Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. dziewczyna je dobrze, jak nigdy dotąd zapewne, to i łupieżyk ma ;-)
  2. [B]dziewczyny ważne:[/B] mam kumpla, który pracuje na allegro i jak mu opowiedziałam, że macie kłopot, tro się zdziwił, bo takie rzeczy idą z automatu ponoć. napiszcie mi na mejla lub pw, co i na jaki adres wysyłałyści. albo na mejla mi forwardujcie te mejle do allegro, postaram się pomóc.
  3. ciśnienie mi skoczyło.... wiecie, dlatego ja przy adopcjach zawsze mówię - owszem, staramy się pomóc w dużych sprawach finansowo-weterynaryjnych (umówmy się, także niewielu z nas stać z marszu na duże leczenie, operacje czy rehabilitacje), ale nie obeicujemy! są to zbiórki po prywatnych osobach i całości kosztów nie damy rady. ale oczywiście nie zostawimy z problemem, niemniej jednak fundacje w pierwszym zredzie pomagają bezdomnym, a wyadoptowany peis już taki nie jest i trudno będzie całość kosztów pokryć. oczywiście pomagamy w znajdywaniu tańszych, a dobrych wetów itd. dawać wędkę, anie rybę, bo się delikwent przyzwyczai do odbębniania za niego obowiązków.
  4. na wyproście i do góry trzymane tylne nogi - nie ma szans, zeby pies czlowieka ugryzł, musiałby zrezygnowac z podpierania sie pozostałymi dwiema nogami o ziemię. wtedy by rymsnął na ziemię. pomysl; z gwizdkiem tez moze zadziałać, w różnych sytuacjach rózne rzeczy działąją, a gwizdek raczej lekki, miec na wszelki wypadek nie zaszkodzi. gdzie się kupuje gwizdki?!!?
  5. odniose się to waszych odpowiedzi sprzed kilku stron - to prawda, male jazgoczące podbiegające maja wielu fanów, ale... sa tak po prostu od szczeniaka wychowywane (podejrzewam, z eprzez wzmacnianie róznych bzdur w dobrej wierze). a zaadoptowac takiego, co to sie nie łasi do ciebie, tylko pół dnia musisz sztuczki z żarciem wykonywac, zeby cię nie dzabnął o, to juz inna sprawa. co do kopania walczących psów - sama tak kiedyś kopłam jedna choelrę, która mi zośkę bez zdania racji i od tyłu zajadle zaatakowała. bez sensu, głupota, ale to jest tak, jak z poślizgiem samochodowym - pierwszy odruch, to hamulec do podłogi, co jeszcze sprawe pogarsza. nawet wiedząc to, trzeba umiec opanowa odruch, a bez ćwiczeń się nie da. a ile razy w końcu nasze psy sa poważnie, naprawde powaznie atakowane, żeby miec okazję do ćwiczeń? na szczęscie - niewiele. a z łapaniem za tylne nogi to jest bardzo dobry motyw - trzeba złapać tak, jakby sie łapało taczkę, na wyproście i do góry - pies musi ogarnąć równowagę i po prostu odciąga to jego uwagę od walki. niestety jest szkopuł - one sie tak wiją, że trudno do tych nóg dolecieć, bo sie biega w kółko. próbowałam kiedyś ;-). jest wyjście - nie łapiemy sowjego psa, tylko umawiamy się zdrugim właścicelem, że łąpiemy psy za nogi, który nam tam pod ręce podleci. ale jeszcze musi być do tego ten drugi właściciel ;-).
