-
Posts
23614 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by maciaszek
-
Jestem i ja. Trzeba by ustalić jakiś plan działania. Jednocześnie szukać dt i deklaracji na ew. hotel. Czyli przede wszystkim rozsyłać masę PW. Warto by zacząć przyzwyczajać psa do jednej osoby, żeby potem móc go łatwiej złapać. Jak wygląda sytuacja ze schronami w Waszej okolicy? Bo może lepszy schron niż odstrzelenie przez myśliwego czy łopatą w łeb od zirytowanego właściciela podkopanego ogródka?
-
Na poprawę nastroju: [B]WIESZ, ŻE JESTEŚ WŁAŚCICIELEM DOGA NIEMIECKIEGO, GDY:[/B] - odgłos lecącej wody powoduje, że podrywasz się z okrzykiem "wynocha!", - każesz swojemu psu usiąść, a on cofa się, aż znajdzie krzesło, - potrzebujesz trzech osób, aby wnieść go na wagę u weterynarza, - spacerujesz z psem i wszyscy znają jego imię, a ty nie masz pojęcia, kim są ci ludzie, - twój pies może schować całą piłkę tenisową (wśród innych rzeczy) w pysku i patrzeć na ciebie niewinnym wzrokiem mówiącym: "Co?Ja nic nie jem!", - zabierasz ze sobą metrówkę, kiedy kupujesz nowy samochód - posiadasz przynajmniej jedną "glut-szmatkę" w każdym pomieszczeniu w domu - po wyrzuceniu męża z łóżka chrapanie w sypialni nadal nie daje ci zasnąć, - goście wchodzą do twojego mieszkania, chroniąc przyrodzenie jak piłkarze przy rzucie wolnym, - bierzesz psa na przejażdzkę, a on, siedząc na tylnym siedzeniu, trzyma głowę na twoim ramieniu, powodując niekontrolowane skręty w prawo, - dałeś pokój z naczyniami do picia dla niego i po prostu używasz wanny, - musisz się przesunąć przy myciu zębów, bo twojemu psu chce się pić, - chwalisz się znajomym zdjęciami rodzimy i dzieci, ale pierwszą postacią, na którą wskazujesz jest twój pies - idziesz odkurzyć samochód, a większość sierści jest na suficie - wychodząc z domu, unikasz psa, żeby nie zlizał ci makijażu, - nauczyłeś się wymuszać uśmiech, gdy spotykasz się z pytaniem, czy masz siodło dla tego stworzenia - miesięczny psi budżet przekracza ratę za kredyt hipoteczny, - twój weterynarz zdążył zbudować duży dom z basenem, kupić narty wodne i małą awionetkę, - musiałeś nauczyć swojego psa, aby nie lizał naczyń kiedy są w zlewie, - wracasz do domu, pączki które położyłeś na lodówce zniknęły, a twój pies ma cukier puder na nosie - dostawcy pizzy proszą, abyś odebrał jedzenie na końcu chodnika, - twój pies stoi na twoich kolanach i wychyla się ponad tobą, żeby wsadzić łeb do okienka w Mc Drive czym doprowadza kasjerkę niemal do zawału, kiedy ta odwraca się, żeby wydac ci resztę, - kupujesz ogromny telewizor i nadal nie możesz oglądać programu, kiedy twój pies stoi przed nim, - po zabiegu u weterynarza twój znudzony pupilek postanawia wstać i poszwendac się po gabinecie ciągnąc za sobą stojak do kroplówki [I]Jędrzej Fijałkowski " Emil"[/I]
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
maciaszek replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Kiedyś widziałam nawet takie kaloszki w pieski. Jakbym chodziła na spacery w takie pogody i tereny to zaraz bym kupiła :). -
[quote name='Jasza']A jakie jedzonko zajada? Lubi w ogóle suche kulki?[/QUOTE]Je suchą karmę. A jako dodatki suchy chleb (dla konia :diabloti:), kubeczki do wylizania, czasem jakiś skrawek z wędliny, mięska. Raz na jakiś czas TZ ugotuje mu kurze łapki. Ale generalnie jedzie na suchej. Zajada ją bez problemu. Zresztą teraz to by wciągnął wszystko :evil_lol:. Nigdy nie było problemu z karmieniem go suchą, bo hodowca nie tylko nauczył go nie buntować się na zakładanie obroży/kagańca i chodzić na smyczy, ale jeść różne rodzaje karmy :). Jak był mały karmiliśmy go gotowanym, ale jak zaczął nabierać masy i rosnąć to przeszliśmy na suchą, bo nie nadążaliśmy z gotowaniem :evil_lol:, a raczej TZ nie nadążał, bo to jego "działka" była. Białas pewnie chętniej jadłby gotowane, ale przy tych słoniowych gabarytach się poddajemy. Ta raz. Dwa, że dobre zbilansowanie takiego robionego jedzonka wydaje mi się trudniejsze. Trzy, że sucha karma jest po prostu wygodniejsza - jak trzeba gdzieś wyjechać to nie ma problemu z kuchnią i gotowaniem ;). Pogoda jaka jest każdy widzi :shake:. Po każdym spacerze białas poddawany jest "wyciorowi". Ale co z wyciora, skoro zaraz potem wdeptuje w swoją ślinę, która spadła na podłogę, idzie na łóżko pani i..... [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images8.fotosik.pl/320/d56f61f11a5482fa.jpg[/IMG][/URL] :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
