Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. Szelest i Twinkie na pierwszej stronie. Nesti zdjęta. Joko też w nowym domu :). [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-W2H_MD3vtqM/TuywRCx8XkI/AAAAAAABbu0/4cPtXnM1wG4/s512/PICT0863.JPG[/IMG] Jak byłam w schronie to dzwonili Państwo, którzy mieli zaadoptować Ritę. Zapowiadali się, że będą po południu w schronie :). --------------------------------------------------------- A teraz pora na te psiaki, które trafiły do schronu :(. Pudlowaty (JOMA coś dla Ciebie...): [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/576/a0928c9391bf8885.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/576/8dd6acef5b6e87f4.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/576/62f4330de2129681.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/576/e26d945acb04e9c0.jpg[/IMG][/URL]
  2. Właśnie chciałam napisać, że Joko w nowym domu ;).
  3. [quote name='Jasza']Reks podbiegł do drzwi, jak tylko się zamknęły i z jeżykiem na grzbiecie szczeknął "ostrzegawczo" jeszcze raz, odwrócił się cały ważny i wrócil na swój fotel.[/QUOTE]:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:.
  4. No właśnie, to teraz kciuki za wyniki! I brawo dla Iguni za odwagę i spokój :).
  5. Ja też czekam na fotki i życzę Wam wszystkiego dobrego!
  6. [quote name='Jasza']O mamo. Czytam i z każdą stroną wiem mniej....[/QUOTE]A ja (przynajmniej taką mam nadzieję :evil_lol:) coraz więcej. Chyba trafiłam wreszcie z diagnozą. Mam co prawda jeszcze jedną w zanadrzu, ale ona jakaś zbyt skomplikowana mi się wydaje. Na razie poprzestaję na sprawach żołądkowych (przewlekłe zapalenie żołądka z czasowymi zaostrzeniami). Tz dzwonił niedawno. Jest już w domu. Bazyl zupełnie ok - ma świetny humor, przemeblował podczas samotności pół mieszkania (na szczęście niegroźnie - poprzemieszczał poduszki, dywaniki, skórę z barana i jeszcze kilka innych rzeczy), nie wypił do końca wody, którą mu zostawiłam :multi: :multi: :multi:. Już wcześniej dnia dzisiejszego było widać, że żaden ból go już nie dręczy, odżył wyraźnie :multi:. A TZ? Ten to ma farta - nie dość, że kolejny raz białas choruje jak go nie ma i omija go całe zamieszanie oraz współodczuwanie z cierpiącym Bazylkiem to na dodatek jak wraca to już po sprawie :cool3:. Ale to dobrze! Dobrze, że białas tak szybko wraca do formy i dobrze, że tylko jedno z nas się stresuje (ale dlaczego prawie zawsze to ja?! :diabloti:). [quote name='protzlav'][B]Życzę Ci, Bazylku, oraz Twym Pańciom, udanego 2012, mnóstwa zdrówka i spełnienia najskrytszych marzeń !!![/B][/QUOTE]Witaj ponownie na dogo! Dziękujemy za życzenia i wzajemnie życzymy Wam wszystkiego dobrego!
  7. [quote name='ania shirley']hmm, nie wiem jak ranigast , ale controloc bierze się rano , przed jedzeniem i starcza na cały dzień.[/QUOTE]No właśnie różnie piszą w różnych miejscach. W ulotce nie ma określonej pory, a lekarze różnie zalecają. Ech. Muszę to przeanalizować. Ale chyba rzeczywiście lepiej rano. Białas falami - raz lepiej, raz gorzej. W ciągu dnia pił już nieco mniej i sikał normalnie (tzn. nie musiał wychodzić tak już natychmiast i sikał tyle, ile wypił albo nawet mniej, czyli ok). Teraz jest gorzej. Sporo pije, nawet domaga się, żeby mu dolewać. Idę z nim na siku.
  8. Pierwsza strona zaktualizowana :). A Bruno w nowym domu! [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-OjQCrLd7erA/TuysBqebDbI/AAAAAAABbo8/8C-TP7CIPZo/s800/100_3422.JPG[/IMG]
  9. Kapsel dodany na katowicki wątek.
  10. Kumpel dodany na katowicki wątek! :)
  11. Spacer o 2 w nocy. Spacer o 6.30. Alugastrin. A potem spaliśmy do 12.20 ;). Już się ucieszyłam, że jest lepiej... Ale zaliczyliśmy "poranny" spacer, śniadanko po czym.... niestety nastąpiło wodopijstwo. Teraz leży i w brzuchu mu gwiżdże ;). Po południu muszę wyjść na kilka godzin, trochę się martwię jak białas to wytrzyma.
