Z Sochaczewa w okolice Mińska jest kawał drogi.:shake: Psiaki nie są głodne, ( facet przez siatkę podaje im pokarm) natomiast dłuższy kontakt z człowiekiem mają tylko w weekendy. Ze względu na kotkę, która się ich panicznie boi nie są wpuszczane do domu. Zresztą w domu jest kapitalny remont . Deski, gwoździe itd. Psiaki potrzebują domu a co za tym idzie zmasowanej kampanii ogłoszeniowej. Nie były u weterynarza. Nie są zaszczepione. Są zabezpieczone przed pchłami i kleszczami, których miały mnóstwo! Koleżanka finansowo już nie daje rady. cały czas dokarmia wiejskie koty, które z założenia mają się wyżywić same i psy niby mające opiekunów. Ja nie mam pojęcia kiedy tam teraz pojadę.