Pixunia cały czas się przyzwyczaja. Zaczęła chodzić do psiego przedszkola i ma tam koleżanki do zabawy. Kupy już na spacerach, siku prawie tez! Najważniejsze, że odbyło się już spotkanie z wnuczkami pani i po małej awanturce jest ok. Dziewczynka jest bardzo mądra i nic sobie nie robiła z jeżenia się Pixi a potem przekupiła ją smakołykami. Z drugą, spotkanie odbyło się na spacerze a potem całe towarzystwo weszło razem do domu.:lol:
czekam na zdjęcia, żeby je wstawić.
Ciekawe jak pozostałe maluchy ze schronu?