Ja Aresa wzięłam 11 lat temu z poznańskiego schroniska. Nie wiem jak to sie stało, ale po przejściu całego schronu, wiedziałąm od razu, że chcęwłaśnie tego psa...
Jednak po kilku dniach wróciłąm tam i jeszcze raz mu sięprzyjrzałam. No zabrałam go. Od początku był bardzo żywiołowy i lizuśny. Taka morda do kochania.
Tak jest do dziś. Ares mieszka u moich rodziców. Ma do dyspozycji dom, podwórko i ogród pełen zieleni. Myslę, że jest szczęsliwy. W tej chwili Ares ma około 13 lat i widać jak się zestarzał. Jednak robimy wszystko aby to była spokojna starosć, pełna miłości.
[IMG]http://upload.miau.pl/3/9122.jpg[/IMG]