-
[quote name='BoUnTy']Tak, nie chce jej tak daleko wysyłać, ale ufam temu hotelowi, a z tutejszymi nie mam dobrych doświadczeń, chyba, że ktoś może 'coś' polecić?[/QUOTE]Na pewno mogę polecić hotelik u Agi Czarkowianki pod Tarnowskimi Górami. Jeśli chodzi cenę to dokładnie powie Ci Kisiaraf, bo ona prowadziła finanse Estera :). Znalazłam 2 zdjęcia Dory. Robione w momencie zabierania jej ze schroniska: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/321/8bcf3ccec91602e7.jpg[/IMG][/URL] I chyba z kaliskiego ds: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/321/6280a1f494350d8f.jpg[/IMG][/URL]
-
Potrzebny DS dla dwu-miesięcznego szczeniaka - MAŁY MA JUŻ DOM !!!
maciaszek replied to henikar's topic in Już w nowym domu
Shield to może i on będzie, ale stafford i bullterier to na bank nie ;) :). -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
maciaszek replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Wierzymy, wierzymy. Nie martw się - szybko zleci! -
12-letni,umierający ON-kowaty DAKAR-już zaTM
maciaszek replied to Ania i Kajber's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dostałam od Ciebie jakieś dziwne PW, niezrozumiałe... Chciałam podkreślić, że sprawą powinno zająć się łódzkie schronisko i tamtejsi wolontariusze, którzy brali udział w adopcji Dakara - tam Dakar był wydawany i tam podpisywana z babą była (jeśli była...) umowa. I to tej umowy (jeśli ona była) babsztyl nie dotrzymał. Do katowickiego schroniska Dakar trafił jako pies rzekomo z ulicy, schronisko go przyjęło i dopiero następnego dnia dowiedziało się jak sprawa wygląda. Ale to nie po stronie katowickiego schronu leży wyjaśnianie sprawy, ściganie babsztyla. Myślę, że, w razie potrzeby, osoby, które w katowickim schronie Dakara przyjmowały powiedzą jak to wyglądało, co baba mówiła, a co przemilczała. Ale wszcząć "postępowanie" powinno schronisko łódzkie. I sama się dziwię, że nikt z osób zaangażowanych w adopcję Dakara się tu nie odzywa. Jakby sprawy nie było. No chyba, że sprawa się toczy, ale chodzi o to, żeby o niej jawnie nie pisać, bo babsztyl może cosik tam przeczytać. Albo pies wydany był bez żadnych papierów i nie ma teraz na podstawie czego baby ścigać... Też mnie to dziwi. PW, które wysłałam do jednej z łódzkich dogomaniaczek, z opisem sytuacji i sugestią, że powinni wyciągnąć konsekwencje, zostało bez odpowiedzi. Ani me, ani be, ani kukuryku... Nawet "dziękuję za za to, że odpowiedziałaś na moją prośbę, dzięki za info"... -
Znalazł 2 wielkie wory karmy :). Był szczęśliwy. Oczywiście zażądał otwarcia ich już i TERAZ. Ale nic z tego ;).
-
[quote name='__Lara']Dzwoniła dziś do mnie Pani od Kornelii - bardzo mi dziękowała za Kornelię :D Przekonała się już do niej (przecież to taka kochana suczka) :)[/QUOTE]Super !!!!! :multi: :multi: :multi:
-
Bardzo ładne zdjęcie. Wrzucam jej jako pierwsze w kartę Mai na stronie schroniska :).
-
No, pogoda tak wybitnie niespacerowa...
-
[quote name='rufusowa']mina Hery mówi wszystko - "co ty wyprawiasz, durniu"[/QUOTE]Ewentualnie "chodź, uciekamy, bo nas tu zajadą" ;).
-
Koszmarnie wychudzona nowofundlandka - już w nowym domu :-)
maciaszek replied to Porta Nigra's topic in Już w nowym domu
W takim razie mega udanej soboty :). -
Skoro się pojawiłaś to może odpowiesz na pytanie z jakiego w końcu schroniska jest Poker. A książeczki w schronie jak nie było, tak nie ma.