Jump to content
Dogomania

Martens

Members
  • Posts

    11174
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Martens

  1. [quote name='Vectra']To pooglądajcie sobie rodowody psów :evil_lol: psów rasowych :siara: tak proponuje od 6 pokolenia ;) Martens , ojciec Twojego psa .... prześledź sobie :) [/QUOTE] A ja widziałam, inne też ;) Tylko właśnie, co innego świadome inbredowanie ze znajomością przodków, tak czy owak ryzykowne, a co innego domowa produkcja pseudorasowców bez pojęcia o pokrewieństwie... Wsiowe kundelki też bywają poinbredowane potwornie, ale jak tam coś nie pójdzie i wyjdą wady wrodzone, to szczeniak pewnie nie dożyje nawet wyjścia z budy, więc kto o nim usłyszy i kogo to obejdzie? ;)
  2. Ja muszę pokazać rodzinie foty Lalki z Klamką - jak przyjadę, będą co wieczór dzwonić, żeby sprawdzić, czy jeszcze żyję :diabloti:
  3. [quote name='Kaaasia']Tak, a to jest najlepsza zabawka zwłaszcza po 22 lub jak coś oglądam :diabloti:[/QUOTE] Najlepsza to jest piszcząca piłka, kiedy mam kaca ;) No nie mogę uwierzyć, że pies dziury kopie, jak to możliwe? Biedni właściciele, tego na pewno nie mogli się spodziewać :-( Taki cios :-( Powinni wziąć Cyca, on kopie dziury w cemencie :diabloti:
  4. [quote name='Vectra']Bo mięsień rośnie pękając i dobudowując nowy kawałek między rozerwaniami :) [/QUOTE] Nie chciałam wiedzieć, przy tym ile ostatnio ćwiczę... :nerwy:
  5. [quote name='sacred PIRANHA']ja mam podobnie...w sumie to juz przywyklam i mam wszystkie ciuchy (dolna czesc garderoby: spodnie, spodenki, spodnice) w dwoch rozmiarach w domu i w zaleznosci od tego na jakim etapie akurat jestem (schudłam lub przytyłam) chodze w odpowiadniej części garderoby mej:-D[/QUOTE] Haha, ja to dopiero mam patologię, mam oddzielne półki na różne rozmiary; najmniejszy 38, największy katastroficzny 44 :evil_lol: [quote name='Unbelievable']ja mam to samo :evil_lol: z tym że jak widzę że te "duże" robią się za małe, to zdecydowanie ograniczam wszystko co możliwe do jedzenia, po prostu staram się nie przekroczyć pewnej granicy, bo bez tego ważyłabym chyba ze 100kg wcale nie jedząc wybitnie dużo i kalorycznie ;-) ja i tak żyję na kurczaczku, warzywach i jogurtach bez tłuszczu, ale od czasu do czasu nie mogę sobie odmówić czegoś pysznego :diabloti: wolę umrzeć gruba i szczęśliwa ;-) najgorsze jest to że umiem i lubię gotować :evil_lol:[/QUOTE] Ja niestety nie mam wymówki, że tyję z powietrza :diabloti: już ja dobrze wiem od czego :evil_lol:
  6. Matko, ona już jest prawie jak Sara :-o
  7. Jej miny mnie rozwalają... Szczególnie ta idiotyczna powaga, trochę jak u Cycka ;)
  8. [quote name='evel']Może martensowa weźmie na wypoczynek, to zobaczymy, czy Zuzostwora w ogóle będzie kręcić taki dziwny kawał plastiku :lol:[/QUOTE] Ja stwierdziłam, chyba już gdzieś pisałam, że jajo to zabawka dla durnych psów :evil_lol: U mnie sucza zainteresowała się tylko na początku, parę razy spróbowała, zrozumiała, że dziobem tego nie obejmie i przestała próbować na zawsze - Cyc próbuje od x miesięcy całymi godzinami :diabloti: i zastanawiam się, czy on jest bardziej zawzięty i uważa, że nie ma rzeczy niemożliwych, czy za tępy, żeby załapać, że jaja nigdy nie ponosi w pysku :roll: [quote name='Vectra'] Moje pieski bardzo chętnie chcą ze mną grać boomerkami , tylko ja dziękuje .... Czekaj kto to u mnie był i kopnął boomera :hmmmm: aaaaaaa BajUla ... zapytaj jak było :diabloti: Ostatnio jak u mnie było poraz drugi , dziwnie unikała staffików z boomerami :hmmmm: a one tak chciały z ciocią pograć :evil_lol:[/QUOTE] Dżizas, dobrze, że przeczytałam, bo ja z moim jajem jak najbardziej gram, i dopiero zatrybiłam, że cięższym boomerem i z dużą ilością psów moje kostki nie nadążą spierdzielać :p [quote name='evel']Martens mi trochę opowiadała, na przykład dlaczego nie da się pić napojów wyskokowych na działeczce w warunkach polowych ze staffikiem w tle i co robi staffik z prowizorycznym stołem z kieliszkami :evil_lol: Albo jak się zachowuje staffik, jak są goście