[quote name='jaanka'][quote name='wisela1']
To dziewczynka.
Mówiłam że to baba , facet by nie był taki wytrwały i dzielny .[/QUOTE]
Też podejrzewałam, że to dziewuszka :)
A z pozostałej dwójki to zgaduję: czarny to chłopczyk, a to małe szare w skarpetkach - dziewczynka ;)
[quote name='wisela1']Ja preparatu nie użyję żadnego bo maluchy....
Ostatnia kocinka wreszcie zaczyna brykać.....[/QUOTE]
Tak, wiem, że żaden preparat teraz nie wchodzi w grę. Miejmy nadzieję, że na tych dwóch sztukach się skończyło.
Trzeci doszedł już do siebie, to i brykać zaczął :) Czekamy na kolejne fotki :)
[quote name='wisela1']Zaczęły się konsekwencje zalania....
Przedwczoraj pod łózkiem karaluch..............
Wczoraj nie było wody.
Dziś rano karaluch w wannie....
Teraz nie było pradu................
Ide gotować maluchom watróbkę[/QUOTE]
Brak wody i prądu to chwilowe, ale gorzej z karaluchami. Miałam nieprzyjemność poznać te zwierzątka, bo u mnie w pracy przez wiele lat sobie mieszkały i ówczesne preparaty nie mogły sobie z nimi poradzić. Co jakiś czas przynosiłam jakiegoś do domu, brrr, okropieństwo :smhair2:
Jest problem :hmmmm: I największa robota teraz spadła na Ciebie...
Nie potrafię robić bazarków, nie potrafię robić ogłoszeń...Ale może któraś cioteczka pomoże?
Słodka drobinka :) W schronisku faktycznie mogło spotkać ją nieszczęście...:( Ale jest już bezpieczna :) To chyba starsza sunia, a może tylko tak mi się wydaje?
[quote name='wisela1']Elu, co tam ja.... Tylko druga asysta. Te maluchy zawdzieczają wszystko Teresie....
Ja tylko karmiłam (też nie sama) i przytuliłam na czas zorganizowania im przyszłosci....[/QUOTE]
Każda z Was angażowała się na miarę swoich możliwości, i wszystkim Wam maluch zawdzięcza życie :loveu:
Czytam i nareszcie i ja uśmiecham się :)
Mnie też działania (a raczej brak działań) straży pożarnej nie mieszczą się w głowie. Tyle dni przecież już minęło i woda dalej w piwnicy, i nic nie robią, i pomysłu i planu żadnego nie mają - co to za straż?
Ale maluszek żyje! To niesamowite! Tyle dni w zalanej piwnicy! Jaką wolę życia musi mieć to maleństwo!
Elu, może przechowuj lekarstwa w dużej kosmetyczce zamykanej na zamek błyskawiczny, wtedy koty nie otworzą, a nawet jak strącą kosmetyczkę, to będzie na tyle duża, że łatwo ją będzie zlokalizować.
Jak się dzisiaj czujesz?