Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. jak ma cieczkę, to powinna mieć napuchnięty srom. ja miałam wrażenie, że ona była sterylizowana, ale może być mylne. niemniej jednak jeśli była, to może miec też pseudocieczki. wolałabym opcję z brakiem sterylki... ciesze się, że znalazł się transport, bo naparwa samochodu mojej mamy się przedłuża. proponuję telefon do tego pana w środku dnia, zeby się upewnić, ze wszystko ok.
  2. między "zdechnięciem", a rozmoczonym wodą chlebem istnieje ogromne powiązanie. jeśli ktoś tego nie widzi, to po prostu nie rozumie/nikt go nie nauczył mechanizmów, jakie zachodzą między językiem opisującym kogoś/coś, a stosunkiem do tego kogoś/czegoś. było tu kilka postów na ten temat i były one dość zrozumiałe, ale nie wiem, mam wrażenie, że zachodzi taki mechanizm, jak u kreacjonistów. nie pasuje do poglądów religijnych, że ziemia ma więcej niż kilak tysięcy lat? phi tam1 "[B]Bo moim zdaniem[/B] to niemożliwe, żeby była starsza!" [I]Abrakadabra, nie rozumiem, jak możesz robić publiczną szopkę i chlipać nad śmiercią (pardon, zdechnięciem) psa, którego znałaś..! nie możemy dopuścić, zeby się z tego robiło kilka stron świeczuszek! należy informację o zdechnięciu przyjąć i nie odpowiadać żadnym postem, bo się robi kilka stron żenady....[/I]
  3. lisio szykuje się na wakacje w małym miasteczku na zamojszczyźnie. będzie miał podwórko i obawiam się, ze się cofnie w rozwoju o millenia, mogąc jazgotać zza płota na cały świat....
  4. mi tak trochę wydaje, że mógł dostać np zawału, udaru, na tyle silnego, że choć nie było żadnych objawów (nie czuł się gorzej, wszystko było normalnie ponoć), a go zabiło... kajka oglądało kilku wetów w wawie, w tym wielki "prufesór" i każdy co do jego wieku mówił to samo. niemniej jednak pamiętajcie, że on został znaleziony w stanie skrajnego i długotrwałego wyczerpania organizmu z głodu - jak to wpłyneło na stan jego organów, nie wiemy. i te podejrzenia o chów wsobny (no, ale tylko podejrzenia). kondolencje należą się opiekunom, w końcu niezależnie od tego, czy nas rozumieli, to taki dom, który kajka zaakceptował i pokochał, musi być wyjątkowy. to był naprawdę cud, że kajko znalazł swoje miejsce na ziemi. tak mi strasznie żal - moim zdaniem to przedwczesna śmierć.
  5. chodzi o przemyslenie i rewidowanie swojej wiedzy i przyzwyczajeń wyniesionych z domu. nie postulujecie tego wśród chętnych na adopcje myślących, że psa karmi się rozmoczonym suchym chlebem? przecież oni tez z domu wynieśli taka wiedze. i jakoś rozumiecie, że trzeba im wytłumaczyć, ze powinni zmienić swoje przyzwyczajenia. spróbujcie zatem przemyśleć i zmienić swoje. bo członkowie rodziny wam zdychają... jeśli nie widzicie,
  6. z moim? no własnie to od ick, za ksiązkę z zadaniami mensy.
  7. utrzymuje moja deklarację (ale ja mam dopiero pierwszy miesiąc płacenia).
  8. ja do mojej suki czasem mówię "świnko wstrętna". tak, xxx nie zauwazyła przymrużenia oka, wydawało mi się, ze po kolejnym akapicie widać ;-)
  9. Mam bardzo smutną wiadomość - Kajkulec nie żyje. Umarł w nocy z czwartku na piątek... Dostałam mejla od zszokowanej opiekunki. Nie wiedzą, co się stało, rankiem mąż p. Lidii znalazł Kajka martwego. Nie mogę jeszcze uwierzyć. Mieszkał u mnie rok, przywiązałam się do wariata, często go wspominałam i kurczę, tęskniłam za nim. I liczyłam, że jeszcze dobre kilka lat będzie żył. Niestety pomyliłam się. Cholera! Nie do końca do mnie to dotarło...