i coś się dzieje. Albo jak staffik potrafi nie spać trzy dni, bo są lepsze rozrywki niż spanie :lol:[/QUOTE] Jak pada deszcze to potrafi spać 3 dni :p ale on wszystko robi na maxa; jak śpi to godzinami jest jak warzywo; jak się rozkręci to masakra, chociaż od 2 roku życia trochę bardziej ogarnialna. [quote name='evel']Ja ostatnio, jak oglądałam pokazy obrony z malinami na wystawie, to stałam przy ringu honorowym jak zaklęta, aż dziwne, że mi ślina nie kapała :evil_lol: Fajne są maliny, nawet są na mojej liście, na "może kiedyś" :lol:[/QUOTE] Nie tylko Ty :eviltong: Zresztą po ostatniej wizycie u Olgi i Chrisa, już bez jajek, stwierdziłam, że mojemu psu zachowanie do psów się zdecydowanie zmieniło - jak gania z suką sztuk jeden to wąchnie i szuka mnie :roll: już nie dostaje takiego debilizmu i głupawki "obożesamica"... Na jajecznego samca oczywiście natychmiast się pompuje, jak zobaczył Buck'a to ogon prawie na głowę założył i złorzeczył pod nosem; generalnie zrobił się dużo mnie nachalny do suk - w sumie teraz wcale nie jest, bardziej gapi się na mnie, czy się pobawimy.
  9. Ja tak jeszcze w temacie łapania zębami w zabawie... Tydzień temu próbowałam nakręcić swojego na mały farfocel tkaniny do sprintu - on przyzwyczajony do duuużych zabawek i jak mi się powiesił na dłoni to siniak dopiero teraz zszedł :diabloti:
  10. Cudak, właśnie też tak patrzę, że coraz mniej wygląda na asta, a robi mu się taka zawadiacka terierkowa mordka :loveu:
  11. Pies zarezerwowany? Ja przy takich mozliwościach ani chwili bym się nie wahała ;)
  12. Martens

    Barf

    Zagłosowałam i zamieściłam u siebie na fejsie ;)
  13. Z całym moim szacunkiem do Stanleya Corena - tą listę przy wyborze psa w praktyce można sobie o kant tyłka potłuc ;) Żeby takie wyniki obserwacji były naprawdę miarodajne i sensowne do użycia przez przeciętnego obywatela wybierającego psa, badania powinno cechować zminimalizowanie różnic środowiskowych przy obserwacji zachowań poszczególnych psów w każdej rasie. Psy z tego co wiem nie były trzymane w identycznych warunkach, nie były identycznie wychowywane, więc w dużej mierze ich zachowanie można motywować postępowaniem właścicieli, którzy mają ogromny wpływ na zachowanie psa w dorosłym wieku i mogą z powodzeniem wyeliminować potencjalne problemy lub też niektóre zupełnie nietypowe dla rasy wywołać, a nie będzie to miało nic wspólnego z cechami rasy. Przykład yorki - terriery, psy z założenia odważne - ale ile mamy yorków lękliwych, które są takie przez traktowanie ich jak maskotki, kiepską socjalizację z powodu wyglądu zabawki? Czy lękliwość można tu uznać za predyspozycję rasową? Nie, raczej za efekt takiego a nie innego trendu obchodzenia się w yorkiem przez bardzo wielu właścicieli, i już wyniki można o kant tyłka potłuc. Lista jest interesująca z punktu widzenia naukowego, dla teoretyka, badacza, etc. ale według mnie w konkretnym przypadku wybierania rasy i danego osobnika dla konkretnego człowieka może być bardzo myląca.
  14. Ja często mam ochotę zadać to pytanie na temat labradorów :diabloti: Bo mój pies idący na smyczy warczący kiedy skacze po nim obcy labek jest fu i zły, podczas gdy lab biegający luzem, startujący do mojego z zębami jest ok, i w ogóle to mój sprowokował, bo warknął jak 40 kilo psa wsadziło mu łeb pod brzuch :diabloti: Taka dola właściciela psa rasy o złej opinii, po prostu, ale na wszystko są sposoby ;) na spokój na spacerach też :diabloti: a_niusia, forum to forum, jesteś już tyle na dogo, że na pewno zauważyłaś, że bycie dogomaniakiem nie gwarantuje ani odpowiedzialności za psa, ani kulturalnego zachowania jego właściciela - pytanie jest skierowane do osób, które zachowują się niefajnie, nie wiem czemu reszta miałaby się czuć dotknięta. Gdyby ktoś na forum ttb zadał pytanie, czemu ileś tam właścicieli bullowatych puszcza agresywne psy luzem po osiedlu, to wcale nie czułabym się oburzona, bo sama nie cierpię takiego zachowania, czy to u właścicieli bulli, czy jakiejkolwiek innej rasy.
