Zadzwoniłam do pana. On jest zdecydowany na Misię .Czeka jeszcze na akceptację przez żonę , która ja dziś obejrzy na zdjęciach.
Pan brzmi bardzo sensownie.sam pytał czy będzie jakaś umowa, zaprasza do siebie. Na pytanie czy Misia mu się podoba, odpowiedział ,ze nie ma brzydkich psów.
Pytał czy sunia ma książeczkę zdrowia i szczepienia. Pan obiecał ,że zadzwoni do xmartix najpóźniej w piątek.Ma samochód w naprawie , bo inaczej już by pojechał po Misię.