Dopóki nie wiadomo co z sunią, to wątku nie można zamknąć, za długo tu była żeby tak po prostu zniknąć bez wyjaśnienia czy żyje, czy ktoś ją zaadoptował, czy może dalej jest w schronisku, tylko Murka nie mogła jej zlokalizować.
Mnie też jej strasznie szkoda, jej i kilku innych jeszcze piesków, które bym na pewno wzięła, gdyby nie to, że moja aktualna piątka to już jest maksimum.
A więc nie wiadomo, czy jest jeszcze kogo podnosić, szukać domu. Sunia zniknęła i obawiam się, że jej wątek straci teraz zainteresowanie. Trzeba koniecznie dowiedzieć się czegoś o jej losie, bo jak tu podnosić kogoś, kogo nie ma.