  15. Tak serio to myślę poprosić znajomego, żeby nas podrzucił autem, jeśli będzie miał czas...
  16. Bezpiecznie można czuć się z gazem pieprzowym :evil_lol: Ja prawdopodobnie w razie jakichś zaczepek chowałabym jeszcze psa za siebie, żeby mu ktoś krzywdy nie zrobił :lol:
  17. [quote name='LadyS']Uuu, współczuje - to jak Wy dojedziecie do Wawy z Bucem i bagażami?[/QUOTE] Rowerem :diabloti: [quote name='Vectra']a do mnie się wybierasz czy nie ? :diabloti:[/QUOTE] Jak się wygarnę spod sesji, czyli po poniedziałku pewnie jakoś, jak będziesz miała czas ;)
  18. Coś o tym wiem - u mnie nie ma pkp i do W-wy mogę się dostać tylko pksem... Zresztą na tym wyjeździe już się przekonałam jakie uczucia budzi u kierowców dorosły staffik, bo jak jechałam z 8 tygodniowym szczeniakiem, albo woziłam bezdomniaki w postaci szczeniąt albo mikro suni to nic nikomu nie przeszkadzało, nic nie płaciłam, nic nie sprawdzali, a teraz wytrzepali mnie i w tę i z powrotem i ze smyczy i kagańca, i ze szczepień, jakby kierowca się łudził, że znajdzie pretekst, żeby nas nie zabrać, plus wygłosił kazanie, że pies ma nie biegać po autobusie (?) i w ogóle mamy siedzieć z tyłu... Ten w powrotnym był taki miły, że na koniec trasy jak już wysiedliśmy, to gnał za nami kawał, żeby powiedzieć, że zabrał nas tylko z łaski, bo już sprzedał nam bilety i "nie miał z nami co zrobić", bo nie ma biletu na psa, czyli psy nie jeżdżą w ogóle, i że są "nowe przepisy" i że więcej nas nie zabierze :roll: Nie wiem w czym problem z brakiem biletu dla psa; pierwszy kierowca policzył nam za psa 1,60 zł jako za bagaż... Jak nie ma biletu na parasolkę to nie mogę zabrać parasolki czy jak? Pks jest brrrr....
  19. E tam, nie zazdrościć, tylko zabrać pieski na wycieczkę do Olgi i Chrisa - piesie popróbują sportu i parę ładnych fot przy okazji dostaną ;)
  20. No już, już :p Sesję mam i muszę udawać, że się uczę ;) Spędziliśmy więc u Olgi i Chrisa kilka miłych godzin, naoglądałam się psów, aż mi się oczach roiło :D Cyc popróbował sprintu; co prawda był za koleżanką, bo sam wabik go nie interesował, on lubi tylko duże zabawki, a nie takie małe farfocle :D Podobnie było z flirtpole; Dirty, jego nowa koleżanka biegała za farfoclem, a Cyc uznał, że fajniej będzie łapać trzonek od bacika :diabloti: W końcu ktoś był tak uprzejmy, by dać mu jakiś porządny gryzaczek, którym mógł się potargać i poprzeciągać ;) Okolica cudowna, totalna dzicz, cisza, spokój, przyroda i psy ;) Po obejrzeniu psów na żywo standardowo zmieniłam zdanie co do moich typów ;) Moją nową ulubienicą wśród suczek została czarna Neva i ruda Ginger, a z samców bardzo przekonałam się do biało-rudego Bucka. Na zdjęciach mnie nie powalał, ale jak zobaczyłam ciało tego psa na żywo i dotknęłam tych stalowych mięśni, byłam w szoku i już wiem, czemu nad nim te zachwyty :D Cóż więcej - jak cudownie by było, gdyby polskie staffiki miały choć połowę kondycji psów z Hot King Staff... Myślałam, że z moim nie jest najgorzej, ale np. przy Buck'u Cyc był jak mięciutka wesoła kluska :lol: TZ zakochał się w takim fajnym wyrazistym pręgowanym umaszczeniu, które wychodzi po rudych psach, i teraz mamy konflikt w domu - on chce takiego pręgusa, a ja czarnego, choć i na tego pręgatego od biedy się zgodzę ;) TZ też o dziwo pod wrażeniem, bo jak oglądał na stronce, to mówił, że dziwne jakieś te staffiki :D a jak zobaczył w akcji, to już zakochany bez reszty ;) Kolejna staffikowa wycieczka pewnie będzie 7 i 8 lipca, na CACIB w Starek Miłosnej i Bulliadę w Zakroczymiu ;) Akurat będę tuż tuż po sesji i będzie mi się należało :D Chris machnął Cycowi kilka zdjęć, wreszcie mamy jakieś profesjonalne foty :D Tu sprint - Dirty goni szmatkę, Cyc goni Dirty :cool1: [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/2-3.jpg[/IMG] Fota wszech czasów, aż nie wierzę, że to mój pies :lol: [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/1-3.jpg[/IMG] i rozwalająca mina przygłupa :D [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/3-4.jpg[/IMG] Tymczasem powracam do sesji, czyli tworzenia prezentacji o hodowli pawi indyjskich, uczenia się o wołowinie, baraninie, owczej wełnie, selekcji hodowlanej i higienie w hodowli małych zwierząt, i pisania inżynierki :D Weekend śmierci przede mną; od wtorku już będzie luźniej ;)
