Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. Ojej, nie dość, że domku nie ma to z kasą krucho. Niedobrze :(.
  2. [quote name='rufusowa']no dobrze... skoro już wypaplałam na niebieskim, to nie ma co konkursu robić :evil_lol: przedstawiam przyszłą dogomaniaczkę[/QUOTE] Łeeeee, nie zdążyłam... A chciałam sobie pozgadywać. Tym bardziej, że od razu bym zgadła ;). Chociaż.... w sumie.... zgadłam już dawno ;) Pamiętasz jak, gdy opisywałaś swoje problemy z puchnięciem i tyciem, a ja napisałam, że jesteś w ciąży? Byłam pierwsza, pierwsza, lalalala :cunao::cunao::cunao:. Gratuluję, z całego serca! Niechaj rośnie w brzuchu mamusi zdrowa/y! Wypiję sobie z tego szczęścia, a co mi tam :evil_lol: :drinka: Tobie nie wolno :eviltong:.
  3. Może być Maciuś. On pewnie ma jakieś swoje imię, ale albo właścicielka nie przekazała jakie albo zapomnieli mi w schronie powiedzieć.
  4. imię: brak płeć: pies wiek: 8 lat waga: mniej niż 5 kg miejsce: schronisko w Katowicach sterylizacja: nie, ale z umową adopcyjną dostaje się kupon na bezpłatny zabieg stosunek do dzieci: nie sprawdzono do kotów: nie sprawdzono do psów: boi się charakter: zestresowany, powarkuje i pokazuje ząbki (ze stresu), ale wzięty na ręce się uspokaja, spokojny kontakt: [email][email protected][/email], gg: 4204702 wątek:brak [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images8.fotosik.pl/429/4d46a570d19b25ea.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images8.fotosik.pl/429/e42ec43ba4e062fe.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images8.fotosik.pl/429/6cdecf86fcbcee77.jpg[/IMG][/URL] Maleńki, drobniutki, leciutki piesek oddany do schroniska przez właścicielkę (starszą panią, która nie daje już rady się nim opiekować). Bardzo przeżywa to rozstanie - nie chce jeść, jest zestresowany, spięty i zdarza mu się powarkiwać, gdy ktoś próbuje go wziąć na ręce. Ale wszystko to spowodowane jest stresem. Pilnie musi znaleźć nowy kochający domek, inaczej nie przetrwa w schronisku :-(. Gdy tam trafił wyglądał normalnie, teraz jest kościotrupkiem :-(. Został przeniesiony do klatki na korytarzu, dostaje jedzonko częściej. Ale cóż z tego skoro on tęskni j jeść nie chce... To kłębek nerwów i stresu. [URL="http://www.katowice.schronisko.net/adopcja-id-55021.html"]http://www.katowice.schronisko.net/a...-id-55021.html[/URL]
  5. Tak, słowo "dostojnie" najlepiej oddaje postawę Armanika :). Pięknie wygląda!
  6. Powiedz, całujesz ją chyba non stop, prawda? ;)
  7. Kolejny z psiaków, który nie przetrwał w schronisku, poddał się :(. [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images8.fotosik.pl/301/de31df3eb9bcda99.jpg[/IMG][/URL] Ten też.. :( [IMG]http://images50.fotosik.pl/296/23cfbc34f6e0f220med.jpg[/IMG] [URL="http://www.fotosik.pl"] [/URL][URL="http://www.katowice.schronisko.net/adopcja-id-55021.html"][/URL]
