-
Posts
17025 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by togaa
-
[quote name='Mika31']kocham całe stado:loveu:[/QUOTE] Ja też, nie piszę wprawdzie ale podczytuję, a 'upadłego Lodka" najbardziej !:razz:
-
[B]Dziewczyny Moje kochane !!!!!:loveu:Jesteście niesamowite !!! [/B] Dawno takiej konfuzji nie doznałam...:oops: Nie wiem co powiedzieć, co napisać? Muszę ochłonąć... Szok, to mało powiedziane ! I jak tu się odnależć po tym zmasowanym ataku poetyckiej twórczości? Pora wprawdzie póżna, ale zapraszam na gorący barszczyk;;) .[IMG]http://img19.imageshack.us/img19/6373/dscn3122a.jpg[/IMG]
-
Chciałam dzwonić już o 7 rano, ale wytrzymałam do 16-stej. Nowa Pani kompletnie nie przejmuje sie moimi sugestiami by Misię trzymać na dystans i omijać łukiem jej partie grzbietowo-ogonowe ! Skóra mi cierpnie... Do spania Misia wybrała sobie kanapę w gościnnym pokoju , choc pani wolałaby by sunia spała w Jej łóżku.... Pani mi się coraz bardziej podoba !
-
Pewnie że pomysł niemądry, ale rozumiem ich ciekawość. Najgorzej, że Misia ma tylko ciasno założona obróżkę . Jest bez szelek.Nie pozwoliła ich sobie nałożyć. (Może stanie sie to za dzień, dwa? ) Do obrózki przytwierdziłam adresówkę i krótką smyczkę, taką 'po domu". I pozostaje trzymać kciuki, żeby nic się nie stało na spacerze..
-
[quote name='Malgoska']i na łańcuch;)[/QUOTE] Ty się nie chichraj... Nie masz pojęcia co biedny[B] Lol [/B]wyprawia , gdy jest zakochany.... Najgorzej że te nieustanne ( NIEUSTANNE !!!) śpiewy, szczeki i zawodzenia powodują u Niego kompletne rozstrojenie żołądeczka. A sam [B]Lol[/B] jest nieptrzytomny , nieobecny, cały w amoku ! To naprawdę jest trudny do przeżycia okres; i dla [B]Lol[/B]a i dla domowników...
-
Cieczka mojej dużej , kudłatej w stanie początkowym . Chłopaki wiedzą o tym conajmniej od tygodnia, bo wszystkie w bojowych nastrojach. A najbardziej oczywiscie dokazuje nasz pełnojajeczny[B] Lol.[/B] Jak będzie nie do wytrzymania, wystawię za bramę.
-
Iga uciekła z DT! Pomocy-Suchy Bór, Opole ratujcie!
togaa replied to Paula95's topic in Już w nowym domu
[quote name='Awit']Nie mam kasy, ale gdyby Iga się znalazła to grosik też dorzucę<20-30zł>[/QUOTE] Ja to samo. -
[QUOTE]A nowy domek nie może pójść do weta? [/QUOTE] Pani nie jest zmotoryzowana .Nieba Jej przychylę byleby Misia miała dach nad głową. Na przyjazd Misi czekały prócz nowej Pańci; Jej wnuki i reszta rodziny. Dom więc był pełen ludzi, rozmów, ogólnego rozgardiaszu.... Misi nie bardzo się podobało, natychmiast chciała wychodzić skacząc na klamkę drzwi wyjściowych. Martwię się...
-
[quote name='Poker']I co z Misia?[/QUOTE] Dowiozłam Ją do nowego domu a w głowie mam mętlik i milion obaw. Strasznie mi Jej żal, bo przecież nic nie rozumie z tej całej sytuacji... Dowiedziałam się jeszcze dzisiaj że Misia ma nadwrażliwe okolice łopatek /tki ( tak jakby w miejscu czipa) i przy dłuższym głaskaniu, dotykaniu protestuje.Ponoć z tego powodu, niedawno , boleśnie ścisnęła zębami bytomska Pańcię za rękę. Tak więc instrukcja obsługi Misi wydłuża się o kolejne punkty. Końcem tygodnia podjadę do nowego domku i zabiorę Miśke do Lecznicy bo w samochodzie; drapała się, wylizywała intensywnie okolice ogona(zatoki?), ma b. długie pazury. Strasznie też ją utuczyli. Przytyła co najmniej 3 kg.Bez sensu. [B]Jedziemy z Bytomia do Skoczowa; [/B].[IMG]http://img836.imageshack.us/img836/25/2122012a.jpg[/IMG] .[IMG]http://img17.imageshack.us/img17/8355/2122012c.jpg[/IMG]
-
To prawda, strasznie się napracowali żeby [B]Max[/B] miał dobre warunki. Strasznie !!! Nie znam nikogo, kto by dołożył tyle starań w podobnym przypadku. Znając[B] Tamb,[/B] Ona tak cierpi; bo buda, kojec, zima za pasem... [B]tamb[/B] będzie dopiero szczęśliwa , jak [B]Maxiu[/B] wyląduje w łóżku.:razz:
-
[QUOTE]My niby mieszkamy w centrum miasta ,a z drugiej strony prawie jak na wsi.[/QUOTE] Nie żartuj! Najwytworniejsza dzielnica Wrocławia..! Mój Pepi - (też strachajło) nie lubi łóżka. Przyjdzie na minutkę, liżnie mnie w nos i idzie na swoje posłanko które stoi w miejscu mojej nocnej szafki... Jest taki mięciutki, uwielbiam go wyprzytulać ale jemu nie sprawia to radości...
-
[quote name='Nikaragua']Zapraszam u Lolusia na bazarki dla podopiecznych Stowarzyszenia: imienny i z filiżankami - linki w podpisie[/QUOTE] [B]Nikaragua,[/B] jestes mistrzynią bazarków !!! Niesamowite!!!! Dziękujemy, kochana ! [B]Oneczka03 [/B]zapomiała sie tu pochwalić nowym bazarro; Zapraszamy nie tylko handlowo , ale i towarzysko ! [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/236630-Skrzynia-Pirata-i-pe%C5%82no-skarb%C3%B3w-do-09-12-godz-20-00[/url]
-
[QUOTE]i z wszami we wlosach[/QUOTE] zawsze to jakieś zwierzątko....:razz: Kiedyś widziałam taki napis na murze; "Lepiej mieć owsiki niż żadnych przeżyć wewnętrznych "
-
[QUOTE]Ja będąc dzieckiem też spotkałam się z kategoryczną odmową ojca przygarnięcia wielkiego psa i wówczas przyrzekłam sobie, że jak będę dorosła nie zostawię żadnego zwierzaka bez pomocy i jak na razie udało mi się dotrzymać słowa :fadein:[/QUOTE] Skąd ja to znam..... Wylatywałam z domu z każdym przytarganym kotem. Psy jakoś "przechodziły " z pomocą Mamy , ale biedne koty nie miały wstępu.
-
Fortuna w Lecznicy będzie tylko do czasu całkowitego wygojenia się. Z oporami, ale dom w którym ostatnio przebywała przyjmie Ją. Trzeba bedzie też dostarczyć karmę, bo jednym z argumentów że sunia nie może tam zostać są m.inn względy finansowe. Gdyby ktoś zaofiarował jej domowy DT , byłoby cudownie. Fortuna tam gdzie wróci mieszka na zewnątrz, niestety.