-
Posts
23762 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sleepingbyday
-
cześć pomarszczeni! :evil_lol:
-
Gacek - młody terierek z Orzechowców. JUŻ W NOWYM DOMU !!!
sleepingbyday replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
gruba beka :evil_lol: -
Śliczny pies jak Prosiaczek wyrwany śmierci PILNIE POTRZEBNY DT!!
sleepingbyday replied to paros's topic in Już w nowym domu
dziewczyny, co tam u prosięcia? -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
sleepingbyday replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
ziółka fuj. tu sie tzreba będzie uchlać ma maksa. -
na szczęście własnie skończyła cieczke, więc troche czasu ma przed soba. ta sunia to aparat :shake:. kojec jej zostanie, małpie jednej.
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
sleepingbyday replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='sonikowa']Wpisałam Hipka olbrzyma oraz Dingo, niufo sznaucera w zwykłą, hotelową kolejkę do Ani z Brodnicy. Jeśli to zły pomysł, krzyczcie na mnie, i wypiszę ;-) Jeśli się zgadzacie, to założę Hipkowi wątek (Dingo ma prowadzaony przez Malawaszkę), bo trzeba będzie zebrać deklarację. Nie wiem jak to się uda, ale trzeba próbować. Uważam, ze dla tego psa, który całe zycie spędził w Boguszycach tylko DT daje szansę na DS. Żebyśmy wiedziały jaki jest a on się trochę zscocjalizował. Co myślicie?[/quote] sonikowa, czy wątek hipka powstał? jeśli tak, plis, wyslij mi link. [quote name='CoolCaty']Pies w typie amstaffa z czipem przywieziony pod bramę Ostatniej Szansy (...)Fundacja tego tak nie zostawi. Zgłosimy popełnienie przestępstwa - porzucenie i narażenie zdrowia i życia innych zwierząt i ludzi. Chętnie przyjmiemy wszelkie sygestie co zrobić, żeby właścicielka poczuła i zrozumiała, że tak się nie robi.[/quote] a ja mysle, ze doniesienie juz jest pokazaniem ludziom, że nie mozna ignorować swoich obowiazków względem posiadanego psa. czy doniesienie zostało złożone? nie odpuście tego! edukacja, coraz częstsze dochodzenia i sprawy w sądzie to jedna z ważnych dróg, zeby ludziom uświadomic ich powinności. nie można odpuszczać! [quote name='CoolCaty']Chandler - oczywiście pomogę z wizytą poadopcyjną. A propos Gwaizdy, to suni amimo sterylizacji miała raz epizod "cieczkowy" - bardzo interesowały się nia samce, skakały na nią. Trzeba brać pod uwagę, że możliwe, ze ma zostawiony fragment jajnika....[/quote] ten epizod to b. źle... gwiazda i tak ma pecha, mimo urody i miłego charakteru. [quote name='CoolCaty']Suczki mniejsze. Około 10 tygodni. Małe spryciule. Są bardzo mądre i kombinują niecne plany pozbawienia człowieka obuwia, lub ściagnięcia spodni pod wpływem cieżarku swoich wątłych ciałek. Niewielkie. W tej chwili ważą około 3 kilo. Brązowa ma takie włoski, że wygląda jakby była pod prądem. Zaczipowane, zaszczepione, odrobaczone. [url]http://images37.fotosik.pl/175/ca8f88d5a16f1959.jpg[/url] [/quote] czy mozna przewidzieć, jakiego wzrostu będzie docelowo ta sunia? bo może.... [quote name='CoolCaty']Suczki większe. Rodzeńtwo, 11 tygodniowe. Szczepione dwukrotnie, odrobaczone, zaczipowane. Mają już pierwsze "syndromy boguszyckie". Nie pędzą do ludzi, są czujniejsze, lekko odsuwają się przy próbach głaskania. Ostatni moment dla nich. Będą średnie. W tej chwili około 5-6 kilo. [url]http://images49.fotosik.pl/179/00204db1cac5a857.jpg[/url] [/quote] mysle, ze spokojnie moznaby pokazać tego szczeniora osobie, która szuka biglowatego. [quote name='mikoada']Witam serdecznie :) Dziewczyny bardzo proszę o pomoc, ponieważ wątek Farcikowej został zamknięty a ja jednak czasami chciałabym się podzielić informacją jaką radość sprawia nam wszystkim ten aniołeczek i wkleić co jakiś czas parę zdjęć, powiedzcie mi proszę czy ten wątek można jakoś przenieść do innego działu??[/quote] dlaczego wątek farcikowej został zmankiety, a nie przeniesiony do nowego działu? mikoada - a może założysz wątek farcikowej - jej własny, np. w fotoblogach? a tak wogóle to witam sie powakacyjnie. znów nie widze żadnej dyskusji o artykule polityki. czy powstał jakis wątek gdzieś w tej sprawie? milczeć - znaczy akceptować. a nie wydawanie psa do domu - bez zdania racji i nowe wymysły p. wahl - szkoda gadać. już sama nie wiem, jak to się zakończy. -
Zuzia w nowym domku.Powodzenia maleńka!
sleepingbyday replied to marlenka's topic in Już w nowym domu
zuzka absolutnie nie ma 8 lat. starte zęby to nie wszystko - a ich kolor? zachowanie zuzy, jej energia? nie ma mowy, żeby miała 8 lat. tzn, źle mówię, mozliwość taka jest, ale niewielka i mało prawdopodobna. -
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
sleepingbyday replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
cześć chłopaki i dziewczyny. wróciłam z wakacji, jak sie ogarne, to ogarne różne wyypłaty i przelewy. dajcie mi czas, jestem na razie w szoku miejskim :diabloti: -
Nasz kochany Felek zostaje na stałe w DT !! [Warszawa]
sleepingbyday replied to Delph's topic in Już w nowym domu
o rety, wracam z wakacji z nadzieją na dobre wieści, a tu lekarze sie powchowali w nieodpowiednim momencie. cholera! -
o, belul, co słychać? ja własnie z wakacji wróciłam. oj, tzreba sie spotkać, no nie?