  12. Numer konta p.Eli wciąż ten sam?
  13. Wstał raz, oczywiście napić się wody. Dałam mu Ranigast. Teraz znowu śpi. Mocno. Słodko. Na moim łóżku ;). Nie mam serca go zrzucać... W brzuchu bulgoty i gwizdy.
  14. [quote name='Bobryna']Te 2 dag mięsa na kilogram wagi psa to według mnie stanowczo za dużo (wynikałoby z tego, że jamnik ważący 8 kg miałby zjeść ponad półtora kilograma mięsa dziennie :O).[/QUOTE] To 2 dag, a nie 20 ;). Czyli 8 kilowy jamnik miałby zjeść dziennie 16 dag mięsa. Kilogram to 100 dag. [quote name='Bobryna']Chyba, że to pies z rodzaju "zje wszystko dopóki miska nie będzie pusta" :P[/QUOTE] Niestety to właśnie żarłok okropny, dlatego podpytuję ;). Teraz znalazłam takie info: "[FONT=verdana][SIZE=2][I]Zapotrzebowanie bytowe zdrowego dorosłego, 10-kilogramowego niepracującego psa na białko wynosi ok. 4-6 dkg; jest to odpowiednik mniej więcej 10-15 dkg mięsa[/I]", z czego wynika, że pies ważący 50 kg powinien zjeść dziennie 50-75 dag mięsa.[/SIZE][/FONT] I jeszcze: "[FONT=verdana][SIZE=2][I]Pomocny będzie schemat: 1-2 dkg mięsa na 1 kg masy ciała psa/dobę. 1 dkg/ kg masy ciała - psy duże 2 dkg/kg masy ciała - psy małe[/I]" Tak rzecze Dorota Sumińska. [/SIZE][/FONT]
  15. Controloc jeszcze nie testowany. A zastanawiałam się nad jego kupieniem, gdy brałam Ranigast... No właśnie, sądząc po objawach, obstawiam jakieś nadmierne wydzielanie soków żołądkowych, podrażnienie błony śluzowej żołądka, może jakieś przewlekłe zapalenie żołądka. Wszystkie objawy pasują. Idealnie. Myślę, że teraz jego stan pogorszyła ta nieszczęsna karma z łososiem. Teraz już jej na pewno nigdy nie damy. Ani jednej kulki. Jak jadł suche (jagnięcina z ryżem) pomieszane z galaretą (kurze łapki i warzywa) to nie było żadnych problemów. Po kolacji poczuł się lepiej, nawet wygibasy na łóżku były :). Teraz śpi. Ale za jakąś godzinę-dwie pewnie zejdziemy na siku, bo sporo picia było. Na noc podam mu Ranigast. Trzymajcie kciuki, żeby jutro było lepiej!
  16. [quote name='Alicja']cholewka , a myślalam że już będzie dobrze ...[/QUOTE]No... ja też :(. [quote name='Alicja']Kurcze a miał badaną krew na cukier ??[/QUOTE]Kiedyś miał. Był w normie. Wet ostatnio mówił, że gdyby miał cukrzycę to by to wyszło w moczu, a wyniki moczu idealne, poza zasadowością wysoką. Ja ciągle łączę te objawy z układem pokarmowym, bo wodopijtwo pojawia się albo wzmaga ewidentnie po jedzeniu. Nie zaraz, tylko jakiś czas po. Zaraz po zjedzeniu jest nawet lepiej, [U]widać wyraźnie, że białas lepiej się czuje[/U] (bolący żołądek się zapełnia, soki trawienne mają się czym zająć?). A dopiero jakąś godzinę-dwie i później zaczyna się to pragnienie (część strawionego pokarmu się przesunęła, nadmiernie wyprodukowane soki trawienne mają mniejszą ilość do "rozkładania" i atakują śluzówkę żołądka?). Kiedy jadł 2 razy dziennie to wodopijstwo miał tylko do środkowego spaceru (jakby po porannym jedzeniu) a potem dopiero późnym wieczorem oraz przez część nocy (po kolacji). Teraz je 3 razy dziennie (po każdym spacerze) i wodopijstwo jest przez większość doby (przerwa tylko między jakąś 4 rano śniadaniem), co, jak dla mnie, potwierdza teorię, że to z układem pokarmowym związane (no bo z