Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. Dodałam Inkę na katowicki wątek. Poszerzyłam opis na stronie schroniska.
  2. Nie, nie orientuję się. Dziewczyny jeszcze nie wiedzą. Tutaj jest jego wątek: [url]http://www.dogomania.pl/threads/219915-Po%C5%82amany-JUMPER-i-Yorczka-HEJLI-b%C5%82agaj%C4%85-o-POMOC-Zbieramy-na-operacje-!!!?p=18289899#post18289899[/url]
  3. Koncepcja okazała się jednak antykoncepcją ;). To znaczy wet ją raczej wykluczył jako mało prawdopodobną. Ale nie wykluczył do końca, więc może jednak? Otóż dziwnym zbiegiem okoliczności kolejność jest taka: białas zaczyna lizać łapy, drapać ucho, lizać się pod ogonem (wszędzie tam ma malassezie), przy okazji zawsze liże też siusiaka (jakby od niechcenia, z przyzwyczajenia), niedługo potem pojawia się wodopijstwo i sikactwo. Moja koncepcja była taka, że: a) Bazyl liżąc siusiaka zakaża się tą drogą, powoduje mały stan zapalny pęcherza b) Bazyl ma wewnątrz siebie sporo malasezii (na pewno tak jest, bo od wielu lat łyka je podczas lizania i nie opcji, żeby się w jego jelitach czy żołądku nie namnażały) i dorzucając jeszcze ich dodatkową ilość podczas intensywnego lizania powoduje zakażenie pęcherza od środka. Niestety ta opcja ma dwa minusy. Jeden - w badaniu moczu nie wyszły żadne grzyby (a malasezzia jest drożdżakiem, powinna wyjść). Drugi - ewentualne leczenie jest długie (ok. 2 miesięcy) i bardzo mocno walące w wątrobę (a Bazylowa nie jest w dobrym stanie). Wet twierdzi, że to jednak mogą być sprawy stawowe. Tylko dlaczego nie ma żadnych objawów ze strony stawów? Ja już sama nie wiem co myśleć. Chciałabym wiedzieć co to jest, bo ta niewiedza jest wkurzająca i nie wiadomo co i jak leczyć, czemu i jak zapobiegać. A może to ma jakiś związek z karmą? Stąd nasilenie w takich a nie innych porach. Przez kilka godzin po porannym posiłku i przez kilka po wieczornym. Tylko, jeśli by tak było, że to karma wywołuje taki efekt, dlaczego nie dzieje się tak codziennie, ale w dość długich odstępach czasowych? To bez sensu... Wodopijstwo w każdym razie trwa. W powtarzalnych, cyklicznych porach - między porannym a środkowym spacerem i między wieczornym a 3-4 rano. Ilości wypijanej wody dość spore... Wczoraj 2 spacery w nocy. Dziś może uda się skończyć na jednym. Przerwy między atakami wodopijstwa coraz mniejsze - najpierw półtora miesiąca, potem miesiąc, teraz 2 tygodnie. Co będzie dalej?!
  4. Hmmm... a kiedy ją weźmie?
  5. Ja też kciuki zaciskam. Idzie ku dobremu :)!
  6. Słuchajcie, Jumper o którym tu mowa (powyżej) potrzebuje wsparcia finansowego (operacja, leczenie). To w końcu pies z naszego schroniska. Pomożemy?! [B]Jak myślicie jaką kwotą możemy go wspomóc?[/B]
  7. Skonsultuję sprawę na katowickim wątku i jest szansa, że przelejemy jakiś grosz na leczenie Jumpera :).
  8. Poszerzyłam opis Tafiego na stronie schroniska.
  9. Oj wrona, rzeczywiście jesteś zakręcony ;). Odmieniony o 360 stopni to byłbyś dalej w tym samym punkcie, więc raczej odmieniłeś się o 180 ;). Śpij dobrze :)! Czekamy na wieści.