  8. Dino za TM :(. Nie przetrwał schroniska, poddał się :(.
  9. Baszko, śmigaj szczęśliwy tam za TM :(...
  10. _Laro, przypominam o zdjęciu z Picassy tych psiaków: [URL="http://picasaweb.google.pl/psiwolontariusz/74410Olga"]744/10 - Olga[/URL] [URL="http://picasaweb.google.pl/psiwolontariusz/76510"]765/10[/URL] [URL="http://picasaweb.google.pl/psiwolontariusz/77310"]773/10[/URL] [URL="http://picasaweb.google.pl/psiwolontariusz/76610"]766/10[/URL] [URL="http://picasaweb.google.pl/psiwolontariusz/67810"]678/10[/URL] [URL="http://picasaweb.google.pl/psiwolontariusz/Koka66910Iwona"]Koka (669/10) - Iwona[/URL] [URL="http://picasaweb.google.pl/psiwolontariusz/Madox73510Ewa"]Madox (735/10) - Ewa[/URL] [URL="http://picasaweb.google.pl/psiwolontariusz/Helga69010"]Helga 690/10[/URL] [URL="http://picasaweb.google.pl/psiwolontariusz/Heban43410OpiekunkaOlaLa"]Heban (434/10) opiekunka Ola la[/URL] i jeszcze tego: [URL="http://picasaweb.google.pl/psiwolontariusz/Dino25610"]Dino 256/10[/URL]
  11. [quote name='furciaczek']Maciaszku...zdecydowanie czesciej musicie wyjezdzac, Twoje opowiesci sa fascynujace i oderwac sie nie mozna....czuje niedosyt!![/QUOTE]No weź.... bo się spłonię :oops: :oops: :oops:. :evil_lol:
  12. [quote name='ewatr']Juz sie nie moge doczekac dalszej realcji [/QUOTE]Cierpliwości, cierpliwości. Postaram się jutro zdać relację z dnia trzeciego, ale nie wiem czy mi się uda, bo jadę (po 2 tygodniach przerwy) do schroniska i mogę mieć troszkę roboty (poza pracą "zwyczajną") z obrabianiem i wrzucaniem fotek na schroniskowe stronki. [quote name='agaga21']witam, w końcu was znalazłam :)[/QUOTE]Witamy :). I zapraszamy do częstego zaglądania!
  13. No ładnie... toś się zapętliła :eviltong: i wychodzi, że Uziś bliżej, mąż dalej :eviltong: :evil_lol:.
  14. Relacja z dnia trzeciego jutro.
  15. Kamerkę zamontowałaś?! Ładnie to tak podglądać? :mad: A tak poważnie to dawaj jakieś ciekawe foty. Jak np. kanapę rozszarpują :diabloti:.
  16. Ale ponieważ jestem wredna i kracząca czarna wrona (kra kra będziemy wracać po ciemku kra kra) to nie dałam im zbytnio pospać :evil_lol:. Zebraliśmy manatki, białas na pożegnanie podlał drzewko, przy którym odpoczywaliśmy... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/424/63b4a63a86feb1e0.jpg[/IMG][/URL] ... i ruszyliśmy w drogę powrotną. Kiedy dotarliśmy do pokoju, daliśmy Bazylowi godzinkę na regenerację sił, drzemkę i dojście do wniosku, że koniecznie trzeba znowu wyjść :evil_lol:. No a skoro trzeba to trzeba, więc poszliśmy do wspomnianego już tutaj barku na popas i popij ;). Bazyl czuł się tam jak u siebie. Kładł się i grzecznie leżał. I o dziwo (cud! cud!) prawie w ogóle nie sępił. Owszem zdarzyło mu się parę razy, ale przez większość czasu spokojnie leżał. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/424/3cc36bec2555ad53.jpg[/IMG][/URL] W ogóle doszliśmy do wniosku, patrząc na niego tam, że to nie ten sam pies. Był pełen sił, pełen energii, ale pozytywnej, nie tej histeryzującej (jeśli wiecie o co mi chodzi), choć i ta się zdarzała, gdy pan albo pani znikał/a. Wesoły, radosny, uśmiechnięty całym pycholem pies! Czyżbyśmy to my i nasz przyziemny tryb życia czynili z niego, tutaj w Katowicach, śpiącego wiecznie dziadorka? :shake: :-(
  17. My też zalegliśmy. To znaczy kto zaległ ten zaległ. Ja nie chciałam, żeby nie zebrać z koca wszystkich białych kłaków na ubranie :evil_lol:. TZ nie był mięczakiem i położył się wygodnie. Każde, z wybranej przez siebie pozycji, zachwycało się ciszą i widokiem :loveu:. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/424/53ffc13c2bc40c78.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/424/9e38372781bfc414.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/424/71b75f76750366b6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/424/dc725cfaf1ca5185.jpg[/IMG][/URL] I było tak fajnie, odprężająco, że w końcu chłopakom się na chwilkę przysnęło ;). [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/424/b3aac1f8c0129fec.jpg[/IMG][/URL]
