Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84731
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    152

Everything posted by Poker

  1. A może trochę przydługie PRALINKA? Ale jestem gapa, dopiero teraz zobaczyłam ,że Lucynkia już napisała Pralinka czyli nadziewana czekoladka
  2. Ja mogę wspomóc manelami typu kołdry, poduszki itd.Nawet jest do wzięcia stara,ale sprawna zamrażarka szufladowa.
  3. Ciekawe co się stało ,że DT nie odzywa się. Ma ktoś nr telefonu do niego ? Mam nadzieję ,że Kapselek nie skonsumował DT.
  4. W ramach nauki karności Fryga spała dziś na psim posłanku. Kota bardzo się jej boi. Obchodzi z daleka i to pusząc ogon i sierść na grzbiecie. Sunia próbowała ją dziś z lekka pogonić , ale bez warkotu. Wczoraj trzymałam kicię na rękach i znowu pozwoliłam Frydze ją obwąchać. Natomiast w zachowaniu do mnie nastąpił mały przełom.Zawołałam ją do łóżka , a ona wywaliła się kołami do góry, podstawiła brzuchol do miziania. Próbowałam coraz śmielej, udało mi się obmacać jej cycusie, obejrzeć pazury i w trakcie ziewania obejrzeć zęby. Oprócz dużego guza ma jeszcze ze 2 małe ,ale wygadają na włókniaki . Prawy dolny kieł ma ułamany. Pazury trochę przerośnięte, ale do sterylki wytrzymają. W pewnym momencie Frygulec zaczęła mnie podgryzać w ręce kokosząc się na łóżku.Postanowiłam sprawdzić jak daleko się posunie z kąsaniem , bo robiła to dość intensywnie warcząc przy tym. Dość długo bawiłyśmy się ,ale w pewnym momencie zapomniała się i stuknęła mnie w rękę.Zareagowałam ostro i zreflektowała się natychmiast. Mam wrażenie ,że ktoś się z nią droczył , rozjuszał ją. :mad:Wielu ludzi tak robi. I ona przyjęła takie zachowanie za normę. Gdyby nie jej stosunek do Kulki/Krychy , to jak na 5 dni nie jest źle. Zobaczymy na ile nam się uda ją ustawić czyli przywrócić na właściwe miejsce w szeregu.Ona jest ogólnie posłuszna. Ale miałam rację patrząc na jej zdjęcie ze schronu, gdzie miała wzrok bazyliszka :diabloti:, że może nas albo kotę pożreć. Dziś ugotuję jej mięso z ryżem i marchewką , bo za mało przybiera na wadze. Furagin jej daję i już nie siusia po trosze. Wczoraj nalała raz w domu i postawiła pomnik po gonitwie za kotą. Zawsze staram się nie dopuszczać do jej warkotów,żeby nie utrwalać takiego zachowania.Wyczuwam na ile mogę sobie pozwolić i się wycofuję zanim zacznie marszczyć nos czy warczeć. Wydłużam czas moich zabiegów koło niej. Nie wiem czy obiecana behawiorystka tu zagląda i czy moje wynurzenia się przydadzą.
  5. Nie zostawiamy ich razem. Fryga ma do dyspozycji sypialnię. Zresztą ja nie wychodzę na dłużej niż 2 godziny.
  6. Fryga, menda pospolita wkurzyła mnie dziś na maksa.:mad:Urządziła sobie polowanie na koteczkę, która jest ufna do całego świata. Najpierw chciałam sprawdzić pod kontrolą na co mendę stać i jak długo będzie gonić. A potem straciłam kontrolę nad jej pędem za kotą. Goniła jak szalona z kłami na wierzchu i warczeniem.Kićka salwowała się ucieczką na górę kredensu. Za kare wsadziłam ją do toalety ,ale z oknem.Wypuściłam ją po 1/2 godzinie. Kota unika jej teraz jak ognia. Nie wiem dlaczego są momenty ,że nie reaguje na kotkę ,a czasem wścieka się na jej widok. Psy traktuje w tej chwili obojętnie nawet przy pełnej misce. W nocy oczywiście pierwsza się pcha pod kołdrę i śpi całą noc między nami. Garnie sie do pieszczot ,ale nadal po chwili potrafi zawarczeć. Przednie łapy spokojnie daje wycierać , przy tylnych powarkuje ,ale uspokajamy ją zdecydowanym głosem i robimy co trzeba. Staramy się głaskać ją krótko ,żeby nie prowokować do warkotów, no i tylko wtedy kiedy my chcemy. Ciekawy przypadek :mad:
  7. Nasze psy czasem drapią delikatnie.Natomiast tymczaski czasem mocniej. Ja bym nie dawała mu nowego posłania tylko stare kocyki czy ręczniki na stare posłanie i uczyłabym konsekwentnie ,że może leżeć w określonych miejscach,które mu wyznaczycie. A miał przycięte pazury ?
