tak, tylko zteraz zostałam sama jak palec;mąż, córka, zięć, moja mama uważają że nie mam serca. Syna nie było, więc jej nie znał ale koło południa po spacerze zadzwonił i pyta czy ja ją chcę na pewno oddać.
A ja muszę -3 psy to za duzo
Bajeczka była w schronisku tylko na kwarantannie.4 maja została znaleziona na ulicy ze smyczą. Nie ma szczepień, nie jest odrobaczona, nie jest wysterylizowana. Wszystko przed nami
mój mąż też zawsze ma opory ale juz go przekonam to kocha zwierzę i z każdm psiakiem z DT tak jest.
W srodę nie protestował a ja nawet nie pytałam. Przyszedł po 12 godz. pracy na noc, spał 20 minut , został budzony i zaczęła się akcja
[quote name='zuzlikowa']Bajeczko,choć niedzielnie Cię odwiedzę...już nie przynoszę złych wieści-nam wszystkim potrzeba teraz optymizmu...u nas słoneczko zaświeciło w końcu i nie pada.Może to początek lepszego?
Choć Ty miałaś już szczęścia troszkę- swojego anioła spotkałaś i dom u niego dostałaś!
Jak tam dziś u Was?[/QUOTE]
u nas piękna pogoda i sliczny spacerek piesków- zobacz fotki