  18. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/424/8d949924db7a4627.jpg[/IMG][/URL] Kolejnym etapem naszej wędrówki miało być zwiedzanie franciszkańskiego zespołu klasztornego i (a może zwłaszcza - ze względu na piękne stare kamienne rzeźby) cmentarza obok położonego. Ale było na tyle gorąco (czego, dopóki byliśmy w lesie, nie czuliśmy), że zadecydowaliśmy, iż nie będziemy męczyć białasa ciąganiem go po słońcu. Poszliśmy zatem do pompy z wodą źródlaną, gdzie każdy z nas zaspokoił pragnienie, uwieczniłam na zdjęciu cud zmartwychwstania :evil_lol: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/424/349a3524ac98d133.jpg[/IMG][/URL] zrobiliśmy małe zakupy i wróciliśmy do lasu, gdzie w połowie drogi powrotnej zrobiliśmy sobie kolejny, tym razem dość długi, odpoczynek połączony z konsumpcją pachnącej kiełbasy jałowcowej :). Białas oczywiście wysępił co nieco ;). [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/424/0d26bc5c3b521643.jpg[/IMG][/URL] Pokontemplował okolicę. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/424/a8abc15d75736fda.jpg[/IMG][/URL] I zaległ :). [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/424/ec1b321d5491e062.jpg[/IMG][/URL]
  19. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/424/4ad4f2bb1a2438c0.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/424/26f27a86add360d7.jpg[/IMG][/URL] TZ na ścianie jednej z kapliczek zauważył coś, co mogliby sobie namalować/wydrukować na koszulkach/transparentach/czapeczkach/plecakach/czołach wszyscy nawiedzeni obrońcy krzyża spod Pałacu Prezydenckiego :evil_lol:..... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/424/d4163b3e3e5a1880.jpg[/IMG][/URL] .... czyli ręce broniące krzyża, krzyż chroniące. A potem ja i białas mieliśmy małą sesyjkę zdjęciową :) :loveu:. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/424/c92c974d557b2c64.jpg[/IMG][/URL] Że tak niby go dominuję, że tak niby on mnie słucha. Buahahahaha.... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/424/eae4d8e3100374a7.jpg[/IMG][/URL]
  20. Szliśmy i szliśmy przed siebie, aż - zmierzając powoli do celu - dotarliśmy do stawiku, nad którym postanowiliśmy zrobić kolejny chwilowy odpoczynek. Białas udał się do wodopoju i zamoczyć delikatnie kopytka (ale nie za głęboko!). [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/424/de098c8b4f66ec83.jpg[/IMG][/URL] A my spoczęliśmy na ławce, na której ktoś, pewnie pobudzony do refleksji znajdującymi się w nieoddali budowlami, wyrył jakże filozoficzne pytanie: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/424/5e758b3496cfc3cd.jpg[/IMG][/URL] Po, już tym razem krótkim, odpoczynku udaliśmy się zwiedzać. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/424/e48188883e2de3b8.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/424/3a68a5614b82c79b.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/424/f3e834101c5e625f.jpg[/IMG][/URL]
  21. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/424/f1eca8f7b4aff586.jpg[/IMG][/URL] Jak odpoczął to na powrót zaczął wyrażać zainteresowanie leśnymi dźwiękami, zapachami i sporadycznie przechodzącymi/przejeżdżającymi/przebiegającymi ludźmi. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/424/8d1844a3533ebffe.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/424/05a17019980d316c.jpg[/IMG][/URL] A także leśnymi żyjątkami, które chciały się koniecznie z białasem zaznajomić, włażąc nań bez pytania ;), czyli.... "coś mi się do tyłka przykleiło" :evil_lol:. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/424/9d44611225a0564f.jpg[/IMG][/URL] I tu zrobię mała dygresję pod tytułem: "Ludzie w Łodzi to zupełnie inny gatunek niż w Katowicach/na Śląsku" (nie obrażając tych normalnych mieszkańców Śląska). Prze cały nasz pobyt nie mieliśmy ANI JEDNEJ scysji, dyskusji, nerwówki, ani nawet wymiany zdań z innymi właścicielami psów. Że proszę odwołać/zapiąć/zabrać psa. Że proszę nie podchodzić. Że czyj to jest pies, że gdzie jest właściciel itd. A psów troszkę tam było (zwłaszcza w sobotę i niedzielę, gdy Łodzianie ściągnęli nad wodę). Prawie wszystkie psy pozapinane, niektóre nawet w kagańcach. Te luźno puszczone odwoływalne albo totalnie niegroźne. Ludzie mili, grzeczni, kulturalni. Do tego stopnia, że gdy zrobiliśmy opisywany powyżej postój i młoda dziewczyna biegaczka zbliżała się do nas to poprosiła, żebyśmy Bazyla wzięli bliżej siebie (choć spokojnie by go ominęła), a gdy to uczyniliśmy to podziękowała i przeprosiła za to, że nam kłopot zrobiła :crazyeye:. Naprawdę ciężko to opisać, ale tam ludzie są inni. Jakby spokojniejsi, bardziej kulturalni, bardziej życzliwi. Pamiętam jaki przeżyłam szok (TZ zresztą też), gdy przeprowadziliśmy się z Łodzi do Katowic i na dzień dobry w pierwszym sklepie był foch (bo za dużo pytań o produkty zadawaliśmy). W drugim pani nas prawie objechała, że śmiemy coś kupować, a w trzecim sprzedawczyni wszystko z łaską podawała. W Łodzi owszem, takie sytuacje się zdarzają. Ale właśnie zdarzają. A tutaj to jest zbyt częsta częstość. Nie wiem z czego to wynika (nawet to analizowaliśmy, leżąc nad wodą :evil_lol:), ale pewnie z głębokich uwarunkowań społeczno-gospodarczo-jakościowożyciowych. Kiedy wszyscy odpowiednio odpoczęli i sił do dalszego wycieczkowania nabrali to zaczęliśmy się zbierać. Białas oczywiście był pierwszy, z pytaniem na pysku wymalowanym: "Idziecie?!". [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/424/c8722608ab3a5e9d.jpg[/IMG][/URL]
  22. [B]DZIEŃ 2[/B] Zaczął się pobudką o świcie, gdy białas zarządził wyjście, bo przecież tam tyle zapachów i atrakcji czeka :evil_lol:. Rozczarował się chłopak, gdy okazało się, że spacer taki ino mig był - siii i kooo i do domku, bo państwo spać chcą dalej. Ale długo nie pospaliśmy, gdyż obudzili nas inni hotelowi goście, co wcześniej niż my wstali i zaczęli się krzątać po kąciku kuchennym, który był niedaleko naszego pokoju. Wstaliśmy zatem i my, zjedliśmy przyniesione punktualnie śniadanko, spakowaliśmy najpotrzebniejsze rzeczy i ruszyliśmy w las! Białas szedł dzielnie, dziarsko i parł do przodu jak koń pociągowy. Po jakiejś godzince zmęczył się nieco, więc zapadła decyzja, ażeby postój, czy raczej posiedzenie, zrobić :). Bazylątko stanęło na środku ścieżki z miną.... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/424/42eeecad98dee973.jpg[/IMG][/URL] .... czyli "No gdzie ja mam się położyć? I w ogóle tak gorąco jest i strasznie....Może pan pomoże?" [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/424/a6627264c8da033e.jpg[/IMG][/URL] Ale pan nie pomógł, zajęty rozkładaniem kocyka, wyciąganiem zimnego piwka :eviltong: i wody z miodzikiem dla białaska. Czworonóg musiał zatem radzić sobie sam. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/424/f0a8f64ebd8b10bb.jpg[/IMG][/URL] Rozgrzebał nieco piasek, żeby chłodniej było i zaległ :). [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/424/1c4ec9de2bac86c3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/424/ec2e6ac9f4d3cd8f.jpg[/IMG][/URL]
  23. [quote name='halbina']Wrzucaj foty, chcę nacieszyć oko przed wyjazdem z Inką w czwartek za tydzień...[/QUOTE]Już, już. Chwilka moment, tylko mi jakąś przerwę ludziska w pracy zrobią, czyli przestaną przychodzić ;). [quote name='rufusowa']Bazyl jak widzę jest psem leśnym :loveu:[/QUOTE]Oj tak! I to bardzo. Instynkt łowiecki robił swoje ;). Białas zarządzał pobudki o 8 rano i od razu chciał iść do lasu :). [quote name='ewatr']My wczasy "czynne" na działce .A ze działka swiezo nabyta to Armani nia zachwycony i kranem na niej ...a wiecej bedzie w galerii Armanika jak jego leniwa pani wreszcie obrobi zdjecia .[/QUOTE]Obrabiaj, obrabiaj, bo czekam ;).
×
×
  • Create New...