  10. xxx52 - ale juz rozumiesz, ze takim zachowaniem odstawiasz publiczna szopkę? nie mówiąc o anglikach, francuzach etc- ci to całymi społeczeństwami odstawiają szopkę, hańbiąc ludzkie imię "najważniejszego naczelnego" poprzez używanie jednego czasownika oznaczającego czynność umierania zarówno w odniesieniu do ludzi, jak i innych zwierząt. Prymitywy! no, to jak uważacie, że używanie słowa nacechowanego negatywnie nie przekazuje treści nacechowanych negatywnie, to o czym w ogóle ta rozmowa?? Czy wystarczy, ze według czyjejś opinii dany wyraz coś oznacza, żeby to faktycznie oznaczał? co to wasze: "dla mnie" ma do rzeczy?
  11. kurczę, kinia, nie mozna nie w środę? akurat mam deadline dwóch raportów do ministerstwa, nie mogę wziać wolnego. nei dałoby się na czwartek, a najlepiej piatek przelożyć?
  12. rurek będzie miał 15 zł na kastrację od ick.
  13. używanie wyrażenia "pies umarł" nie ma nic wspólnego z tęczowymi mostami! nie jestem zwolennikiem tm i raczej nie uzywam takich określeń, ale rozumiem potrzebę psychicznego przeżycia i przepracowania śmierci ukochanego zwierza. i tak chamskie zachowanie, jak wyśmiewanie sposobów radzenia sobie z tym jest dla mnie szokujące! chichrajcie się z tego prywatnie i idźcie na kurs taktu. co do zdychania: może w takim razie ćwiczenie? Człowiek śpi. Pies - ....? Człowiek zyje. Pies -...? Człowiek nie żyje. Pies - ....? dlaczego mówi się o cżłowieku, że zdechł? przykładowo w filmach - zdychaj, gnoju? bo to JEST WYRAZ NEGATYWNY! pogódźcie się z tym, że wasze przyzwyczajenia nie są miarą wszechrzeczy. człowiek sie uczy całe życie. można się zaprzeć, nie pzremyśleć, nie poszukac informacji i "na złość babci dziadek się powiesił", ale na tym nie traci nikt, oprócz was. ukończenie 18 lat nie czyni z nikogo dokończonego, rozwiniętego człowieka. człowiek rozwija się do śmierci. Albo nie i cały czas pozostaje już dorosłym osiemnastolatkiem.
  14. [quote name='filodendron'].... Obie jesteśmy w takiej samej sytuacji - ze względu na priorytety po prostu nie powinnyśmy razem chodzić na spacery z psami i z dziećmi, bo nie daj Bóg coś się przytrafi...[/QUOTE] filodendron, behemotka, jak nabardziej poowinnyście razem chadzac na spacery! jedna będzie ratowac psy, a druga dzieci - idealnie się uzupłeniacie :razz:. może o to chodzi w zyciu, bo ja wiem? jakby wszyscy byli lekarzami, to kto by mi pralkę naprawił? co do zdychania - to ważna uwaga, ta o higienie językowej. po pierwsze i najwazniejsze język kształtuje świadomośc i ten slogan jest prawdziwy w stu procentach! między innymi dlatego mamy społeczeństwo tak średniowieczne w kwestii praw zwierząt, bo język, jakim operujemy, by opisac ich aktywność, zycie i śmierć stawia je automatycznie niżej (pomijam tu kwestie kolejności ratowania!) Chodzi o to zaczarowywanie rzeczywistości, jakie, przykładowo, stosują mysliwi - farba, badyle, a nie krew, nogi itd - łatwiej zabić coś, co nie krwawi, tylko puszcza farbę, no nie? ale śmierć jest śmiercią, a nie zdychaniem. to "czynność" naturalna dla wszystkich zwierząt, dla nas też, natomiast negowanie wagi tego faktu przez używanie słowo o pejoratywnym zabarwieniu jest zdecydowanie oceniające. to o czym piszę jest kwestią kultury danego społeczeństwa. [B]proszę, wymieńcie mi języki obce, w których używa się do opisania śmierci zwierząt i ludzi odmiennych czasowników.[/B] my, jako zdeklarowani psiarze mamy obowiązek nieśc kaganek oświaty (a nie kaganiec przyzwyczajeń wyniesionych z domu). wielu z nas musi jeszcze pracowac nad swoimi przyzwyczajeniami i wiedzą. każdy zapewne na innym polu. ale mamy chrzaniony obowiązek pracowac nad sobą w tej kwestii. jeśli nie my, to kto?
