Jump to content
Dogomania

Hala

Members
  • Posts

    9365
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Hala

  1. A ja byłam dziś w schronie. Zaraz będę wstawiała zdjecia. No...może za dlużsża chwilkę. Kamila, ja z checią pojadę do schronu w sobotę.
  2. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img389.imageshack.us/img389/3905/img4709ii9.png[/IMG][/URL]
  3. W schronisku byłam, Kremusia wymiziałam. Porobiłam mu foteczki. Jak się okazuje, Kremek nie jest taki duży, jak mi się wydawało. Aż mnie jego szczupła budowa zaskoczyła. JJest mniejszy od labka i tak naprawdę z labka ma tylko kremową sierść. Do tego Kremek jest niesamowicie przyjacielski. Uwielbia kontakt z człowiekiem. Mieszka najczęśćiej na budzie razem z Dinem, którego niektórzy pamietają. Potem kremuś bawił się z większym od siebie psiakiem. Widać, że sprawiało mu to przyjemnosć. Jak przyjechałam do schronu, to nie było juz Oli. A ona najwięcej wie o przeszłosci psów. Postaram się do niej dziś zadzwonić i wypytać i przeszłosć Kremka. Wówczas będę mogła ruszyć z ogłoszeniami. Nie chcę pisać jakiś głupot o nim. Z pewnoscią Kremek załsuguje na dobry dom i o to bedę walczyła.
  4. Ja to nie łapię kto tu co wywozi... nie jestem nigdy na bieżaco :razz:
  5. Ja też mam nadzieję, że ktoś się znajdzie dla niego dobry. :roll:
  6. Byłam! Byłam i miziałam Kozaka!! Przygotujcie się na foteczki. :diabloti:
  7. No ja myślę, że to cieżka sprawa. :-( To co przeczytałam o chorobie, zrobiło na mnie wrażenie. Takie zwierzątko chybamusi się mećzyć?
  8. Słodziak. Ciekawe czy da się jakoś operacyjnie to leczyć? Hmm, przeczytałam o chorobie. No nie jest to miła choroba. Ciężka w leczeniu i co gorsza, nie da sie wyleczyć. Trudna sprawa. Posiadanie takiego zwierzecia, co codzienna, długa i żmudna pielęgnacja.
  9. siedzę i się zastanawiam czy jechać do schronu.......
  10. Bianka, ta kładeczka to chyba wam nie posłuży chyba już? :razz:
  11. Sory..mam niby nowy komp, ale robi mi takie numery, że niech drzwi ścisną. Czuję że długo mi nie posłuży. Ale do rzeczy.... Tak sobie od dwóch dni myślę, czy nie robię sama z Soni demona. Czy nie przesadzam w tych opowieściach, że Sonia gryzie i potrafi być niemiła. Zawsze jak idę na spacerze, to omijam psy z daleka i jak jakiś lata luzem to krzyczę do właściciela, że mój pies może różnie zareagoć..i takie tam. No i wczoraj postanowiłam jąpoobserwować. Jak wróciłam z pracy, oczywiscie z nią wyszłam. I biegał cocer luzem, suczka. Właścicielka psa rozmawiała przez telefon i nie miała zamiaru zabrać i zaopiekować sie swoim cocerkiem. Ja oczywiscie wykręcałam jak mogłam, żeby tylko nie doszło do spotkania psów, ale cocerek bez smyczy był zainteresowany obwąchaniem Soni. Sonia nieco sztywna była, ale nic mu nie zrobiła, nawet zębów nie pokazała. Zaskoczyło mnie to mile. Potem jak poszłam z Sonią, to szedł sobie pan z taką puchatą białą małą kulką, w typie pudelka. Też mu mówię, że lepiej, żeby nie podchodził, bo nie mogę przewidzieć reakcji. No ale pan ponoć uwielbia huski i pomimo moich lęków podszedł ze swoim psem. Ja się pociłam, a Sonia była na zupełnym luzie. powąchała puchatą kulkę i nic. No i stwierdziłam, że niepotrzebnie przesadzam z tym trzymaniem Sonia na krótkiej smyczy przy psach. Bo moze własnie w ten sposób robię z niej dzikusa. I taka rozluźniona pożegałam się z panem i jego pieskiem i ruszyłam do domu. Po drodze przechodziłam koło sklepu i przy nim był przywiazany pies w typie ONka. Sonia była na krótkiej, aczkolwiek niezablokowanej smyczy rozsciaganej. Sonia po prostu bez uprzedzenia wystartowała do tego psa.... Bez żadnego wstępnego warczenia, czy jeżenia. Po prostu wypaliła do niego. Ja się szybko zreflektowałam i zablokowałam smycz. W wyniku czego, sonia nie dopadła psa zębami a on ją niestety tak. Wszystko trwało może trzy senundy. Dopiero na klatce schodowej zauważyłam, że Soni łapa krwawi i kulała. Na szczęście dzis już wszystko jest dobrze. :razz: No i co wy na to?
  12. Sonia krwawi............ale już jej to ustępuje....
  13. A ja obserwuję moją husię... :p Chyba nie jest jednak taka groźna, dziś powąchała się cocoerkiem. ;) Czyli jestem z niej dumna.
  14. No Zdzichu...jak jutro nie bedzie padać to masz sesję zdjeciową zapewnioną. :cool3:
  15. No i dogo ruszyło. :eviltong: Kremusiu kochany, pogoda zaczyna być przyjazna, więc i ja sie wybieram do ciebie. :lol:
  16. ale ja nie wiem czy jestem zaproszona? :oops:
  17. hmmm....a kto chce isć ze mną i moja husią na spacer?
  18. Eeee..co tak daleko? :mad: Dlaczego nie blizej? Ja też chce jechać. :placz:
  19. No pewnie że zima, u nas śnieg spadł
  20. Śliczna dziewczynka. Pozdrawiamy was serdecznie. :diabloti:
  21. To ja pogadam z TZtem. Hmm..mozę bym z moją husią przyjechała? Bo TZta na zlot to pewnie nie. :roll: Aha..i jeśli bym mogła to tylko piątek, sobota, niedziela.
  22. cieżko pewnie będzie znaleźć jej domek
  23. no odwiedzam przecież. :razz:
  24. Ciebie ino wychwala...aczkoliwiek rzekła, że juz nigdy narzucać się nie będzie. Bo chociaż Ty w porządku to jednak nie pozwalasz sę odwdzięcać.
×
×
  • Create New...