Isabel
Members-
Posts
15173 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Isabel
-
Zapraszamy serdecznie na nowy bazarek dla bezdomniaczków ze Szczebrzeszyna https://www.dogomania.com/forum/topic/352501-apaszkowo-szalikowy-zawrót-głowyfigurki-zwierzaczkówcoś-dla-dzieci-i-inne-fajne-rzeczy-do-04102020/?tab=comments#comment-17663166
-
DS Marcepanka przeprasza za zamieszanie - zadecydowali, że kotek jednak u nich zostaje. Pokochali już łobuziaka, a kilka dni izolowania kotków unormowało sytuację. Oczko kotki już lepiej, mały daje jej spokój, państwo więcej się z nim bawią, a wtedy nie jest już zainteresowany zaczepianiem koleżanki. Dzwoniącym w sprawie Marcepanka proponowałam inne kotki, ale nie, każdy chce tylko jego. Pewnie będą jeszcze dalsze telefony, może ktoś się zdecyduje na innego kotka lub kotkę.
-
A co się stało, że żona tego pana zmieniła zdanie? Ja w sprawie Marcepanka miałam dwa telefony, oba ze Śląska, ale czekam jeszcze do środy, żeby obecni państwo kotka zdeklarowali się, że na 100% chcą oddać kotka. W tych dwóch domach na Śląsku też już są koty i trochę boję się, żeby nie było "powtórki z rozrywki", w sensie, że koty znowu nie będą się tolerować, ale pan z Siemianowic zapewnia, że ma doświadczenie z kotami, wie, jak je ze sobą socjalizować. Jeszcze czekam na dalsze telefony, najchętniej z Krakowa, żebym mogła je osobiście sprawdzić. Ci państwo ze Śląska chcą sami przyjechać po kotka, więc nie byłoby problemu z transportem, tylko trzeba by było szukać kogoś do wizyty pa.
-
Nie wiem jak było kiedy państwo byli w pracy, potem na pewno były razem, ale były pilnowane. Tyle tylko, że kotka już pierwszego dnia obraziła się na swoją panią i pierwszy raz w życiu na nią zasyczała. Ale potem było lepiej, mam zdjęcie w telefonie, jak razem leżą na parapecie, z podpisem, że teraz to najlepsi kumple. Jak byłam u nich w piątek, to też oba koty były w kuchni i nic się nie działo. I nic nie zapowiadał problemów. Coś się stało w sobotę, nie wiadomo co, i zaczęły się bójki na ostro. Teraz państwo jak wychodzą do pracy, izolują koty, jak wracają, to wypuszczają i pilnują. W innym domu, do którego pojechała maleńka koteczka Frytka od Kasi, jest przesympatyczny kocurek, tam koty były puszczone na żywioł i nic się nie dzieje, chociaż koteczka jest bardzo żywiołowa i zaczepia rudaska. Podobnie w jeszcze innym domu, gdzie maleńka energiczna tricolorka Jeżynka dołączyła do 11-letniego kocurka. To są ostatnie adopcje, a w zeszłym roku jesienią mały Felicjanek dołączył do 2-letniej kotki, tam były koty początkowo oddzielone, ale krótko, kotka szybko zaakceptowała nowego przybysza. Są jednak koty-samotniki, które nie akceptują nikogo w swoim domu, nieczęsto się to zdarza, ale jednak.