Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. Dzięki i dzięki :). [B]Soboz[/B], bo Bazyl ma problemy ze stawami. Dobrze skojarzyłaś, że właśnie dlatego mu kubrak szyłam. Ale akurat te ostatnie objawy to na 99% nie ze stawami związane.
  2. Witajcie w nowym roku :). Dzięki za życzenia, odwiedziny, miłe słowa :). My dziś wypoczywamy. Białas po 7 zaliczył spacer i spał potem do 14.00 :). A my spać poszliśmy po 8 :roll:. Ale warto było zarwać noc i część poranka, bo było fajnie!
  3. Tuż po dodaniu poprzedniego postu serwer dogo zaszwankował, więc teraz wklejam resztę ;). ----------------------------- [FONT=trebuchet ms,sans-serif][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/491/1d6acfbb7cdb284c.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/491/22410ad2172784d3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/491/3494e254be2bb19d.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/491/04360b888ff26610.jpg[/IMG][/URL] [FONT=Verdana]W tym roku nie było aż takiego wspaniałego pokazu jak w zeszłym, bo w zeszłym odpalali ze zbocza i parkingu przed naszymi oknami, a tych już nie ma... Ale i tak było nieźle. Major Zdzisław-Bazyl się podarł, zrobił porządek ze swoimi wojskami i udał się do kuchni, gdzie zażądał nagrody za dobrze wykonaną robotę ;). A 30-40 minut po północy, gdy wszystko się uspokoiło poszedł do drugiego pokoju i zasnął. Chrapie teraz smacznie. Kurcze widzę kolosalną różnicę w porównaniu do zeszłego roku... Bardzo się postarzał :(, maleńki mój... Niech sobie zatem spokojnie śpi. Ja się ubieram i idę do TZta :). -------------- A tak wyglądał (a w zasadzie co noc wygląda) Spodek i jego okolice:[/FONT] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/491/3bf7c17f2fc9b720.jpg[/IMG][/URL][/FONT]
  4. Bazyl to już dziadziuś... Prawie cały wieczór przespał. Denerwowało go, że TZta nie ma, że ja się kręcę, troszkę poszczekał na pojedyncze hałasy zaokienne, ale w końcu padł. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/491/fc00628ccf119a73.jpg[/IMG][/URL] Obudził się o 23.55... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images10.fotosik.pl/491/8d993afaecd1e0db.jpg[/IMG][/URL] i ruszył na balkon do boju :evil_lol:. Darł się dobre 10 minut. A ja robiłam zdjęcia. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/491/0c620356b90d84a3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/491/3683bc83ad9f21ca.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images10.fotosik.pl/491/2ce4d1dd732676a8.jpg[/IMG][/URL]
  5. [quote name='Istar19']Wszystkiego naj w NOWYM ROKU!![/QUOTE]Wzajemnie :)! [quote name='Istar19']ps2 powiedziałam tak ;)[/QUOTE]Czyżby w tej sprawie, o której wszyscy od razu pomyśleli?! Naprawdę? To super :).
  6. Dzięki :). Co do picia wody - tylko tym i poprzednim razem Bazyl nie miał żadnych objawów ze strony stawów. Śmigał jak nówka ;). Wskakiwał na łóżka, zeskakiwał, wierzgał na grzbiecie, wyprostowując kopyta. Zero objawów bólowych z tej strony, stawy tym razem wykluczam. Kuruj się, nie daj się choróbsku!
  7. Ruloniku, a Ty lubisz Sylwestra i czy Cię on przeraża?! Wszystkiego dobrego :)!
  8. Wiem, że łatwo się mówi... ale spróbuj nie martwić się na zapas. Życie często pokazuje, że niepotrzebnie się stresujemy. Oby i tym razem tak było!