  8. Co za słodkie malizny. Miały już ogłoszenia? Myślę ,że znajda domki migiem ,ale czy wszystkie 3 razem , to wątpię.
  9. [quote name='Basia1244']to mamy tak: umie chodzić na smyczy - [B]tak , trochę ciągnie, ale nie kłopotlwie[/B] umie jeździć samochodem - [B]zdecydowanie tak[/B] garnie się do człowieka -[B] bardzo, ale warkoli[/B] zna życie w mieszkaniu i stosuje się do zasad - [B]na razie , ale czas pokaże co będzie jak nabierze pewności siebie, uwielbia ludzkie łóżeczko, kanapy , fotele[/B] nie polecana do innych zwierząt i do małych dzieci - [B] to prawda[/B] cicha, nie niszczy pod nieobecność, nie piszczy, zachowuje czystość - [B]czasami siusia , ze 2 razy była koo w domu[/B] [B]nie umie się bawić zabawkami, je suchą karmę.[/B] dla kogo? dla osób ze starszymi dziećmi (gimnazjalne) [B]TAK[/B] dla osób samotnych - starszych, emerytów, rencistów -[B] ale sprawnych jest żywiołowa i raczej będzie wymagała wybiegania się , dłuższych spacerów[/B] dla młodych osób, ale bezdzietnych i nie przewidujących dzieci w najbliższych 10 latach - [B]nie ryzykowałabym, nigdy nie wiadomo kiedy dzieci mogą się pojawić [/B] poproszę o uzupełnienia :) kto sporządzi super tekst do ogłoszeń? sama spóbuję coś pogłówkować, ale to najwcześniej w środę, a może ktoś już dziś napisze wstępniaka do ogłoszeń?[/QUOTE] Poczekałabym z tekstem chociaż do końca tygodnia, bo sunia jest u nas dopiero 4.dobę. Może jeszcze różne cechy i zachowania pokazać.
  10. Wnusio bywa u nas w weekendy, już go nie ma. Na kota rzuca się z warkotem i zębami na wierzchu ,ale go nie dogania. Nie wiem co by było, gdyby dogoniła.NIe zawsz to robi, czasem przechodzą obok siebie zupełnie spokojnie.Dolar , mimo że jest masywniejszy od niej jest spacyfikowany, posmutniał , nie bawi się.Widocznie czuje się zdominowany. Na wszelki wypadek , gdy wychodzę z domu zamykamy je oddzielnie. Na szczęście Fryga nie piszczy i nie niszczy, kładzie się spać. Mam nadzieję ,że relacje z lotem poprawią się jak sunia poczuje się bezpieczna. Udało mi się dziś obciąć wiszące pasmo kudełków na uchu. Ona naprawdę garnie się do człowieka.Jak wracamy do domu , to jest szał radości całą doopką i resztką ogonka.
  11. Panieneczka przespała z nami całą noc w łóżiu.Najpierw z główką między naszymi poduszkami reszta pod kołdrą ,a potem już cała pod kołdrą między nami. Nadal rzuca się złowieszczo na kotę.Co prawda kota czasami ją prowokuje patrząc jej w oczy. Czasami nasiura, dziś już 2 razy ,ale na szczęście na płytki. Je nieźle, koo tez dobre. Ona chce się pieścić ,ale potem te warkoty nie wiadomo dlaczego.
  12. W takim razie trzymam kciuki ,żeby domek okazał się TYM najlepszym dla cudownej suni.
  13. Ale im dobrze ,że mają się gdzie wyszaleć.Moje na dobrą sprawę też by mogły.Ale one są na dworze tyle co ja.Ja nogę za próg ,a one jeszcze szybciej są w domu.Takie moje cycusie. A nasz Bonusek parę razy nalał na czyściutkie obrusy w kredensie. był taki sprytny ,że potrafił sobie drzwiczki otworzyć i narozrabiać.
  14. Czyli jednak i dla Daisy zaświeciło słonko. Bardzo sie cieszę ,że z malutką lepiej i pożar zgaszony.Tak trzymać.
  15. Mały jak na razie nie zraził się do zwierząt chociaż już parę razy oberwał. Ale twardy zawodnik z niego. Fryga przez pierwszą dobę siusiała często i mało, tak jakby znaczyła albo pęcherz. Po podaniu Furaginu jest dużo lepiej , bo jak nalała w salonie to porządną kałużę. Koo też jej się ze 2 razy zdarzyło , mimo że na spacerze robi co trzeba. Ale na to nie narzekamy na razie. W większości przypadków suniek w DT to normalka na początku. Tylko Perełka była wyjątkiem i ani razu nie nabrudziła. Ona dziwnie się zachowuje i nie wiem jak to tłumaczyć. Wskakuje na kanapę , wywala się kołami do góry, kokosi się , jest zadowolona i nagle zaczyna warczeć ,aż do bulgotu z gardła i ma to szczególnie miejsce , gdy się zbliżam właśnie do gardła.Może ma jakieś przykre przejścia. Kto to wie.
