-
Posts
23614 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by maciaszek
-
[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2683/b4d57901a265d467.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2683/31640c238fd38b26.jpg[/IMG][/URL] Powpatrywał się również namiętnie i wymownie w chleb, który mała dziewczynka rzucała zwierzynie ;). [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2683/6c9093157f05117a.jpg[/IMG][/URL] A jeśli chodzi o ptactwo to tym razem tylko patrzył i czoło marszczył. Nie miał zamiaru rzucać się w pogoń, jak to uczynił kilka lat temu, zapominając kompletnie o tym, że NIENAWIDZI pływać :evil_lol::evil_lol:.
-
Jak dojechaliśmy do Mrągowa, rozpakowaliśmy się, siedliśmy spokojnie i białas poczuł, że już nikt nigdzie nie wychodzi, nie ucieka, to padł. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2683/72cc1f662be00671.jpg[/IMG][/URL] Przez te, w sumie, 9 godzin nie przespał prawie nic. W samochodzie robił małe 30-sekundowe drzemki, ale cały czas był czujny. A przed wyjazdem, w domu, pospał z jakieś 2-3 godziny (co wykorzystałam na bezszelestne pakowanie się ;)). Siedzieliśmy więc cichutko jak myszki pod miotłą i czekaliśmy aż Bazylątko się zregeneruje. Nastąpiło to, o dziwo, dość szybko. Białas wstał jak nowo narodzony i zażądał wyjścia. No bo przecież musiał sprawdzić cóż też zmieniło się w Mrągowie od ostatniego pobytu! ;) Poszliśmy więc nad jezioro Czos, gdzie Bazyl zażył pierwszej kąpieli. A raczej maczania :evil_lol:. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2683/ceaf35a6a469a058.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2683/0992ef4b9c9e595b.jpg[/IMG][/URL] Z wielką radością brodził sobie w wodzie, co jakiś czas.... ... się otrzepując :). [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2683/abc888b74a638873.jpg[/IMG][/URL] Potem na molo poprowadził krótkie obserwacje kaczuszek i innego, licznego ptactwa wodnego. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2683/7a29103c02af842e.jpg[/IMG][/URL]
-
[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2683/17b5cb7200101734.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2683/a354c70d778ef44b.jpg[/IMG][/URL] ... i pojechaliśmy dalej. Jak już wiecie mój przyjazd miał być niespodzianką dla TZta. W piątek był w robocie, na sobotę nocował w Olsztynie i koło południa miał wracać do Mrągowa autobusem. Pomyślałam zatem, że podjadę do Olsztyna i go zabiorę :). I tak też uczyniłam. W Olsztynie byliśmy po 500 kilometrach i 7 godzinach jazdy. Zaparkowaliśmy pod jakimś pierwszym z brzegu hotelem, wzięliśmy picie i jedzenie i poszliśmy na ławeczkę odpocząć chwilę i zadzwonić do TZta. Białas oczywiście sępić zaczął ;). [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2683/c2cb37d2c6bb8f80.jpg[/IMG][/URL] I z nadzieją w oczach patrzył na spadające okruchy :evil_lol:. [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2683/f51627de066c628e.jpg[/IMG][/URL] Ponieważ nie dostał za wiele to strzelił focha. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2683/fe26cdb79b8e1dcc.jpg[/IMG][/URL] Ale nie długo mu dane było fochować się, bo wpakowałam go do samochodu i pojechaliśmy do TZta :multi::multi::multi: :loveu::loveu::loveu:. Radość była ogromna. Hopki, galopki i kółka :multi::multi::multi:. TZ musiał jeszcze chwilę popracować, więc poczekaliśmy grzecznie przed firmą, pod drzewkiem, w cieniu wypoczywając. Białas zachwycony! [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2683/8fdd1dffb31d393e.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='Jasza']Kasiu, ja tam lubię Śląsk..bo on może być też zielony, pachnący trawą, spokojny i piękny. Naprawdę.[/QUOTE]Wiem, wiem że i na Śląsku są piękne miejsca. Sama znam kilka takowych ;). Moje nielubienie Śląska to sprawa bardziej złożona. Nie chodzi raczej o miejsca (choć Katowic nie lubię), ale głównie o ludzi. Ech, zresztą dużo by gadać, a po co? Wszak czekacie na relację z wyjazdu, a zwłaszcza foty ;)! -------------- [B]DZIEŃ PIERWSZY[/B] A w zasadzie noc ;), bo jak już wiecie właśnie o tej porze doby wyruszyliśmy. Dokładnie o 3:23. Wcześniej zapakowałam rzeczy do bagażnika, walcząc Bazylem, który już, od razu, koniecznie, teraz, natychmiast! chciał wsiąść do samochodu, a że otwarty był tylko bagażnik to... :evil_lol:. Z przyjemnością opuściłam ryczące Tauronem okolice i wjechałam w cichą i ciemną dal. Ta ciemna to akurat nie do końca mnie cieszyła, bo nocą gorzej widzę, ale była to droga dość dobrze mi znana, więc dałam radę bez problemu. Białas na początku nieco postękiwał, ale dość szybko się uspokoił i leżał grzecznie. Po 5 zaliczyliśmy piękny wschód słońca, przed ukochaną Łodzią mą i zrobiliśmy sobie przystanek. Białasowe siku, wodopój, moja kanapka i łyk kawy. Zdjęć nie ma, bo Bazyl wyczuł jakiegoś kota i bałam się trzymać go jedną ręką ;). Pojechaliśmy dalej. Jechało się fajnie, dobrze, powietrze rześkie, nie było gorąco. Bazyl grzeczny, samochód też ;). Kolejny przystanek zrobiliśmy po 9 rano, na Vetmedin, krótki spacer do lasu i kanapkę. Białas zrobił popas :). [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/2683/3b125261f2c21d2c.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/2683/9cdeb84e38a41868.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/2683/387b8d607f5d1630.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/2683/e681f020eed744eb.jpg[/IMG][/URL] Potem z chęcią wsiadł do samochodu... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/2683/6f49a71c0fd9fc1a.jpg[/IMG][/URL]
-
Tobi - młodziutki pies w typie wyżła w CUDOWNYM DOMU!!
maciaszek replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Melduję się na wątku! -
Jamniczka Jaszka - wylądowała na Chomiczówce ;-)
maciaszek replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Jak ja kocham takich ludzi jak pani Edyta :). -
To skoro małżonek pozwala psiakom tarzać się w świństewkach to powinien je potem za karę szorować ;).
