-
Posts
17025 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by togaa
-
Myślę, że to niedowidzenie jest skutkiem wypadku samoch. o którym Hund pisze, bo gdyby to było stare schorzenie to jego szanse na przeżycie byłyby zerowe. A przecież egzystował długi czas bez człowieka....? Może ktos miałby czas przeszukać wszystkie fora i wątki z ostatnich np.6-ściu miesięcy by sprawdzić czy pies nie był poszukiwany ? Może jacyś psi fryzjerzy Go kojarzą ? W okolicach Zywca domki weekendowe ma wiele osób z Katowic,Krakowa. Pies może pochodzić z wielu miast na płd. Polski.
-
Bolek przeżył cudem.. Teraz jest szczęśliwy w nowym domu :)
togaa replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
Co powiedział wet. oprócz stwierdzenia problemów skórnych? Będzie dalej diagnozowany czy narazie brak na to kasy? -
Sama psia słodycz...!! I te oczy rozanielone ! Szkoda,że tylko w niedzielne spacery takie dobro go spotyka .
-
...taki nieduzy...taki puszysty...taki domowy.Puszek ma DOM!
togaa replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Jeszcze raz obejrzałam sobie jego zdjęcia z początku wątku. To naprawdę bardzo urodziwy piesek.! Prawdziwa domowa maskotka ! Tylko gdzie ten domek...? -
maleńki Puszek po wypadku - szczęśliwy w swoim domu!!
togaa replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
Szarik! posłuchałam Twojej rady i też kupiłam obrożę u weta. Zobaczymy? Wet. mówił że takiej inwazji kleszczy jak w tym roku,to nie pamięta.? Ja też nie... -
...taki nieduzy...taki puszysty...taki domowy.Puszek ma DOM!
togaa replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
A śliczny Puszek dalej czeka.....? -
Opiekunką Reksia jest p.Irena /emerytow. nauczycielka,malarka/. Osoba pełna empatii do wszystkiego co żyje i o wielkim sercu ,a od niedawna wolontariuszka żywieckiego schroniska. Pierwsza jej wizyta w schronie /2 m-ce temu/ zakończyła się przywiezieniem do domu delikatnej,zabiedzonej i przerażonej pudliczki. Nie minęły 2 tyg. a p.Irena wypatrzyła w boksie Reksia.... W domu ma już 3 psy i 2 koty więc dwa dodatkowe schroniskowe biedy to wielkie obciążenie dla nauczycielskiej emerytury....
-
A jednak na cioteczki z dogo. można liczyć ! Ja też, bardzo dziękuję. Reksiu,nim trafił do schronu musiał być w b.dobrych rękach. Hund właśnie była w schronie jak przywieżli Reksia/po śmierci pana/. Na szyi miał /i ma /drogą,skórzaną obróżkę nabijaną ćwiekami. Łóżeczko też miał nowe , wyścielone futerkiem... Widać, ktoś go kochał i dbał o niego.. Do czasu......