Fizia to trzymam jeszcze bardzo mocno. bajeczka pojechała do DS . Rok temu koleżance mojej szefowej zmarł wilczur, który miał 14 lat. Pani Małgosia bardzo chciała pieska ale mąż sie nie zgadzał. Jak moja szefowa powiedziała ze jest taki piesek , ona zobaczyła zdjecia i bardzo sie jej spodobała. Koleżanki postanowiły jej zrobić niespodziankę a własciwie prezent i zawiozłam Bajeczke do ich pracy. Pani Małgosia jest nią zachwycona ale mąż zły.Postawiła go przed faktem dokonanym, ona ma jutro imieniny.
gdy zajechały do domu bajeczka od razu wskoczyła do niego na wersalke i dała mu buzi i połozyła sie koło niego.......