Jak świat światem, ludzie zastanawiali się nad sensem życia i umierania.
Nie sądzę, aby nam się udało tutaj rozwikłać tą skomplikowaną prawdę.
Ale wierzę, że wszystko ma sens...
Zawsze najtrudniej jest tym, którzy zostają, trzeba znaleźć w sobie siłę, by dalej żyć, trzeba pogodzić się z nieuniknionym, by nie zagubić w swoim bólu tego, co zostało.
Czas leczy rany, ale pamięć pozostaje.
Twój Rysio (dziewczynka?) jest teraz szczęśliwy i wolny od bółu. To niech będzie Ci pociechą.