mnie kora 78 poprosiła o wizytę i ja miałam się kontaktować i zrobiłam to w momencie, gdy wiedziałam ,że będę dysponować czasem i dam czas Tobie,żeby mieć pewność ,że chcesz naprawdę go wziąć.Niestety wyszło na moje, miałam intuicję. . Nie każdy obecny na tym forum ma na głowie tylko siebie i psy. Jeżeli jesteś wyczerpana 2. dniowym czekaniem na kontakt , to nie jesteś mocna. , ani cierpliwa. I powiem szczerze, że te wymówki w stosunku do wszystkich i rady co i jak robić są bardzo nie na miejscu , a sytuację nakręcasz tak ,żeby mieć wykręt i nie wziąć psa. Bo jak ktoś naprawdę chce, to nie robi łaski tylko współpracuje i jest cierpliwy.2 dni czy tydzień to nie wieki.
  8. Jak chcecie , to za jakiś czas umówię się z panią i podjadę. Przerwy między prętami nie są takie duże , yorczek by się zmieścił ,ale pudel miniaturka raczej nie , chyba ,że bardzo chudzieńki.Ja też rozmawiałam z panią o balkonie. Mieszkanie jest na parterze. Anulka, to normalne co czujesz. Ja też zawsze się cieszę ,że sunia znalazła domek i możemy pomagać następnej, ale serce i tak krwawi.Chodzimy rozbici nieraz i kilka dni , chyba że po kilku godzinach przyjeżdża następna bida i nie ma czasu na rozmyślania.
  9. siedzę i ryczę ze wzruszenia .Jeszcze jedna bidusia znalazła swoją szczęśliwą przystań dzięki łańcuszkowi ludzi o wielkim sercu. Bądź malusia szczęśliwa razem ze swoją nowa pańcią. Anulka, trzymajcie się wszyscy.
  10. Cecylka w drodze albo nawet już na miejscu.Ciekawe jak przebiega spotkanie.
  11. niby jest to przemyślane ,ale jednak nie do końca. Świadczy o tym również ta częśc wypowiedzi "Ale to nie o to chodzi... Ja wam ufam i wierze ze nie wpakujecie mi go obiecujac ze potem cos sie wymysli i go zostawicie. Zreszta wy na pewno chcecie dla niego dobrze i wiecie ze to nie jest odpowiednie rozwiazanie."
  12. Anula twierdzi ,że Cecylka będzie w stanie wytrzymać tyle godzin.
  13. Biedne te psiaczki.Mało ,że łapki w gipsie , to jeszcze te cholerne abażury.
  14. [quote name='malawaszka']Dokładnie - to jest ten trud bycia domem tymczasowym, najpierw serce boli jak oddajemy odchuchanego tymczasowicza, ale zaraz potem jest wielka radość jak się dostaje zdjęcia radosnego psiaka w nowym domu :loveu:[/QUOTE] To wszystko prawda.Skąd ja to znam ........ A zdjęcia to nie wiem czy pani da radę wysłać, bo nie ma komputera.Aparat chyba ma , bo pokazywała mi zdjęcia jej Luny. W razie czego jak mnie ładnie poprosicie, to może kiedyś się wybiorę do małej i cyknę jej fotki.
  15. ann_ann mogłaby jeszcze raz napisać czarno na białym i po kolei jak widzi sprawę psa. Nie może być kilku DT dla psa jeżeli nie ma bezwzględnej konieczności, szczególnie dla psa z dużymi problemami psychicznymi. Uważam ,ze wizyty należy wykonywać w miejscu przyszłego zamieszkania psa ,a nie tylko u osoby jako takiej.
  16. Myślę ,że rekomendacje wystarczą i jestem za DT u Tattoi
  17. biedna szafrankem, pewnie samochód ją na rowerze potrącił albo się wywaliła.Tak czy siak szkoda jej łapki.
  18. A co tu tak cicho? Czyżbym robiła wizytę na darmo ? A kobieta czeka z utęsknieniem na Cecylkę
  19. weszłam , by poczytać o psie przed ew.wizytą. I napiszę co myślę patrząc na całą sytuację trzeźwo i bez emocji jakie Wam towarzyszą.Rozumiem to zresztą doskonale. Mimo szczerych chęci i dobrego serca ann_ann, umieszczanie u niej psa w obecnej jej sytuacji życiowej nie jest dobrym wyjściem. Pies prędzej czy później ma wielkie szanse znaleźć się bez domu.Chyba ,że wszyscy zakładają ,że będzie psem jej mamy. Może zrobić tak , by dać szansę psu i ann_ann.Jak się dziewczyna urządzi , okrzepnie i pozostanie przy swoich zamiarach , a wizyta przedadopcyjna wypadnie pozytywnie w jej ówczesnym miejscu zamieszkania, to pies trafi do niej.
  20. Pani dzwoniła do mnie rano z zaproszeniem na odwiedziny Cecylki w każdej chwili. Anula, podaj swój numer telefonu na PW, chciałam jeszcze pogadać co nieco.
  21. Ciekawe dlaczego? łapka mu się źle zrasta?, biedactwo słodkie.
  22. W rozliczeniach na 1.stronie jest pomyłka. Wpłaciłam 300 zł ,a nie 100 w imieniu pani Małgorzaty I.
  23. Chciała pomocy mamusi ,a co, niech wie ,że ma jeszcze jedną córeczkę. A tak naprawdę odrywany pazur bardzo boli.
×
×
  • Create New...