Jestem na jutro umówiona na wizytę w DT w Krakowie. Do domu tymczasowego pojechałby Dropsik, kotek z przekrzywioną główką. W kolejnych dniach sprawdzę dom w Skawinie, dla Jowitki. Jest szansa na transport do Krakowa w piątek.
U mnie to samo z telefonami, mówię, że jeszcze do końca miesiąca będziemy starały się poszukać im wspólnego domu, a potem ewentualnie pomyślimy o rozdzieleniu kotków. Kotki nie są wykastrowane, bo to jeszcze za wcześnie na taki zabieg.
A ja jeszcze dzisiaj miałam kolejne dwa telefony w sprawie adopcji Mufinki, powiedziałam - jeszcze nie wiedząc, że jest podwójnie dodatnia - że adopcja na razie jest zawieszona, bo malutka choruje... :(
Bezik szczęśliwie dojechał na miejsce, pierwsze kroki w nowym domu skierował do miski , w kuwecie też już był, jeszcze trochę niepewnie czuje się w nowym miejscu, ale będzie dobrze! :)
Można zdjąć jego ogłoszenia na Kraków i Warszawę :)
A ja jeszcze wkleję link do bazarku lunarmermaid dla kotów i psów pod opieką Dory
https://www.dogomania.com/forum/topic/352834-książkowy-głównie-dla-dzieci-trochę-albumów-biżuterii-i-zabawek-do-15-grudnia/
Ja miałam czarnego, 10-letniego kotka z Dogomanii, miał być u mnie na DT, ale dom zrezygnował z powodów zdrowotnych i kotek został u mnie na stałe, jako czwarty. To był wyjątkowo miły, spokojny kotek, był u mnie jeszcze ponad 6 lat, aż do końca.
O Rudusia są zapytania, ale one powinny iść razem, bo pojechał już Maczek, pojechała mama, jak jeszcze pojechałby Ruduś, to Czaruś zostałby całkiem sam, a o czarnego kotka rzadko kto pyta.