U Mikrusa wszystko ok. Na razie jest bardzo grzeczny i jeszcze nie pokazał jaki z niego urwis. Juz się nie boi ale jeszcze nie zaszczekał. Pani mówiła że jest bardzo zainteresowany innymi psami i zastanawia się czy za jakiś czas nie wziąć mu jakiegoś kolegi do towarzystwa :) Mikrus rozrabia z wnukami pani i tu jest istne szaleństwo łącznie z gonitwami. Daje się nosić na rękach, głaskać, przytulać az Pani przegania dzieci do telewizora na jakąś bajkę, żeby dały mu spokój . :D Za tydzień z córką i jej psiakiem pojadą na szczepienie przeciw wściekliźnie. Oby tak dalej.