  9. Dziękuję :)! Postaram się to niebawem jakoś zebrać do kupy. Od wczoraj namaczamy białasowi jedzonko i dodajemy galaretę z kurzych łapek :). Jest poprawa! Przestał tak pić! :) --------------------------------- [B][SIZE=3] [/SIZE][/B][CENTER][B][SIZE=3][COLOR=purple] Życzę wam udanego Sylwestra i tego, by Nowy Rok przyniósł dobre chwile, fajne momenty, naprawił to, co się pogorszyło i nie pogorszył tego, co się naprawiło :). I żeby nikt nie chorował! A sobie/nam życzę ponadto, żeby 2012 był lepszy niż poprzedni! [/COLOR][/SIZE][/B][COLOR=purple][/COLOR][/CENTER] -------------------------------- Jest 22.00. Białas śpi. Niebawem pójdziemy na spacer, a potem będziemy się przygotowywać do rozpoczęcia wojny, którą major Bazyl tradycyjnie będzie nadzorował z balkonu :). Jak dotąd tylko kilka razy strofował swoich żołnierzy, którzy wyrwali się z wybuchami nieco przed czasem :evil_lol:. A późną nocą pójdziemy po TZta, który dziś pracuje (jesteśmy więc sami... ale zagłuszamy pustkę radiem ;)).
  10. Alicjo, udanego Sylwestra i dobrego Nowego Roku :). Jak Ozzulek reaguje na sylwestrowe hałasy?
  11. Tengusiu, żeby nadchodzący rok był lepszy niż ten, żeby choć trochę ukoił ból... i żeby przyniósł Ci szczęśliwe chwile!
  12. Trzymajcie się! Niedługo godzina zero... Życzę szybkiego końca hałasów i... udanej lektury w łazience ;). A Nowy Rok niech będzie dla Was po prostu dobry!
  13. To ja już trzymam kciuki za badania i za ich wynik! A dzisiaj dodatkowo za przetrwanie Sylwestra (jak psice reagują na hałasy?). I życzę Wam przede wszystkim zdrowia, bo ono najważniejsze. A poza tym żeby nadchodzący rok był taki, jak sobie wymarzycie :)!
  14. [CENTER][SIZE=3][COLOR=magenta][B]Wszystkiego dobrego w Nowym Roku. Wam i Waszym zwierzakom. Oraz wszystkim tym, które nie mają swoich ludzi... [/B][SIZE=2] Trzymam też kciuki za schroniskowców i bezdomniaków, którzy i które boją się huków i hałasów. Żeby dały radę... [/SIZE][/COLOR][/SIZE][/CENTER]
  15. I ja się na wątku melduję. Dodałam chłopaka na katowicki wątek, poszerzyłam opis na stronie schroniska.
  16. Baster i lusi, dodam tyle... ------------------------------------------------------- Wrona, jaki dokładnie jest dług Kilera?
  17. [quote name='Alicja']Maciaszku , nie zauważyłas co napisałam , jaki był tego sens ...kto był na początku i kto pomagał od początku Michałowi , byłaś i ty i Vitis i nie odczytuj tego postu przeciwko wam bo nie o to w nim chodzi pomoc Michałowi to nie tylko te 3-4 ostanie dni , to także wsparcie w spłaceniu długu i cały czas był nagłówek w tytule Nie, nie odczytałam go jako wpis przeciwko nam, ale troszkę jako wpis przeciwko osobom, które się tu pojawiły w ostatnich dniach, a część z nich pojawiła się właśnie za sprawą Vitis. Ale ok z grubsza rozumiem o co Ci chodzi :). Proximo, rozumiem i w pewnym sensie popieram :).