  6. proszę rozreklamujcie wśród znajomyc h bazarek na koszty leczenia i karmy rurka. no i zapraszam, oglądajcie, licytujcie, podbijajcie. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/210358-JAK-INTELIGENTNY-JESTEŚ-DOGOMANIAKU-do-5.07[/URL]
  7. chyba mnie nie zrozumiałyście, ale późno, a ja jeszzce musze tyle rzeczy... a z maxi jka było, sama wiesz. znalazłam sponsora z duża deklaracją, ktora została delikatnie mówiąc, wycofana. na to miejsce znalazłam, co uważam za cud i sukces, 210 zł miesięcznie. to sporo, jak mi się wydaje. resztę możnaby bazarkami dozbierać, tylko te bazarki trzeba robić. i mogłabym w tym pomóc, ale czy skorelowane sa nasze działania? zresztą to nie było tak, że hurra, jest biedny pies, deklaracje się znajdą, wyciagamy. dałam wam cynk, ze mam sponsora. troche inna sytuacja chyba? a z twojego postu wynika, że szaleję z wyciąganiem, a jak sa problemy, to niech pies wraca do schronu. no co ty. nie na nas spoczywa odpiwedzialnośc za brak odpowiedzialności u deklarantów, ale za maxi cz\uję się odpwiedzialna. maxi nie zostawię, intersuję się nią, jeżdżę do niej, dzownię do p. ewy, robie foty, wypytuję o rózne rzeczy, np czy są ogłoszenia juz, czy szukac kogoś do zrobienia ich? i nie wiem tego. wszyscy jesteśmy zaganiani i nie oszukujmy się, kilka spraw zawsze leży odłogiem. ale nie zacznijmy sobie tutaj skakac do oczu, ty to, a ty tamto. fakt - jeśli śledzikowi nie uda się zebrać większości deklaracji, to albo decydujecie, brzydko mówiąc, populistycznie, albo rozsądkiem, choc to boli. piszę to w ostrej, krótkiej formie, ale po prostu wiem, jaką macie sytuacje z kasą i nie zazdroszczę wam musu podejmowania róznych deczyji i rozwiązywania boguszyckich problemów z finansami. i nie napisałam tego ot tak, z lekkim sercem. po prostu uczę się, że musimy miec twardą dupę. śledzik (tfu tfu), byłby w starsznej sytuacji, ale skąd fundacja weźmie kasę? tylko i aż o takie aspekty tego wszystkiego chodzi, a nie o to, ż ejest źle, to zamykamy kramik. ja przecież nie pisałam, że poddajmy się, nie ma sensu! to torche przypomina dyskusję o usypianiu slepych miotów czy sterylkach aborcyjnych. moraliści zawsze mają argument, ze cenne życie itd, ale uważam, że nas nie stać na spokój sumienia, ze musimy go poświęcac. i że z cała świadomością "mania" krwi na rękach ślepe mioty powinny być w naszych polskich warunkach usypiane. to taka analogia, mam nadzieję, ze zrozumiecie, co chcę przekazać.
  8. ja też nmapisałam do mparsley, nikki oraz do milki76. mikoada ma dalej zapchana skrzynke, ale dałam znać wpisem w profilu, żeby wyczyściła. generalnie uważam, że trzeba próbowac dalej, np przez najbliższy miesiąc (bo na ten czas śledzik kase ma), ale jeśli nie zbierze się conajmniej 2/3 potrzebnej kwoty miesięcznie (resztę dopcha się bazarkami), niestety śledzik powinien wrocić do schronu. a to dlatego, że, niestety, rachunek ekonomiczny jest prosty - fundacja dokładając resztę na jednego śledzika, obcina kase na utrzymanie psów w boguszycach - a ich jest mnóstwo. w większości dla nas anonimowe, nie jesteśmy z nimi zżyci, jak wy ze śledzikiem, ale nasze/ wasze emocje nie mogą odbierać innym przysłowiowego chleba. tutaj mamy albo -albo. będzie to porażka, ale nie mamy prawa za wszelką cenę (czytaj, inne boguszaki), ratować się przed przyznaniem do porażki. co, oczywiście, mam nadzieję, ze nie nastąpi. i wiem, mi jest łatwiej takie deklaracje tu składać, bo nie jestem związana ze śledzikiem, znam jego sprawę i tyle. ale musimy uczyć się podejmować też trudne decyzje.
  9. też nie znam, i nie widze w deklaracjach. ale napisze :-)
  10. wpiszcie dziewczynki moja deklarację 10zł/mc
  11. wyslane, ale do maspley nie (nei znam, w spisie darczyńców nie ma, może to jakas literówka?) i do mikoady nie, bo ma zapchana skrzynke, ale jej się wpisałam na profilu, żeby porządek zrobiła ;-) co z marspley?
  12. marspley??? nie znam! resztę powiadomie o ciaputce z pytaniem o sledzika.
  13. koosiek, czekam na wpłaty i przelewam.
