Jump to content
Dogomania

Isabel

Members
  • Posts

    15173
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Isabel

  1. Spróbuję coś na to poradzić...Nie jest łatwo zrobić jej ładne zdjęcie, bo kicia albo śpi zwinięta w kłębek, albo jest w ciągłym ruchu, w dodatku ten jej ciemny kolor futerka nie wychodzi wyraźnie na zdjęciu. Ale spróbuję namówić któregoś z synów, może znajdą chwilkę czasu, żeby przyjść i posiedzieć u mnie, czatując na odpowiedni moment.
  2. Nie wiem dlaczego jakość tych fotek jest gorsza niż tych, które robiłam Aslanowi, pomijając fakt, że zdjęcia robione komórką nigdy nie będą tak dobre jak te, robione aparatem fotograficznym. Poza tym, bardzo trudno jest zrobić dobre zdjęcie ciemnemu kotkowi. Do ogłoszeń ewentualnie mogłoby być drugie zdjęcie od góry, jest w miarę wyraźne. Dziękuję Terra za wstawienie fotek :)
  3. Od wczoraj jest u mnie szylkretka Marcelka. Zdążyła się już zadomowić, jest wesoła, bryka, pięknie bawi się myszką i piłeczką. Gorzej z apetytem, coś z brzuszkiem nie tak, ale to wina niewłaściwego jedzenia w poprzednim miejscu. Poradzimy z tym sobie. Teoś - rezydent trochę na małą syczy, ale nie dochodzi do łapoczynów, bo koteczka go lekceważy. Będzie dobrze :) Fotki też będą, ale trochę później.
  4. Bardzo, bardzo to smutne...:( :( :( Maluszki [*] [*] Inne źródła podają, że okres wylęgania choroby to 3-10 dni, średnio 4-5 dni, ale wirus może przetrwać gdzieś w zakamarkach nawet ponad rok. Tak więc naprawdę mogły się zarazić gdziekolwiek :(
  5. Taki szmat drogi jechały maluszki, jechały po nowe życie... I tak to się skończyło? Dlaczego??? Tak strasznie żal sunieczki :( Oby piesek przeżył !
  6. Frotka to bardzo ładne imię i pasuje do suni. Ale wiadomo, w DS imię często ulega zmianie.
  7. Wygląda na to, że wszystko będzie OK :) Fotki to potwierdzają :)
  8. Potwierdzam, na pewno nie weźmie, nawet nie próbowałam panią namawiać, bo wiem, że to byłoby zbyt duże obciążenie dla starszych państwa. Ale dla jednego kotka to dobry dom, nawet bardzo dobry - Aslanek jest kochany, zadbany, ślicznie wygląda :) Tylko tak bardzo żal tych kotków białaczkowych, z adopcji których nic nie wyszło :( A cieszyłam się, że Maciuś w końcu znajdzie dom...:(
  9. Z tego co ja wiem, to kot białaczkowy jest zagrożeniem dla innego, zdrowego kota tylko w przypadku bliskiego kontaktu, a więc np. wzajemnego mycia się, korzystania ze wspólnej miski, kuwety. Wirus przenosi się poprzez krew i wydzieliny.
  10. Zapraszamy na nowy bazarek dla szczebrzeszyniaków: https://www.dogomania.com/forum/topic/350292-fajne-ciuszkibazarek-do-04082019/
  11. Kociaki prześliczne :) Po wakacjach pewnie coś się ruszy z adopcjami, a z taką urodą, jak myślę, mają szansę na dom. Tylko co do tego czasu??? Żałuję, że mogę tylko kibicować, ale taka jest rzeczywistość :(
  12. Przyszłam na ten wątek z bazarku i przeczytałam od pierwszej do ostatniej strony. Toż to jest niczym powieść sensacyjna! ;) Brawo dziewczyny, i szacun wielki ! :)
  13. Też się cieszę, że wszystko dobrze poszło :)
  14. Melduję się u Foxika. Ale z niego przystojniak! W dodatku w typie owczarka belgijskiego :) Z pomocą finansową u mnie krucho, ale chociaż będę zaglądać i trzymać rękę na pulsie.
  15. Ja również zaglądam do Semiczka w ten szczególny dzień [*]
  16. Zawsze łatwiej jest przeforsować budowę osiedla dla ludzi niż cmentarza dla zwierząt. Bo nawet wśród osób, które deklarują miłość do zwierząt pojawiają się głosy, że cmentarz to już jest wielka przesada. Ale wcześniejszy pomysł, jakim była spalarnia dla zwierząt, też nie przeszedł, bo nie znaleziono takiej lokalizacji, która nie byłaby oprotestowana przez mieszkańców.
  17. Okoliczni mieszkańcy protestują, że za blisko osiedla, że skażony zostanie przepływający tam potok i pola uprawne, że musi być wybudowana do tego cmentarza droga, a więc będą koszty, że będzie przyjeżdżać dużo ludzi, że...że...że... A przecież w środku miasta, od lat istnieją cmentarze dla ludzi i jakoś nikomu to nie przeszkadza.
  18. Pięknie uwieczniona pamięć o Semiczku... Mimo bólu, cierpienia, tęsknoty, ten cmentarz jest taki radosny, zupełnie inny niż cmentarze, gdzie pochowani są ludzie. W Krakowie nie ma jeszcze takiego miejsca pochówku naszych czworonożnych przyjaciół, ma dopiero powstać, i oby tak się stało, pomimo protestów okolicznych mieszkańców.
  19. I ja zaglądam, i żadnych słów pocieszenia nie mogę znaleźć, bo ich po prostu nie ma. Ten ból trzeba przeżyć samemu, przeżyć tak do końca. On z czasem złagodnieje, a to co pozostanie na zawsze, to wspomnienia szczęśliwych chwil.
×
×
  • Create New...