  16. [quote name='andegawenka']Ależ on ma ten ogon jak firana...[/QUOTE] Dla mnie jak fontanna.Uwielbiam psie ogony.Ale o zapuścił korzenie.Nie było ani jednego telefonu w jego sprawie?
  17. Fryga robi postępy.Do męża i do mnie nabiera zaufanie, bardzo lubi się pieścić. Chce koniecznie siedzieć na kolankach , wskakuje na łóżko i kanapy. Musiała mieszkać w domu. Niestety warczy na kotę i wnuka.Dziabnęła go w palec , gdy przechodził koło niej i machnął ręką. Ma dziś trochę spuchnięty palec. Na spacerku chodzi dość ładnie ,trochę ciągnie ,ale nie jest źle. Robi co trzeba ,ale z domu tez robi sobie toaletę , mimo że między spacerami wypuszczamy ją na ogródek. Jeszcze ją poobserwujemy ,ale raczej dom bez dzieci do 10 lat i bez innych zwierzów, bo jest też zazdrosna o miskę. Ale już ja lubimy. Mały poszedł spać , więc sunia odzyskała kontrolowaną wolność. [IMG]http://img69.imageshack.us/img69/7171/fryga022.jpg[/IMG]
  18. Oj jak by było dobrze,A co z ta drugą? bo o niej cisza zupełna.
  19. Super, dzięki , bardzo się cieszę. Skontaktuję się w odpowiednim momencie.
  20. Mam wielką prośbę.Czy ktoś może pożyczyć małą klatkę , dla 5 -6 kg suni i kołnierz dla niej? Sunię tą wyadoptowaliśmy 3,5 roku temu , mieliśmy ją w DT z naszego schronu.Miała u nas imię Czacza. Okazało się,że mała musi mieć operowaną łapkę , zerwała ścięgno i jeszcze coś ma nie w porządku. Jej pańcia poprosiła mnie o pomoc, ponieważ ma niewielką emeryturę .Być może zrobię na nią bazarki jak mod się zgodzi.Taka operacja to ok.600 zł czyli 1/2 miesięcznej emerytury.
  21. Ale radosna nowina. Bądź szczęśliwy i zapomnij o swoich przejściach.
  22. I całe szczęście ,że nie pojechaliście na darmo. Z takim wspaniałym charakterem sunia na pewno znajdzie cudowny dom.
  23. Nie wiemy co przeszła.Na pewno uraz ogonka i amputację, po której zrobiła się wrażliwsza. Mamy cierpliwość, w końcu jest u nas dopiero 2. dobę!!. Ja się nie żalę tylko opisuję co sie u nas dzieje. Mam nadzieję ,ze uda się nam ją wyprowadzić z tego stanu.A jak nie do końca, to może przecież pójść do domu bez innych futrzaków , gdzie będzie pupilką tylko dorosłych. [IMG]http://www.dogomania.pl/Poczu%C3%85%C2%82am%20si%C3%84%C2%99%20wezwana%20do%20tablicy%20,%20poniewa%C3%85%C2%BC%20mam%20w%20podpisie%20,%C3%85%C2%BCe%20nie%20wspomagam%20ps%C3%83%C2%B3w%20w%20PDT.%20Spr%C3%83%C2%B3buj%C3%84%C2%99%20wyja%C3%85%C2%9Bni%C3%84%C2%87%20dlaczego.%20Ot%C3%83%C2%B3%C3%85%C2%BC%20te%20kilka%20lat%20temu%20,%20gdy%20zwi%C3%84%C2%85za%C3%85%C2%82am%20si%C3%84%C2%99%20z%20dogo%20nie%20by%C3%85%C2%82o%20chyba%20w%20og%C3%83%C2%B3le%20PDT%20,a%20hotelik%C3%83%C2%B3w%20by%C3%85%C2%82o%20kilka.%20W%20ci%C3%84%C2%85gu%20tego%20czasu%20hotelik%C3%83%C2%B3w%20i%20PDT%20wyros%C3%85%C2%82o%20jak%20grzyb%C3%83%C2%B3w%20po%20deszczu.%20A%20tym%20deszczem%20sa%20nasze%20pieni%C3%84%C2%85dze.%20Bardzo%20si%C3%84%C2%99%20cieszy%C3%85%C2%82am%20,ze%20%20rozwija%20%20bezinteresowna%20pomoc%20dla%20zwierz%C3%84%C2%85t,%20%C3%85%C2%BCe%20to%20jest%20to%20co%20chc%C3%84%C2%99%20robi%C3%84%C2%87.%20I%20wsi%C3%84%C2%85k%C3%85%C2%82am%20do%C3%85%C2%9Bc%20mocno,%20ale%20%20na%20tyle%20oczywi%C3%85%C2%9Bcie%20na%20ile%20pozwalaj%C3%84%C2%85%20mi%20r%C3%83%C2%B3%C3%85%C2%BCne%20uwarunkowania.