-
jezu, jakie karmi, weźcie policzcie, ile ten szczenior juz ma! ona go juz goni od cyca. zaraz trzeba ciachać. a ja nic nowego nie wiem, dopiero wróciłam, na dniach ścignę grześka, niech zeznaje, co i jak u norki. a akurat mam dom dla beaglowatego.
-
Czesiek w końcu poszedł do domu. Trzymać kciuki!
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
dobra, wróciłam, to zmienię tytuł -
ja byłam wszoku, jka marlenka zadzowniła. nie zadziałała szczepionka? zła partia? wiadomo, jaki preparat był uzyty. jeśli nie zadziałał- ja bym ścigała producenta. choć w sumie nie wiem, co bym zrobiła, ale cos na pewno. dziecko pogryzione przez wsciekłego psa - oby wszystko było dobrze. to sytuacja jak z horroru, dla was, dla psa, dla nas, nie do uwierzenia. bardzo wam współczuję. jakoś przez to przebrniecie, choc trzeba czasu, ale jesli możemy pomóc, to jak w dym. marlenka, rozumiem, jest w stałym kontakcie. nie dajcie się.
-
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
sleepingbyday replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
JoSi, przedstawisz śllicznotke na watku? -
dwa - trzy ostatnie dni moich wakacji kajko robił kupę na środku pokoju. drań. on cos ma z tymi manifestacjami przez defekację :shake:. teraz sika -rano sik jest jednak. mimo leku, który dostawał 2 tygodnie temu. moż ekastracja pomoże? dzis chyba powtórzę krew, zeby sprawdzić anemię. kiedy kastracja? nie wiem. bo mam problem, teraz i w ewrześniu co chwilę mam jakies wyjazdy. krótkie, ale mam. będę sie musiała zastanowić logistycznie, jka będę znała wszystkie daty. pod koniec sierpnia wpadnie do kajka niedoszły opiekun, w dalszym ciagu kajkiem zainteresowany, ale mający teraz rózne zawodowo-prywtane przełomy. oświadczam, ze dzis kupie mu jakąś badziewna karmę. acany nie chce, royal caninu nie chce, pedigree z łaski skubnie. rozwydrzony drań :diabloti:
-
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
sleepingbyday replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
cześć dziewczyny. widziałam, ze zaczęło iskrzyć, choć nie rozumiem, dlaczego, ale to tam drobiazg. za to bardzo sie ciesze, ze na spokojnie iti pojedzie z diuną do niemiec, że na spokojnie załatwimy sprawę. dlaczego? a to dlatego, z ewszystcy byśmy z nerw umarli, jakby to sie na chybcika odbyło. a poza tym - ciesze się, ze itek ma duże szanse na dom. jasny promień nadziei, czego więcej chcieć? -
jestem. nie miałam netu juz potem, ale i nie dzwoniłam, bo pies zniknął. moim zdaniem - na dobre...:-( był bardzo chudy i utykał na tylna łapę. mógł się gdzieś zaszyć (obeszłam wewnętrzny teren sanktuarium, codziennie łaziłam w tamtych okolicach), mógł pójść w polskę, mógł nadziac się na mysliwego, wszystko mogło się zdarzyć. był piękny i przeraźliwie smutny. źle mi bardzo, ze nie namierzyłam go juz potem. oczywiście znajomi są uprzedzeni, ze maja zwracac uwagę, ale nie mam nadziei. ten "sznaucer" bezdomny, który tam jest - już 2 lata - to raczej nie sznaucer, sierść ma tylko podobną. ma wystająca dolna szczękę. ktoś sie nim opiekuje (chyba nawet kilka osób psu pomaga, a w tym roku ktos go ostrzygł). zimą mieszkał w hotelu 500, ale zmienił sie właściciel i chłopak dostał wymówienie. rozmawiałam z tym facetem, który sie nim głównie zajmuje i on powiedział, ze jakos przezimuje pies, zginąć mu nie dadzą, więc powinno być ok, jak go nic nie przejedzie. i tu jest problem - on sie rozgląda za samochodami (był wyrzucony najpewniej), ale jak go cos zainteresuje, to łazi po ulicy, przechodzi przez ulicę, a tam ruch jets niezły. więc - będzie miał farta, to pod samochód nie wpadnie. będzie tak koczował, dopóki będzie miał farta, aprzy njamniejszej chorobie - będzie problem. chłopak (roboczo nazwany kapsel), ma ponoć ok 3 lat, ale to tylko słowa tego faceta. czy pies zna smycz - nie wiadomo, nikt nie próbował. moim zdnaiem - warto zamienić temat wątku. jakby sie bullowaty pojawił, to wrócimy do tematu, ale ten kapsel też zasługuje na uwagę. beznadziejnie durna jestem, nie mam jego fotek, a mogłam przecież zrobić. ale ścigne znajomych o fotki...
-
cześć pracy. o matko, a miałam nadzieję, że jak wrócę z wakacji, to bedzie watek przeniesiony do innego działu. a tu kiszka :shake:. no nic.... przyjdzie i na nia czas. mgie, dalej potzrebujesz nowego tytułu/ "Oryginalna, młoda, słodka - jednym słowem: Ciaputka. Suczka szuka domu" "zachwycająca, młoda sunia - może byc twoja" "Ciaputka - młoda i wyjątkowej urody. Czy takiego psa własnie szukasz?" nie mam jakos weny, ale może sie przyda....