jedzeniem). Poza tym burczy mu i przelewa się w brzuchu/jelitach, odbija kwaśno po dłuższym czasie od zjedzenia. [quote name='ania shirley']Koks jest malutki- ok.12 kg. Gotuję mu na 2-3 dni. [/QUOTE]Bazyl prawie pięć razy cięższy... czyli gotowanie 2 razy dziennie ;)? [quote name='ania shirley']On na dzień zjada 1 fileta (raczej większego). [/QUOTE]O mamo... to byśmy zbankrutowali... Nawet na udkach... Szukam wszędzie jak dawkować to gotowane jedzenie i na razie znalazłam info, że pies powinien dostawać 2 deko mięsa na kilogram wagi, czyli w wypadku Bazyla nieco ponad kilogram. Samo mięso kosztowałoby więcej niż sucha karma. A gdzie dodatki? Aaaaaa.... [quote name='ania shirley']Daję mu co drugi dzień hepatil(ten podstawowy). Może wypróbuj- to suplement, bez recepty. [/QUOTE]Bazyl zażywa Sylimarol. Ma lepsze działanie niż Hepatil. I jest tańszy :). [quote name='ania shirley']A przy chorej wątrobie psy dużo piją. [/QUOTE]Wiem. Ta koncepcja też była przerabiana, ale została wykluczona. Przez weta. Ja też ją odrzuciłam ;). Za sobą mamy kolejne 2 spacery. I zapowiada się, że nie ostatnie...
  17. A powiedzcie (bo macie doświadczenie) jakie proporcje i ile czego dawać (wagowo, mniej więcej). Gdzieś wyczytałam, że 1/3 mięsa, 1/3 wypełniaczy (ryż, makaron, itp.) i 1/3 warzyw/owoców. I że pies powinien jeść 2 dag mięsa na kilogram wagi. Powiedzcie jak Wy to dzielicie, dawkujecie!
  18. [B]Aniu shirley[/B], a w jakich proporcjach przygotowujesz to jedzonko (ile mięsa, ile ryżu, ile warzyw)? I ile go dajesz w ciągu dnia (ile... nie wiem... deko? na wagę Koksa)? Czym karmicie Koksa na wyjazdach,, gdy nie macie możliwości gotować? Był taki moment, że karmiliśmy Bazyla właśnie w ten sposób (miał jakąś biegunkę czy coś w tym guście), gotować trzeba było co 2 dni... :cool3:. Nie wiem... Już chyba się powoli poddaje :shake:. Sikawki ciąg dalszy. I niestety wygląda na to, że picie się wzmaga. Czeka mnie biegająca noc :placz:. Widać też, że białasa coś boli. Tylko co?! Jeszcze jak na złość TZ wyjechał, więc ze spacerami zostałam sama. Dobrze, że przynajmniej mam wolne i białas może wychodzić ile razy chce. Ale miało być tak pięknie - miałam się relaksować, leżeć i oglądać filmy, wyspać się, odpocząć, powylegiwać się w wannie. Czy ktoś mi wytłumaczy dlaczego Bazyl zaczyna chorować wtedy, gdy zostaję sama?! Żebym się nie nudziła czy jak? :roll: A może wszystkie te moje teorie o kant d... rozbić i po prostu robię białasowi krzywdę?!
  19. On by chętnie jadł gotowane i my byśmy go też w sumie chętnie karmili takim żarełkiem, gdyby nie częstotliwość z jaką trzeba gotować (albo mieć duży zamrażalnik...) i gdyby nie problemy z wyjazdami (wtedy sucha karma świetnie się sprawdza). No i taką gotowaną karmę chyba trudniej zbilansować, w sensie witaminowym. Nie można w kółko dawać kurczaka (wołowina w wypadku białasa odpada), ryżu i marchewki. Trzeba urozmaicać takie jedzenie - raz takie warzywo, raz inne, trochę nabiału, raz na jakiś czas jajko, itp., itd. No i to, co sama napisałaś - łatwo przytyć na takim żarciu, a białas tyć nie może (serce, stawy...). Więc wybraliśmy wersję pośrednią - sucha karma + galareta z kurzych łapek, z mięskiem z tychże i z warzywami.
  20. Pamiętajcie, nie chwalcie dnia przed zachodem słońca! :roll: Ja wczoraj niestety pochwaliłam... I za karę, do teraz, zaliczyłam spacery: o 6 rano, przed 10 i po 12. Siku, siku, siku. Ale co ciekawe białas wcale dużo nie pije (a przynajmniej do południa nie pił, bo teraz nieco zwiększył ilość wypijanej wody), a wysikuje ilości dość spore. Np. pomiędzy spacerem o 6 a przed 10 wypił zaledwie 100 ml wody, a wysikał co najmniej 3 razy więcej :-o. Mam koncepcję, że nadmiernie wydzielane soki żołądkowe przerabiają się częściowo na mocz, bo przecież jakoś muszą się z organizmu wydostać, ale czy tak jest rzeczywiście? Wie ktoś? Znowu jestem mądrzejsza o kilka artykułów medycznych i weterynaryjnych oraz kilkadziesiąt przeglądniętych stron związanych z tematem żołądkowym. W mej poprzedniej koncepcji (refluks dwunastniczo-żołądkowy) bruździła mi jedna rzecz i to nie dawało mi spokoju - mianowicie, że Bazylowi błyskawicznie poprawiało się po lekach przeciwzapalnych, a przy refluksie czy wrzodach powinno być wręcz przeciwnie. Wychodzi mi więc na to, że białas ma przewlekłe zapalanie błony śluzowej żołądka (które teraz się zaostrzyło po podaniu karmy z tłustego łososia). Wszystko do tego pasuje. Mam nadzieję, że wreszcie i ostatecznie trafiłam z diagnozą... Teraz dałam mu Nospę i Ranigast. Do picia dostaje rumianek. Mam nadzieję, że będzie poprawa, bo widać, że się źle czuje :shake:. [quote name='Jasza']Będziecie zmieniać karmę zatem?[/QUOTE]Właśnie nie wiem. Bazyl jadł 2 karmy (jedną rano, jedną wieczorem) - Brit Care Senior Lamb & Rice oraz tego nieszczęsnego łososia. Łosoś na pewno idzie w odstawkę, a co do jagnięciny to się zastanawiam czy zmieniać na jakąś inna firmę czy jednak pozostać przy tej. Pomyślę jeszcze. Martwi mnie i zastanawia jednak inna rzecz. Przy zapaleniu żołądka i tendencjach do tegoż powinno się jeść lekkostrawnie. Między innymi nie powinno się spożywać rosołu (bo działa pobudzająco na wydzielanie soków żołądkowych). I teraz mam dylemat: gotować mu kurze łapki i robić z rosołu galaretę czy nie?! Zmęczony, źle czujący się białas... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/553/caeab94ac72f20b2.jpg[/IMG][/URL] A taki mamy widok za oknem, błeeee :-(. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/553/371c030129a5a57b.jpg[/IMG][/URL]
  21. I ja kciuków trzymania się dołączam! Za Igę i za Ciebie też :).
  22. Jaki zarośnięty! [url]https://lh5.googleusercontent.com/-CAvHGI2-zi4/Tww8fds_CnI/AAAAAAAAIac/viFBO78_EQQ/s500/DSCF1060_zmie%2525C5%252584%252520nazw%2525C4%252599.jpg[/url] - :) :) :)
  23. To trzymam kciuki za Ozzulka! A my mamy (na 99,9%) winowajcę białasowego wodopijstwa! Brit Care Salmon & Potato. Podejrzewaliśmy, że to o to chodzi i od tygodnia nie dawaliśmy Bazylowi tej karmy. Wczoraj dostał, na próbę, 1/3 normalnej dawki. Nie pił aż tak dużo, co poprzednimi razy, ale jednak po południu, w nocy i dziś rano pił wyraźnie więcej, sikał również więcej i czuł się nieco gorzej. Dostał Alugastrin, dziś wieczorem po problemie nie było już śladu. Albo coś po prostu jest nie halo z tą karmą albo Bazyl jednak ma problemy z żołądkiem i tłustość karmy tylko je ujawniła. Obstawiam tą drugą opcję. A propos jedzenia... Oto białas w kuchnię zapatrzony ;). [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/454/3fc881d9c5b6b59e.jpg[/IMG][/URL]
  24. A czemu ma bandaż na łapce? Była sterylizowana?
×
×
  • Create New...