  21. [quote name='Beatrx']nie każdy. i nie patrzyłabym tu aż tak na rasę, a na predyspozycje osobnicze. bo afgan Twojej przyjaciółki świetnie będzie skakał na rękaw, co nie znaczy że inny afgan również będzie to robił i będzie miał z tego frajdę;)[/QUOTE] [quote name='motyleqq']po co na siłę robić z psa obrońcę, jeśli jest tyle ras, które będą to robić z prawdziwą pasją?[/QUOTE] Amen ;) Plus zastanowiłabym się baaardzo krytycznie nad mniej miłymi cechami i potencjalnymi problemami wychowawczymi w każdej z ras, bo są skrajnie odmienne i trudno mi sobie wyobrazić osobę, której całkowicie wszystko jedno jakie jej się trafią i śpiewająco sobie z nimi poradzi... P.S. Przypuszczam, że beauceron będzie budził na ulicy niewiele mniejsze obawy niż ast czy dobek ;) A skoro lubisz się czuć bezpiecznie, to polecałabym Ci właśnie imponującą wyglądem rasę, bo czy ktoś zrezygnuje z napaści na Ciebie, bo zobaczy pudla albo saluki, szczerze wątpię, a do tego żadna z tych ras nie wykazuje specjalnych predyspozycji obronnych. Do tego obczaj sobie różnicę między IPO a obroną w realnej sytuacji zagrożenia... Masa psów super radzi sobie w IPO, bo wie że to zabawa, za to w sytuacji ekstremalnej prawdziwej napaści nie podoła temu psychicznie, i dotyczy to zarówno ras mało predysponowanych do obrony, jak i psa rasy obronnej, ale słabszego psychicznie. Psy np. policyjne, radzące sobie z dużą agresją ze strony człowieka, to psy o baaardzo silnym charakterze, ostre, na pewno nie do opanowania przez nastolatkę czy przeciętnego obywatela.
  22. Wracając do psiego wc na klatce - jakiś czas temu pisałam znajomej (nie-psiarze), że mój pies zlał się na klatce i jak zwykle musiałam zasuwać z wiadrem i mopem przez 3 piętra, bo moje psy zawsze uważają, że im dalej mam iść po schodach sprzątać, tym weselej :diabloti: Ona była w szoku, że ja to sprzątam (!), bo u nich w klatce pies sąsiadów z góry na okrągło leje jej koło wycieraczki i jeszcze nigdy nikt tego po nim nie sprzątnął... Była zszokowana, że niektórzy w Polsce po psie na klatce sprzątają... Teoretycznie nie miałam powodu, ale autentycznie zrobiło mi się WSTYD - za tych właścicieli psów, którzy sprawili, że w opinii innych ludzi sprzątanie po pupilu nawet na klatce schodowej jest ewenementem :mdleje:
  23. Będę częstym gościem u tego cudeńka ;)
  24. Naprawdę, bardzo niefajnie, kiedy adopcja problemowego TTB kończy się totalnym brakiem wieści z nowego domu :roll:
  25. [quote name='xxxx52']magia-a tych dobrych hodowcow to mozesz szukac ze swieczka[/QUOTE] Nie, oni w ogóle nie istnieją, jak krasnoludki i jednorożce... A ja nie jeżdżę po dobrych hodowlach, najwyraźniej tylko mi się śnią ;) Naprawdę nie widzę problemu w znalezieniu dobrej hodowli, która dba o psy. Po kilku miesiącach szukania psa wystawowego i do hodowli powiem wręcz, że zakup zadbanego psa "do kochania" z dobrej hodowli to banał w porównaniu z kupowaniem takiego z większymi planami. Żeby się nie udało, trzeba naprawdę bardzo nie chcieć, być ślepym i głupim. Co do ograniczania dostępu do pewnych ras - ja najchętniej ograniczyłabym dostęp do psów w ogóle, wszystkich :roll: żaden pies nie powinien się znajdować w rękach idioty, dla bezpieczeństwa otoczenia i samego psa.
×
×
  • Create New...