  18. Kombinujemy właśnie w tym kierunku. Tylko bardziej w kierunku pełnego, trawiącego żołądka niż pustego. Bo kiedy jest pusty to białas nie pije. Może czasami przy trawieniu wydziela się nadmierna ilość soków żołądkowych, które podrażniają i powodują ból? Interesujący jest tylko czynnik, który by to nadmierne wydzielanie się powodował. Bo dlaczego nie dzieje się tak po każdym jedzeniu, tylko to napady raz na jakiś czas? Może jednak ma to jakiś związek z lizaniem się białasa? Może połknięte malassezie wchodzą w jakąś interakcje z trawionym pokarmem i powodują dodatkowy wyrzut soków żołądkowych? A może jednak coś jest w tej konkretnej karmie? Coś, co kumuluje się w organizmie białasa, a kiedy się skumuluje powoduje pijactwo. Pijactwo przepłukuje Bazyla i na jakiś czas jest spokój. A że nie wypłukuje tego czegoś do końca to za każdym razem potrzebny jest coraz krótszy czas do wystąpienia kumulacji... Normalnie mózg mi się w supeł niedługo zwinie od tego kombinowania ;).
  19. [quote name='Alicja']20.10 został załozony temat Kilera .....i na wątku BYŁY PUSTKI ....skąd teraz 31 .12 ..czyli przeszło 2 miesiące po znalezieniu psa wzięło się tylu ,,odpowiedzialnych ,, i chcących pomóc , jak długo Michał PROSIŁ o pomoc i finansową i lokalową dla Kilera (?).... nie było was tu wtedy a teraz naraz tylu załatwiło hotele , szkolenia ...teraz raptem okazuje się ze psa chcieli ratowaćAlicjo, większość osób została zaproszona na wątek w ostatnich dniach, bo właśnie w ostatnich dniach pojawiła się opcja-groźba uśpienia, więc działania mające na celu pomoc psu zostały zintensyfikowane. Vitis, która bardzo zaangażowała się w pomoc Kilerowi, nie tylko emocjonalnie, ale i czasowo, finansowo, sporo przez tych kilka ostatnich dni zrobiła. Dzwoniąc, kombinując, pisząc. Głównie poza dogo, więc trudno mieć pretensje o to, że nikt z Was o tym nie wie. Ale to właśnie dzięki zaangażowaniu Vitis pojawiły się osoby chętne pomóc psu, pojawiła się opcja hotelu, powstał plan pomocy. Nie mam zamiaru brać udziału w kłótniach jakie tu mają miejsce, bo teraz nie ma to już najmniejszego sensu. Kilera nie ma już z nami, a Sig i diuna mają tak mocne przekonanie o swojej racji, że nikt i nic ich nie przekona. Ale chciałam powiedzieć (żeby była jasność, bo nie każdy dobrze zrozumiał mój poprzedni wpis) że stoję po stronie Vitis, Proximy i LILUtosi (i pewnie jeszcze kilku osób :) ).
  20. Biedna Iga... mam nadzieję, że leki jej pomogą. To pewnie coś ze stawami, pogoda wstrętna, sprzyjająca bólom stawów :(.
  21. Na razie tylko zaznaczam :). W wolniejszej chwili poczytam dokładnie i pooglądam :)!
  22. Błyskawicznie :). Powodzenia psino!
  23. [quote name='Jasza']Maciaszku, a jaki związek ma to wzmożone pragnienie ze stawami? Bolą go i dlatego więcej pije?[/QUOTE] Tak. Część psów tak właśnie reaguje na ból. [quote name='Jasza']A może to nie problemy somatyczne, tylko stres...:oops: [URL]http://www.cafeanimal.pl/artykuly/porady/Polidypsja-czyli-nadmierne-pragnienie,1859[/URL][/QUOTE] Stres na 99,9% wykluczony. Obstawiamy teraz kwestie żołądkowe. Naprowadziła mnie na to ta regularność większego pragnienia. Kilka godzin po porannym posiłku, kilka godzin po wieczornym, w pozostałych porach spokój. Mamy kilka koncepcji. Poczynając od tego, że ta konkretna karma ma w sobie coś, co w większym stężeniu powoduje podrażnienie żołądka, a kończąc na tym, że może białasowy żołądek już (ze starości) ma problemy z trawieniem, może ma jakieś małe uszkodzenia/nadżerki i kiedy zmaga się ze strawieniem posiłku to prostu białasa coś tam boli i pijąc próbuje ból uśmierzyć. Chcemy na razie: - namaczać karmę, żeby żołądkowi łatwiej było uporać się z kulkami (zwłaszcza, że Bazyl połyka je w całości) - dodawać mu do suchej karmy coś gotowanego (najlepiej galaretę z łapek, bo to na stawy dobrze zrobi), żeby nieco odciążyć żołądek - ewentualnie zmienić karmę - doraźnie, po posiłku, podać jakiś środek typu Rennie, Alugastrin, itp.
  24. [i] :( ----------------- a.s., zmień tytuł wątku, napisz, że białas za TM :(, mod sam przeniesie wątek do odpowiedniego działu.
  25. 1. Od samego początku była mowa, że to pies w typie DA, potem pisaliśmy wszyscy o nim tylko DA, traktując to jako skrót myślowy. To tak dla wyjaśnienia. 2. Nikt nie chciał ratować tego psa tylko dlatego, że jest biały i w typie konkretnej rasy. Owszem kilka osób ma sentyment do DA, choćby z racji posiadania takiego psa, ale nie dlatego chcieliśmy dać temu białasowi szansę. Chcieliśmy dać szansę PSU, a nie rasie. 3. Psa oglądał behawiorysta, szkoleniowiec (jeszcze u m.s.) - nie mówili, żeby go uśpić (a przynajmniej takie info się tu nie pojawiło), mówili, że to bardzo trudny przypadek, ale dali zalecenia co ewentualnie robić dalej. Wątek przejrzało 2 behawiorystów (jednego "opinię" zacytowała diuna na poprzednich stronach, drugiego ja wcześniej) - oboje dawali temu psu szansę, choćby była mała. Ale jednak. To pytam dlaczego my tej szansy dać byśmy nie mieli? 4. Decyzyjni w sprawie Kilera są i przez ostatni czas były osoby u których on teraz przebywa. No chyba, że Michał nie podpisał z nimi żadnej umowy adopcyjnej ani umowy przekazania psa i pies jest u nich jakby w "gościnie", wtedy decyzyjny jest Michał. Ale rozumiem, z wczorajszego wpisu, że skoro opiekunowie podjęli decyzję, że dają Kilerowi szansę to jednak to oni są prawnymi właścicielami psa. 5. Opiekunowie Kilera nie są zarejestrowani na dogo, nie czytają wątku (Michał miał ich tu dopiero zaprosić), nikt nie wywierał na nich presji, nie podlegli atmosferze nacisku, żeby psa ratować, żeby dać mu szansę, a jednak sami podjęli decyzję, że go nie uśpią, że chcą z nim pracować. 6. Nikt z nas nie jest szaleńcem. Nie chcieliśmy za wszelką cenę trzymać przy życiu psa-mordercy i wciskać go komukolwiek, wiedząc, że to może się tragicznie skończyć. Ale jak dotąd żaden ze specjalistów nie powiedział: "uśpić psa!", więc chcieliśmy dać białasowi szansę, bo zasłużył na nią jak każda żywa istota. Chcieliśmy go po prostu zdiagnozować. A kwestia finansowa i przeliczanie pomocy Kilerowi na pomoc innemu psu czy psom jest i zawsze będzie dyskusyjna i nigdy nie będzie w tej materii zgody... 7. Przykre jest to, że jak zwykle na dogo, w takich momentach, zamiast skupić się na tym, co ważne, zaczyna się jatka, wzajemne atakowanie, obrzucanie oskarżeniami i wygłaszanie megamądrości. Jakby to miało i mogło cokolwiek zmienić... Psa za chwilę z nami już nie będzie, a może już go nie ma? Uszanujcie przynajmniej jego wątek. To nie wina tego czworonoga, że człowiek czy natura zrobili z niego tak niezrównoważoną istotę... 8. Wrona, napisz jaka jest ostateczna decyzja. Daj też znać jaki dokładnie jest/będzie dług u weta.
×
×
  • Create New...