Ciekawe jak się dziś maluszek miewa? Ja rozumiem, że hodowcy będą zmuszeni do uśpienia malca jeśli nie znajdzie się dom?
Tak mi to po głowie chodzi. Myślę i myślę..ale czy życie tego psiaka nie będzie pasmem udręki? Zachłystywanie się, ciągła niedogodna pozycja jedzenia i picia, ciągły nadzór, brak spontaniczności w zyciu. Wszystko będzie wyliczane, podawane, mielone...aplikowane. A gdzie gryzienie kosteczek? I wyobraźcie sobie wyrzuty sumienia właściciela, jak pupila nie przypilnyje krotegoś dnia. Bo to przecież będzie iągłe jego pilnowanie, zamykanie przed nim jedzenia....
To jakiś koszmar.:roll: