Jump to content
Dogomania

togaa

Members
  • Posts

    17025
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by togaa

  1. Szarik ! tu nie mieszkanie jest potrzebne a...człowiek. Możesz sobie wyobrazic jak Mop by sie czuł w nie zamieszkałym,pustym mieszkaniu??? Mop byłby calymi godzinami poza kontrolą, sam...i miałby prawo protestować...... Wsciekną sie sąsiedzi a przecież nie o to chodzi...? Trzeba sie zmobilzowac i wysupłac kasę na hotelik.Bazarki,cegiełki...nie wiem co....? Znam życie....Pierwszego tygodnia chetnych do wyprowadzania Mopa byłby tuzin, a po paru dniach wszystko spadło by na Olę... Hund..! Jestes Kochana, ale twój pomysł odpada....!!!!:shake:
  2. No to kamien z serca....że juz po operacji......!
  3. [quote name='_bubu_']Bolek w domku zachowuje sie wzorowo. Tylko rana po operacji nieciekawie wygląda. Ale mam nadzieję że to nic poważnego.[/quote] Ale pewnie dostaje antybiotyk...? Jeśli operował go "Szef"...jestem spokojna....!
  4. Przeleciałam teraz szybciutko wątek i w zasadzie kisimy sie w sosie własnym. Zadnych nowych osób na wątku...,pomysłów... Spajk! czyżby szczęście Cię opuściło...?
  5. W Elbląskim schronie jest identyczna bieda...... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=111026[/URL] Ratujcie dziewczyny....!!!!!! Serce pęka na widok tego maleństwa....!:-(:-(:-(
  6. Basiu! o Twojej Wareczce co to "napadła ją lampa" też się cudnie czyta..!!!:lol: Dałam sie w koncu przekonać i Puszeczek jest na jutro umówiony z panią Agatą,specjalistką od psich fryzur. Po operacji,Puszek całe udo i biodro miał wygolone. Włoseczki wprawdzie troche odrosły,ale i tak widac wielką różnicę, bo Puszeczek jest ...mozna powiedzieć - psem długowłosym....! U mnie raz tylko był "prawie" kąpany, a w zasadzie spłukiwany wodą - po tym jak wytarzał się w ....szczątkach martwego ptaszka. Ptaszek,to zapewne sprawka moich kotów .Niestety byl juz nadgryziony zębem czasu i Puszek smierdział niemiłosiernie.... Nie jestem zachwycona jutrzejszym dniem...!:lookarou: Myśle,że Puszkowi tez sie nie będzie podobać...! Zdjęcia w nowym image oczywiście bedą....
  7. bubu! widzę że stanęłaś na głowie...!!! Wiedziałam,że coś wymyślisz i nie wróci do schronu...!. Oby tylko ten domek,chocby tymczasowy sie znalazł......
  8. 7 lat w schronie, to ponad pół psiego życia.... Straszny los.....
  9. Hund! Kochana jesteś że się włączyłaś... Każda życzliwa osoba ,to większe szanse dla Spajka....
  10. A ja ryczę...no normalnie ryczę......:placz: Co za cudowni ludzie....!!!!!! Trzymajmy kciuki za szczęśliwą operację.....!!!!!!!
  11. Nie chce mi się wierzyć...... Ta kupa śmierdzącego, brudnego ,nieruchomego futra o oczach pełnych cierpienia i rezygnacji ma dom.........??? /Takiego go zapamietałam w schronie..../ Dziewczyny......dokonujecie cudów !!!! Naprawdę !
  12. Rybc!a !! no to teraz rozumię....faktycznie jesteście bezsilne....... A Spajk i tak nie daje mi spokoju....
  13. Wczoraj był dalszy ciąg kanałowego leczenia zębola. Tym razem dostał narkozę dożylną i zniósł ją o niebo lepiej niż za pierwszym razem/domięśniową/. Po przywiezieniu do domu ani chwili nie leżał tylko natychmiast szalał z psami w ogrodzie. Ma piękną,światłoutwardz. plombę i tym samym cały proces "naprawiania" Puszka po wypadku mamy juz za sobą.... Pozostaje nam tylko cieszyć się życiem......:multi:
  14. Reksiu żyje sobie jakby w swoim świecie...? Tak,jak czasem bardzo starzy ludzie... Czasem mu sie coś przypomni i szczeka bez powodu.... do ściany! Ale najczęściej spi. W schronisku już dawno by nie żył............ biedactwo.
  15. Wybaczcie,jeśli w swej naiwności oczekuję od Was - cioteczki z Elbląga, rzeczy niemożliwych. Podrzucę watek Spajka -Hund i bubu.To one wyciągnęły mojego Puszka z schronu i wyleczyły.Może mają jeszcze namiary na osoby ,które były nim zainteresowane... Przypominam.Mój Puszek i Spajki są niemal indentyczni.I losy podobne...
  16. Zywiecki schron to prawdziwy dramat,warunki bytowe zwierzakow koszmarne.Na szczęście dobrze układa sie współpraca kierowniczki z wolontariuszami. To dziewczyny wypatrzyły mojego Puszeczka.Zabrały do lecznicy,potem kosztowna operacja...Wszystko w oparciu o fundusze i bazarki z dogo... Maluch po wypadku miał strzaskane biodro i zaklinowany miedzy odłamkami kości nerw kulszowy.Wyobrażcie sobie jak cierpiał.! Wyszło to dopiero w lecznicy. Schroniskowy wet. oczywiście nie zrobił nic.Stracono tylko cenny czas na leczenie,bo od wypadku do zabiegu minęły ponad 2 tygodnie.Doszło do zrostów i zaników mięśniowych i mimo operacji mały zostanie kaleką,ale przynajmniej już nie cierpi... Kurcze...żeby Spajkusiowi choc rtg zrobić?
  17. [quote name='Charly']duzo jest pieknych pieskow. ale Spyki jest naprawde cudny. cudny jest. do mnie byl troche nieufny. Podchodzil, ale ja glownie bylam zainteresowana ogledzinami spaniela. Nie weszlam z nim w takie relacje jak Rybcia. I mimo tego, kiedy podszedl do mnie moj TZ mały zaczal wyraznie na niego warczec. Nie ze strachu, a w obronie czy aby ostrzec. Nie wiem dokladnie. ale jest typowym malym pieskiem, ktory bedzie kochal nad zycie i to zycie oddalby za swojego ukochanego czlowieka. taki pies jak z tych filmow o psach "wyciskaczach łez" Maly, wszedzie mozna wziasc. Duzo nie zje. Nie kosztuje. A taki od serca przyjaciel. ten kojec powinnien byc pusty. dwa takie cudaki tam siedza (Spyki i spaniel Maksiu) i nic. dziwy dziwy...[/quote] Charly !,z moim Puszkiem jest dokładnie tak jak piszesz... To jest pies jednego człowieka...! Obcych sie boi,nawet na domowników szczeka,mnie kocha nad zycie.. Spajki zapadł mi w serce,bardzo sie o niego martwię... A czy byl po wypadku przebadany przez weta.? Czy miał robiony rtg.? Może dlatego nie wychodził z budy bo go bolało? I jeszcze jedno? Cioteczki,które wypatrzyły w żywieckim schronie mojego Puszka miały zamiar zrobić mu u psiego fryzjema nowy image... Do tego wprawdzie nie doszło,bo były inne priorytety ale one same zauważyły ,że takie "ufryzowane" psiaki chetniej znajdują domki..
  18. Jest prawie kopia Puszka...... [URL]http://www2.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=111026[/URL] Serce pęka.:-( Schronisko to nie miejsce dla takich maluchów.....
  19. I jeszcze jedno! Oby nie trafił w pierwsze ,lepsze ręce... Takie maluchy mają b.wrazliwą psychikę.... Miska i dach nad głową to dla niego za mało. Musi mieć super domek!
  20. Posyłam Bolkowi dobre myśli...... Trzymaj się malutki...!
  21. Śliczne historyjki..... A czy nie wydaje sie [EMAIL="M@d-owi"]M@d-owi[/EMAIL] że Lump może sie czuc trochę osamotniony ....np. w ciągu dnia...? Może by mu tak towarzystwo zafundować, nie mówiąc o tym jak cudnie jest obserwować relacje pomiędzy kilkoma czworonoznymi domownikami.. Z autopsji...polecam..!
  22. Nie dość że Mop się poddaje,że zżera go choroba ,to jeszcze nie ma dla niego miejsca.... Cholera...czuję się taka bezradna....
  23. Dona! na forum Molosowatych jest sporo inf., ale pewnie tam tez zagladasz....
  24. Na zdjęciach jest rewelacyjny.... Ten sam typ urody co mojego Puszka vel Pepi. Ale ktos dostanie prezent od losu....!!! Tylko pozazdrościć... Ja na mojego Puszka napatrzeć sie nie mogę,nie mówiąc o jego charakterze... To prawdziwa dla mnie nagroda za wszystkie inne pokraki które przygarniałam i kochałam...
×
×
  • Create New...