  15. co ty?? myślałam, ze sa niezniszczalne.... masz psy, czy piranie?
  16. czy malinka ma zrobione ogłoszenia, czy szukac kogoś, kto porobi? ją trzeba ogłaszać!
  17. ruda też tak mysli. i danka też, spoko wodza :-)
  18. sylwiasdo, jak pisałam w pw, chodzi mi o potwierdzenie na wątku BAZARKOWYM. nawet ci linka puściłam. to wymóg regulaminu, musze rozliczyć i zamknąć bazarek.
  19. a wrzucam fotki lisława :-). z ostatnio ukochaną zabawką [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/P080711_1542.jpg[/IMG] ze zofiom [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/P060711_2311_01.jpg[/IMG]
  20. generalnie, to spór na tamtym wątku dotyczył tego, że jedni deklarowali, iż wyobrażają sobie sytuację, w której pies będzie wazniejszy od człowieka (stąd rózne przykłady, typu pies ratownik i gwałciciel - jaskrawość przykładów po prostu ułatwia przekaz, choć bez sensu było branie ich dosłownie). natomiast druga strona sporu uznała to za upadek moralności, stojąc na stanowisku, ze zawsze człowiek powinien być na pierwszym miejscu. stąd min emocjonalna sygnatura arwili o upadku obyczajów i o dzieciach. sygnatura niestety także nie fair, bo ukazująca drugą stronę jako przeciwieństwo jej poglądów-że zawsze zwierzę przed człowiekiem. a my nic takiego nie twierdzimy!
  21. bo kicha z transportem jest. moja mama wyjeżdża na wakacje i zostawia mi samochód, ale jest kilka ali: jutro idzie po raz drugi z rzędu do naparwy, bo się jarał (zwarcie). poprzednia naprawa nic nie dała. zobaczymy, jka będzie tym razem, niemniej jednak nie zagwarantuję, że będe miała odwagę jechac nim w dłuższą trasę. a właśnie, ile to km z wawy licząc, by było? potzrebna była by też - jak samochód byłby sprawny - ściepa na wachę. no i pewnie mój wolny dzień, a nie zawsze mogę go wziąć, ale to już małe miki przy reszcie. co do używalności samochodu - będe pewnie wiedzieć gdzies w połowie przyszłego tygodnia.
  22. wtorek i środa dla mnie odpadają, nie będe mogła wziąć wolnego. pozostałe dni - mogę. powinno sie okazać, najpózniej na początku przyszełgo tyg, czy samochód się naprawił (to już drugi raz daje czadu). jeśli tak, będę mogła was zawieźć. będziemy musieli pokryć koszty benzyny jednak. jeśli macie inny transport, to go na wszelki wypadek zaklepcie, bo raz, samochód niepewny, dwa, terminy też są istotne.
  23. poczekam na potwierdzenie, żeby nie zapeszyć. czy ktoś bywa w okolicach świętego krzyża? warto byłoby sprawdzic, co z tym drugim psiakiem.
×
×
  • Create New...