  14. Martens, hihi, critters to bardzo dobra nazwa dla małych zajadłych podbiegaczy. osobiście znam takich ksywek więcej, bo jestem [I]szczęśliwym [/I] DT takiego cuda pod tytułem "chłop żywemu nie przepuści" i naprawdę czasem się boję, ze mnie czeka wykluczenie społeczne :roll:. lisław - zdzisław mieści się pod kaloryferem, a chodzi na smyczy i w kagańcu. spuszczam go tylko jak po horyzont na łące nikogo nie widzę, albo wśród znajomych psów, bo się już do jego żulostwa przyzwyczaiły i w doopie go mają. a do niektórych przyzywczaił się on i nie szczeka. im większy pies, tym większy dystans liśko jest w stanie przebiec, zeby takiemu naurągać. miałam kilka wpadek, to wiem... kaganiec zawsze miał ale co z tego? a ksywek to ma sporo - kargul lub sołtys (jestem pewna, ze pilnował kiedyś obejścia na jakiejś wiosce i nawyki mu po prostu zostały, a że kilkulatek to trudno takiej nodze szkoleniowej je wyplenić), a, jeszcze forfiter :diabloti: ostatnio zębacy ty buraku wioskowy :evil_lol: ale generalnie to ja go polubiłam, choć jest super wkurzający na spacerach. aaa, ludzi tez potrafi dziabnąć. i co, myslicie, ze znajdzie dom :cool3:?
  15. a propos garnituru - moja sucza leci witać każdą panią z wózkiem dziecięcym, odkąd jej ukochana człowieka została matką i widują się na spacerach. do tej pory dzieci olewała, teraz muszę uważać, bo nie wszyscy rodzice koniecznie lubią psy.
  16. no, ja jestem teraz tymczasowa opeikunką takiego agresywnego podbiegacza, nie jorkowatego, raczej kargulowatego;-). łazi więc w kagańcu i na smyczy (choć mieści się pod kaloryferem), ale przy znajomych psach go spuszczam, raz, niech się socjalizuje, a dwa, ze one i tak go olewają, najwyżej patrzą jak na wariata, ze co sie idyjota drze. lisław to pies legenda, wszyscy mają z niego polewkę.... na szczęście nie drze japy na te psy,do których sie przyzywczaił. ale na nowe sie drze nawet na smyczy, więc naprawdę myślałam dlugo, ze mnie wykluczenie społeczne czeka....
  17. Niuni, co tu duzo mówić, moje kondolencje.
  18. Przyszło 22.06 10 zł na odjajczanie rurencjusza, od katarzyny09, dzięki :-0
  19. dziewczyny - na śledzika ode mnie piszcie 10 zł. nie dam rady więcej, 40zł dla ciaputy to było duże obciążenie i z ulgą moje konto powitało jej adopcje. do klops trzeba pisać, ona rzadko bywa na dogo w ogóle. na pewno ucieszy się z info, że kropa ma dom. można ja poprosić o mniejszą deklarację. myślę, ze i tak dużo pomagała, a lepiej dostać mniejszą, niż żadną. nikki tez rzadko wpadała, ale na pw zawsze odpowiadała. trzeba ją tez poinformować, ze na ciaputkę juz nie musi wplacac. generalnie - trzeba powiedzieć darczyńcom w pw, bo na wątek nie musza wchodzić. [B]kto jeszce nie wie? to dam znać tym osobom, tylko napiszcie, kogo poinformować[/B] GDZIE WPLACAC NA ŚLEDZIKA?
  20. może kiedys w końcu dam radę pojechac z wami do malinki. wtedy nakręcę telefonem, inaczej nie dam rady. jak stoimy z ogłoszeniami? allegro? czy jest na wątku ktoś, kto może to zrobić, bo szczerze mówiąc nie orientuję się, kto takie rzeczy umie i ma konto :-(
  21. może kiedys w końcu dam radę pojechac z wami do malinki. wtedy nakręcę telefonem, inaczej nie dam rady. jak stoimy z ogłoszeniami? allegro? czy jest na wątku ktoś, kto może to zrobić, bo szczerze mówiąc nie orientuję się, kto takie rzeczy umie i ma konto :-(
  22. trzymiemy kciuki - niezaleznie od rurka, żeby było jasne!
×
×
  • Create New...