Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. hej! cytuję powyżej cos, co mi się wydaje mądrą opinią. od rozpowszechnienia tej afery czytam wątek - bo potrzebuję wiedzieć, jak my wszyscy, jakie są mechanizmy takich oszustw, jak dochodzi się do prawdy - to dla nas wszystkich ważne, wszyscy jesteśmy narażeni. nie wypowiadałam się do tej pory, bo po co kolejne wpisy typu "to straszne" itd. i tak macie przerąbane (nie dziwię się, ze źle sypiacie) i naprawdę bardzo mi was żal (mówię o osobach bezpośrednio związanych ze sprawą) a wątek się rozrasta do ogromnych rozmiarów (i jak to na forum, część tylko coś wnosi - no, ale taka natura forum, taki hyde park). alta craya, sieropsiniec, wola milosz- te nicki mi cos mowia, musiałam być jakos w kontakcie, może gadałam na jakimś wątku, może w jakimś bazarku uczestniczyłam - ale to tyle. teraz jednak pomyślałam, ze sie wypowiem, bo może trochę pomoże wam bezstronna wypowiedź osoby, ktora praktycznie z zewnątrz obserwuje sprawę. najbardziej, po ostatnim tygodniu, uderzył mnie mechanizm, który - mam wrażenie - wspomaga takie aferantki, jak wiola, czy jak jej tam - pokażę to na przykładzie afery z giselle - teraz, jak g*wno walnęło w wentylator, ci, którzy zawierzyli wiolce, a giselle i michelle krytykowali, częsciowo odwracają postawę. to być może jest mechanizm psychologiczny, jakiś zew grupowy, że szuka się opozycji do złego (czyli, jak wiola była ok, to giselle nie była,a teraz jak wyszło szydło, to na giselle inaczej się patrz). i nie mówię o pw z dzieckiem, bo nas tu obchodzą psy i poziom opieki nad nimi. nie wiem, czy dasza była zaniedbana, czy nie, sam diabeł tego nie rozwikła, ale chodzi mi o to, że bardzo trzeba się starać, zeby nie nakręcac takiego oceniania grupowego na podstawie postow, a nie wiedzy bezpośredniej, nie zmieniać postawy o 180stopni na hura - bo to bardzo, bardzo pomaga takim wiolom! nie krytykuję nikogo z was - kto jest pewny, że nie dał by się nabrać, niech pierwszy rzuci kamieniem. ale bardzo ważna jest wasza/nasza postawa po ujawnieniu afery - jak do siebie bedziemy sie odnosic? czy coś zmienimy w swoim podejściu? jeśli tak, to co i jak, żeby nie wpaść w paranoję? jak sprawdzać nowych, skąd wiemy, ktorzy ze "starych" są godni zaufania? ni cholery nie wiem, jak do tego podejść! wielu z nas zna się w realu, ale czy to wystarczy? czy zawsze? ale jest jedna sprawa, która wydaje mi się ważna -- im więcej rzeczy wiecie, im więcej pomysłó macie (jak np sprawa o wyłudzenie, bezprawne uśpienie psów - w końcu prawo jest jednoznaczne) tym mniej na razie ujawniajcie tutaj - w końcu siedzi tu miłosz, a nie macie wręcz prawa wierzyc mu choc minimalnie! nawet za cene krzywdzącego posądzenia niewinnego, trudno! nie ma co nawet formułować jakichkolwiek wątpliwości. jedynie nmiędzy soba, na pw, niech nikt z ew. wspólników nie ma wystarczającej wiedzy do przygotowania się do ew obrony - macie konkretne zarzuty, informacje, wyłapujecie nieścisłości -nie piszcie tutaj. skala tego, co zrobiła wiola, w dodatku fakt, że jest raczej przestępcą, aż się prosi, by sformułowac dodatkowe zarzuty. czeka was ogrom pracy, ale działacie w imieniu zabitych psów i zawiedzionego zaufania i nie mozna wam zrezygnować z prób doprowadzenia do ukarania wioli za to, co robiła. trzymam mocno kciuki. za nas wszystkich też. i jeszcze na koniec podpiszę się pod postem waldi - umowa o dt to naprawdę zero wysiłku i w dodatku podstawa obowiązkowa! ja sama zawsze nalegam na podpisywanie takiej umowy, a jestem bdt. zresztą chroni obydwie strony, jakby przyszło co do czego.