-
Oj, ja na pewno nie ;). Czeka mnie niebawem udręka i męka przy obcinaniu pazurów białasowi (a to do przyjemności nie należy...).
-
[quote name='saphira18']nie ma sprawy, tylko opisz przedmioty jak możesz:razz: ceny też, bo mi potem ciężko:lol:[/QUOTE]Napisałam co jest czym i zasugerowałam ceny (możesz je oczywiście zmienić, jak chcesz), ale nie dokonałam pomiarów. Jakby trzeba było coś dokładniej opisać to zawsze mogę już na bazarku naskrobać ;).
-
Kometa - "gwiezdny pies" i jej dzieci już w domku :)
maciaszek replied to fernari's topic in Już w nowym domu
Ale fajne dziabągi :). Widzę, że zaczynają rozrabiać ;). -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
maciaszek replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Uwielbiam te fotki skaczące :). [url]http://images47.fotosik.pl/1077/2970abfa9064cf5agen.jpg[/url] -
Jamniczka Jaszka - wylądowała na Chomiczówce ;-)
maciaszek replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
I bardzo dobrze, że poprzedni domek Jaszkę oddał. Dzięki temu trafiła na panią Edytę! -
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
maciaszek replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
BIafro, trzymaj się :glaszcze: Baco, bądź tam szczęśliwy... [i] -
[quote name='soboz4']Kasiu na konto Fundacji[/QUOTE]Jaki ma być tytuł wpłaty? [quote name='saphira18']Bazarek ma wzięcie, więc może zrobimy jakąś kontynuację, pieniądze były by na katowickie konto? [/QUOTE]Mam prośbę... Żeby wtedy ktoś z Was zbierał na swoje konto, a później dopiero całość przelał na katowickie. Saphiro, jak będę w tym tygodniu w schronie to zostawię reklamówkę z fantami na bazarek, ok?
-
Jesteśmy. Wróciliśmy. W niedzielę koło północy. Powoli wszystko ogarniam. Pierwszy dzień w pracy, po 2 tygodniach przerwy, straszny - tyle rzeczy, że aż ciężko się połapać. Zdjęcia zrzucone do kompa, jeszcze muszę je "obrobić" i do fotosika przesłać. Proszę o chwilkę cierpliwości... Bazyl załamany - wstrętne śląskie powietrze, hałas dużego miasta, gorąco, brak terenów spacerowych. Z żywczyka, pełnego ochoty do chodzenia, zmienił się momentalnie w starego dziadka :(. I nadal nie przyjmuje do wiadomości, że na spodkowe zbocze już nie pójdzie... :(. W okolicach naszego bloku zamieszanie. Zaczynają się przebudowy, jeżdżą ciężkie sprzęty, pozamykali część ulic, korki, hałas, gdzie nie spojrzę tam koparki i kurz. A lada dzień będzie tu regularny plac budowy (100 metrów od naszego bloku), do marca 2013... Gdzie myśmy wrócili?! :placz: Powrót... Powrót był cholernie ciężki. Po 9 dniach z TZtem i z wizją, że nie wiadomo kiedy zobaczymy się następny raz :(. W życiu nie było mi tak ciężko odjeżdżać. To uczucie wręcz namacalne fizycznie. Aż w piersiach mnie ściskało, jakby kto mi powietrze całe zabrał. Ale jechać trzeba było. Więc jechaliśmy. Ja smarkałam, białas na każdym postoju robił ekspresowe siku a potem dawaj szukać TZta, no bo przecież skoro z nami nie pojechał, a zatrzymujemy się to na pewno po to, żeby go skądś zabrać... :( W windzie szaleństwo i nadzieja, pod drzwiami machanie ogonem, a potem obejście całego mieszkania i nadziei brak... W domu pusto, cicho, bez sensu. Dziś już powoli wracamy "do siebie". Ale tęsknota pozostała... Może jutro, przed pracą, uda mi się zrobić porządek ze zdjęciami i rozpocząć wyjazdową relację. Postaram się. Na ten czas zbieram się na spacer z białasem (który pod Spodek, pod Spodek, pod Spodek chce iść....). Muszę coś wymyślić na te jego spacery, jakiś kawałek zielony, gdzie spuścić go będę mogła znaleźć, gdzie będzie miał kawałek SWOJEGO terenu, którego pilnować będzie. Muszę! Do zobaczenia!
-
Gisic, współczuję... :( Nie obwiniajcie się z mamą, że Was nie było przy babci, gdy odchodziła. Wiem, że to marne pocieszenie, ale już od 2 osób pracujących w hospicjum słyszałam, że bardzo bardzo często zdarza się tak, że ludzie odchodzą właśnie wtedy, gdy nie ma przy nich nikogo bliskiego. Że tak jakby wręcz czekali na to, by bliscy wyszli. Może z Twoją babcią było podobnie? Trzymaj się :glaszcze:.
-
Kciuki zaciśnięte!