  10. Czy potrzebne jest jakieś wsparcie finansowe?
  11. Nesti dodana na katowicki wątek. Zaraz zmienię jej opis na stronie schroniska.
  12. Moby dodany na katowicki wątek. Zaraz zmienię mu kartę na stronie schroniska.
  13. Melduję się u młodej. Dodałam ją na katowicki wątek. Zaraz dodam ją na stronę schroniska.
  14. Od razu podrzucam namiary na dwie behawiorystki-szkoleniowców. Niestety rejon, w którym przebywa białas jest bardzo ubogi w specjalistów, więc obie osoby są troszkę z daleka. Ale może warto którąś z nich ściągnąć (zwłaszcza tą pierwszą)? [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana]Marta Cier z Łomży http://behawiorysta.waw.pl/#[/FONT][FONT=Verdana][/FONT][FONT=Verdana] [/FONT][FONT=Verdana] [/FONT]Małgorzata Veith-Karbowska z Ostródy http://www.bagira.pl/
  15. Przywróciłam Czakiego na stronę schroniska. Pewnie ma ten sam numer. A jeśli nie to zmienię jak poznam nowy.
  16. A wiecie może jaki jest jej nowy numer? Przywróciłabym ją na stronę schroniska.
  17. Dopiero teraz dotarłam. Ależ tu się działo! Oddycham z ulgą, że pies wciąż jest wśród żywych, że dano mu szansę. Trzeba teraz tylko tą szansę dobrze "zagospodarować" i zaplanować. To bardzo ważne i mam nadzieję, że opiekunowie białasa zdają sobie z tego sprawę. [quote name='dreag']Skoro jest tyle osób zainteresowanych losem psa... Najlepsze co możemy teraz zrobić, to zachęcić opiekunów i wesprzeć ich finansowo, by mogli być pod fachowym okiem szkoleniowca. Nie zostawiajmy ich samym sobie, pomóżmy. Proponuję się na tym skupić. Popieram w całej rozciągłości! [quote name='diuna_wro']może Ci chłopcy, którzy mają Kilera teraz, zalogowaliby się na dogo? O tym samym pomyślałam. Wrona, mógłbyś ich o to poprosić? To wiele by ułatwiło, a i im myślę, że mogłoby pomóc. [quote name='diuna_wro']wrona pisał gdzieś, że Kiler dostawał u niego lańsko... wrona? mógłbyś sprecyzować?Też chciałam o to poprosić. Bo to może być wskazówka. Uważam, tak jak i kilka osób, które się tu wypowiadały, że jeśli opiekunowie postanowili dać białasowi szansę to koniecznie muszą skorzystać ze wsparcia dobrego (!) behawiorysty, przejść szkolenie razem z psem i poddać go badaniom. Pomóżmy im, skoro podjęli ten wysiłek i to ryzyko!
  18. Braku kagańca u psa, który wykazuje zachowania agresywne nie skomentuję... Nie można dopytać jak to dokładnie wyglądało? To dość istotne informacje (tak, jak np. te co powiedział behawiorysta, który oglądał psa gdy ten był u m.s.). Może się czegoś wystraszył? Może osoba na którą skoczył była w jakiś sposób charakterystyczna (==> złe skojarzenie z przeszłością)? Czy atak był poprzedzony ostrzeżeniem (warczenie, itp.)? Jak pies zachowywał się po?
  19. To ja jeszcze raz poproszę o to by ktoś dokładnie powiedział co się dziś stało! To chyba dość istotne, jeśli rozważamy opcję ratowania psa!
  20. Dobre, dobre :).
  21. A czy ktoś może napisać dokładnie co właściwie się dziś stało?! Wrona, zapewniam, że gdyby Kiler chciał zagryźć to już by to dawno zrobił. Mam DA w domu, wiem jaką siłę w ogóle i jaką siłę szczęk mają te psy. Miałeś Kilera pod opieką, też dobrze to wiesz. Gdyby ten pies chciał to jednym kłapnięciem zrobiłby dziurę w ręce, a nie siniak czy krwiak (czego oczywiście też nie można bagatelizować!). Więc tu raczej nie chodzi o atak celem złapania i "zamordowania" ofiary. Dlatego wierzymy gdzieś tam w głębi siebie (może naiwnie i głupio), że da się białasa wyprostować.
  22. No to ja na wątku transportowym skrobnę, że potrzebny transport na trasie Suwałki (Gołdap?)-Wrocław. A nuż...
  23. [quote name='Istar19']jeju Białasek wygląda ślicznie :D taki cielaczek^^[/QUOTE]Raczej przyMUŁek ;) [quote name='Istar19']mam nadzieje że zdrowie mu dopisze :)[/QUOTE]Na razie, odpukać, lepiej! [quote name='Alicja']:lol: [url]http://images10.fotosik.pl/454/836c3833a89d09f6.jpg[/url][/QUOTE]:) Wiedziałam, że Ci się spodoba ;).
  24. O mamo, rzeczywiście skwadraciła Ci się Misia nieco ;). A co to znaczy podawanie długofalowe? Jak długofalowe? Myślę, że jeśli to ma być kilka dni to wystąpienie skutków ubocznych raczej nie powinno mieć miejsca. A nie ma jakiegoś leku, który by działał doraźnie, tu i teraz (jak np. Sedalin)?
×
×
  • Create New...