  2. [quote name='obiezyswiat75']Już po wizycie :) Byłyśmy u Sylwii i najpierw kilka słów o Jej hoteliku i o Niej samej - jest cudowną ciepłą otwartą osobą. Ja od razu poczułam się jak w domu :) A te klika godzin minęło momentalnie. Psy u Sylwii mają rewelacyjnie, są radosne otwarte na człowieka, widać, że się z nimi pracuje, dba o nie, że znają człowieka, że są uczone zasad i bycia z człowiekiem. Ja jestem zachwycona :loveu: A teraz o Aramisku.... Będzie to moja subiektywna ocena oczywiście. Przede wszystkim Aramisek jest dużo mniejszy i drobniejszy, niż wynika to ze zdjęć. Bardzo się zdziwiłam, bo i główka malutka i ciałko drobne, a na zdjęciach taki potężniejszy się wydawał. Lubi kabanoski :cool3:, bardzo lubi :) No i teraz powinnam zapewne napisać, że jest super przytulaśnym pieseczkiem, no ale nie jest. Nie reaguje na swoje imię, po spuszczeniu go ze smyczy potrzeba dwóch osób, żeby go na nią złapać. Jest wycofany, boi się wyciągniętej ręki, przy próbie głaskania kulił się w sobie. Jak dla mnie, w obecnym stanie to on nie ma szans na adopcję, bo zachowuje się jak dziki, autystyczny pies. Potrzebuje domu, który będzie z nim pracował i człowieka, który będzie miał cierpliwość i czas dla psa. Tak ja to widzę.....[/QUOTE] dziewczyny, kilka spraw: - gdzie są te fotki, co zrobiłyście? mogą być też pośladki, ale niekoniecznie. - jestem zaniepokojona stanem psa- nie byłam absolutnie świadoma tego, że jest aż takim dzikusem!!! dlaczego tego nie wiedziałysmy?? psu trzeba znaleźć koniecznie lepsze dt. chyba, ze do końca jego życia planujemy go utrzymywać u pana gabriela. któremu chwała za trzymanie psa, ale aramis potrzebuje o wiele, wiele więcej.
  3. hej balbina, dzieki; chodzi roman po okolicy = wtedy; jak bylam; gdyby nie polal; to bylby w wawie; ale polazl, a potem sie rozmyla opcja pomocy;;;
  4. zrobie bazarro oczywiscie, jak sytuacja u nich?
  5. trudno, trąba nie trąba, cykaj!
  6. dokladnie, taki z metra cięty cwaniak. zadowolony, jakby michę schabowych wciągnął/
  7. o kurczę, ale wam fajnie!!! Czekamy na fotki i relację :)
  8. a wiesz gocha, ze nawet nie zauważyłam, co on tam szemrze czcionką jedynką ;-)? fakt, że net bywa wolna amerykanką, ale paru rzeczy tu się nie daruje, czego cwane gapy się prędzej czy później uczą..
  9. dzięki za potwierdzenie wpływu. powiem wam, że nigdy nie słyszałam o puchnących poduszkach łap. kojarzy mi się z reakcja alergiczną. dajcie znać, jka dojdziecie do diagnozy. morgana wymiziajcie ode mnie, ale jakos delikatnie na wszelki wypadek ;-). chłopakowi psuje sie co nieco (też bym na pęcherz stawiała, swoją drogą), ale trudno, w tym wieku ma prawo. byle sie psuło to, co tanie w naprawianiu i niegroźne dla całokształtu...
  10. chyba nie damy rady większych kwot zabezpieczać regularnie.....
  11. zrobiłam bazarek może zechcecie zajrzeć - w podpisie.
  12. nic, siedzi, gdzie siedział, balbina cyknie mu owe fotki, jka znajdzie czas. ma wydarzenie na fb, ale cisza tam jest. chcę mu zrobic ogłoszenia, ale czekam na bardziej marketingowe zdjęcia ;-)
  13. a tak swoja drogą, to wysłałam deklarację lipcową ;-)
  14. przyznam, że nie wygląda to dobrze.
  15. to prawda, nikt nie posądza, a zawsze wdzięczni będziemy za opieke nad psem na mega dlugach miesiącami, a wręcz latami. Olena, może dać znać p. gabrielowi, że nas obowiązuje regulamin i mamy kłopoty, bo nie dostarczamy regularnego sprawozdania finansowego - jak tak dalej pójdzie, zabronią nam zbierania kasy na aramisa - trzeba to umotywować regulaminami, a nie naszym widzimisie. inaczej też szuka sie ew. darczyńców, jka jest bałagan w finansach - a to się przekłada na to, czy mamy długi i czy on ma kase od nas. od tej strony bym go zahaczyła.
  16. to prawda. rozliczanie i dobroć dla psów to dwie niezależne rzeczy i musimy byc rzetelnmi. neistety to pisze ja, która nie moze znaleźć czasu, zeby rozliczyć swojego podopiecznego... wstyd!
  17. a słyszeliście o wendy? to jest whippet, jakby kto pytał. [IMG]http://branthansen.typepad.com/photos/uncategorized/2007/07/14/musscly_dog.jpg[/IMG] myslałam najpierw, ze jest na sterydach,ale wyczytałam, ze ona ma genetyczna wadę, która powoduje, ze ma patologiczny przyrost mięśni. słyszeliście coś o tym? podobno zdarza sie whipettom....
  18. TYLKO NIE ON!!! właśnie weszłam na dogo po weekendzie....... myślałam, ze to był super weekend, jakże się myliłam! mój najukochańszy boguszak, najcudowniejszy olbrzym, najfantastyczniejszy najcudowniejszy hipolit nie żyje :-(. dziewczyny, nie chcę uwierzyć. TO JUŻ KONIEC JAKIEJŚ EPOKI. BEZ HIPOLITA TO NIE JEST TO SAMO.....
  19. no, ale jedzenie to nie wszystko, apoza tym łaska pańska na pstrym koniu jeździ. zwłaszcza, jak lata za motocyklami i rowerzystami. polecam link do wydarzenia na fb, jeśli możecie rozreklamujcie chłopaka: [URL]https://www.facebook.com/events/400551706720410/[/URL]
×
×
  • Create New...