%20Od%20zawsze%20mam%20BDT%20,%20w%C3%85%C2%82a%C3%85%C2%9Bciwie%20nigdy%20nie%20prosz%C3%84%C2%99%20o%20pomoc%20finansow%C3%84%C2%85,%20czuje%20si%C3%84%C2%99%20odpowiedzialna%20za%20psa%20od%20pocz%C3%84%C2%85tku%20do%20ko%C3%85%C2%84ca.%20Gdy%20mieli%C3%85%C2%9Bmy%20sunie,%20kt%C3%83%C2%B3re%20trzeba%20by%C3%85%C2%82o%20leczy%C3%84%C2%87%20i%20koszt%20nieraz%20wynosi%C3%85%C2%82%20ok.800%20z%C3%85%C2%82%20na%20jedn%C3%84%C2%85,%20ratowa%C3%85%C2%82am%20si%C3%84%C2%99%20bazarkami.%20Cieszy%C3%85%C2%82am%20si%C3%84%C2%99%20,%20gdy%20nas%20kto%C3%85%C2%9B%20odwiedza%C3%85%C2%82%20na%20w%C3%84%C2%85tku.[/IMG][IMG]http://img100.imageshack.us/img100/8893/fryga008.jpg[/IMG] Tu widać jaka z niej chudzinka.jest właśnie po kąpieli. [IMG]http://img193.imageshack.us/img193/6650/fryga004.jpg[/IMG] Wczorajsze miazianka z pańciem. [IMG]http://img713.imageshack.us/img713/1579/fryga018.jpg[/IMG] Co się tak na mnie gapisz i jeszcze błyskasz po oczach ? [IMG]http://img141.imageshack.us/img141/3448/fryga019.jpg[/IMG] Może się w końcu odczepi ode mnie i pośpię spokojnie.
  24. Poczułam się wezwana do tablicy , ponieważ mam w podpisie ,że nie wspomagam psów w PDT. Spróbuję wyjaśnić dlaczego. Otóż te kilka lat temu , gdy związałam się z dogo nie było chyba w ogóle PDT ,a hotelików było kilka. W ciągu tego czasu hotelików i PDT wyrosło jak grzybów po deszczu. A tym deszczem są nasze pieniądze. Bardzo się cieszyłam ,ze rozwija bezinteresowna pomoc dla zwierząt, że to jest to co chcę robić. I wsiąkłam dość mocno, ale na tyle oczywiście na ile pozwalają mi różne uwarunkowania. Od zawsze mam BDT , właściwie nigdy nie proszę o pomoc finansową, czuje się odpowiedzialna za psa od początku do końca. Gdy mieliśmy sunie, które trzeba było leczyć i koszt nieraz wynosił ok.800 zł na jedną, ratowałam się bazarkami.Dlatego też nie widzę powodu dla którego mam opłacac PDT. Cieszyłam się , gdy nas ktoś odwiedzał na wątku. Nie mogę zrozumieć dlaczego są osoby , które żądają opłat za serce. Czy naprawdę nie mogą go dać psu bezinteresownie? Wiem ,że są osoby , których nie stać na utrzymanie i leczenie psa i należy je wspomóc.i robię to .Tak samo wspomagam psy w hotelikach, ponieważ ich właściciele w taki sposób zarobkują oficjalnie na życie i mimo ,że wkładają często dużo serca w bezdomne psy i stosują niższe dla nich stawki , to nie ubierają swojej działalności w bezinteresowną. Oczywiście wpłacam w dalszym ciągu na psy w PDT , na które zdeklarowałam się dawno. Nie widzę powodu, dla którego mam się sprzeniewierzyć własnym ideałom. Na dogomanii jest tyle psów w potrzebie i użytkowników ,że każdy znajdzie swoją działkę do uprawiania. I nie można mówić ,że z powodu braku wpłat na PDT , niektóre psy giną. Psy giną z powodu sytuacji w Polsce. I tak nie damy rady uratować wszystkich.Staramy się jak możemy ,ale to jest i tak kropla w morzu potrzeb. Natomiast osoby , które nie wpłacają na PDT , same często maja psy u siebie w BDT albo wspomagają je jak tylko mogą. I to by było tyle moich wyjaśnień.
  25. Ale fajna parka, szybko się zgrali.
×
×
  • Create New...