hej.
też nie rozumiem tego, że chirurdzy nie mówią o mozliwości badania wycinka.... i nie bardzo wiem, dlaczego tatra była w lecznicy, ale może guz był rozlany? albo może dawał objawy,dlatego usg robiono? w takich sytuacjach częściej zostawia sie psa do obserwacji i być moze dlatego?
moja sucz miała wycinananą śledzionę też na bemowie i nie mam uwag, ale przyznaję, mam tam kolegę chirurga, który ją ciął. powstańców ma bardzo różne opinie - nic dziwnego, kilinka duża, wiec wiele moze się zdarzyć, dobrego i złego.
trzymma kciuki za tatrę - i faktycznie, róbcie usg raz na pół roku, przynajmniej przez te pierwsze 2 lata. do usg najlepszy jest dr marcińśki, przyjmuje w kilku miejscach w wawie, więc dobierzecie sobie lecznicę, do której wam najbliżej.