Jump to content
Dogomania

Isabel

Members
  • Posts

    15145
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Isabel

  1. Myślę, że na tym spacerze się nie skończy, mamy przed sobą jeszcze wiele pogodnych - mam nadzieję - jesiennych dni.
  2. Podaj proszę Zosiu linka do tego pieska.
  3. Kicia śliczna z tym usmolonym noskiem. Zosiu, a o jakim Ty psie piszesz? Czyżbym coś przeoczyła?
  4. Ale śliczne zdjęcia! Dziękuję Kasiu za wklejenie, a Wtatarze za ich zrobienie. Masz rację Akuszko, że Vega imponuje Tince, bo przejmuje po kolei wszystkie jej dobre cechy, zachowując oczywiście swoją indywidualność. Bo pewne zachowania Tinki to już trudno będzie zmienić, mam na myśli jej bojaźliwość, pewnego rodzaju nieufność w stosunku do obcych, nadwrażliwość. Na to zapracowała sobie przez pierwsze 10 lat życia.
  5. Piękny, mądry, super pies i jakoś nikt się nim nie interesuje. A byłby z niego TAKI przyjaciel!
  6. Skacz malutka!
  7. Mróweczka musi przecież poznać co to prawdziwy dom, jak szczęśliwy może być pies.
  8. Misiu, na pewno się uda, czekaj cierpliwie!
  9. Pokazujemy się, przypominamy!
  10. Szkoda, no ale trudno, cierpliwie czekamy.Najważniejsze, że fotki są zrobione.
  11. Mimiś, faktycznie jestem brunetką, ale falbaniastych spódnic nie noszę, bo jak ja bym wtedy chodziła z psami na spacery.
  12. Dopiero teraz weszłam na ten wątek. Zosiu, tak się cieszę i gratuluję nowego domownika!
  13. Wyjątkowy, super inteligentny pies szuka wyjątkowego domu!
  14. Jesteśmy już po spotkaniu, bardzo udanym spotkaniu. Pixi śliczna, malutka, grzeczniutka. W ogóle nie bała się moich dużo większych suniek, ale też nie było powodu do strachu, bo moje dziewczyny są bardzo przyjacielskie. A mnie pomiziać się dała, po brzuszku też. Oczywiście były robione fotki, i to dużo. Wklei je Kasia. Sama jestem ich strasznie ciekawa.
  15. Domku dla Gratki, odezwij się!
  16. Misia bardzo potrzebuje nowego domku i nowej miłości, ona nie wie dlaczego nagle tu się znalazła!
  17. Oczywiście, że napiszę. A więc spotkanie było pod każdym względem udane, nawet pogoda dopisała, dzisiaj w Krakowie słonecznie i ciepło. Wszystkie sunie były super grzeczne, w pełnym składzie przeszliśmy ( piszę przeszliśmy, bo był jeden mężczyzna, mąż Wtatary)2 razy Błonia, a niepełnym - ja i sunie - nawet 4 razy (licząc dojście i drogę z powrotem). Tinka, jak to Tinka, dalej niezbyt ufna dla osób jej nieznanych, nie dała się pogłaskać, za to Pixi (u Wtatary dopiero od czwartku) chętna do miziania nawet dla obcej ręki. Tabi i Vega to stare rezydentki, więc zero urazów psychicznych. Tabi najwyraźniej zapamiętała Vegę (a spotkałyśmy się chyba w marcu), bo radośnie do niej podbiegła i równie radośnie przywitała się. Pixi ze sposobu chodzenia przypomina Tinkę - też chodzi, a nie biega, i chodzi przy pięcie. Zdjęcia były oczywiście robione i sporo ich jest. Wklei je Kasia. Sama jestem ich bardzo ciekawa. A wię Kasiu, do dzieła!
×
×
  • Create New...