Jump to content
Dogomania

Isabel

Members
  • Posts

    15088
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Isabel

  1. Przyzwyczajona do warunków domowych tym bardziej będzie marzła.
  2. Misia przypomina, że czeka, za domkiem bardzo tęskni!
  3. Chociaż podnosić cię będę Grateczko!
  4. Oby jak najszybciej ktoś cię wypatrzył Mróweczko!
  5. Maleństwo, nie nacieszył się nawet życiem...:placz::placz::placz:
  6. Z pewnością masz rację Roxano, że tego jedzenia nie można trwonić dla zdrowych piesków. Oj, bardzo domek potrzebny, żeby ta alergia nie rozprzestrzeniła się, bo przecież zima za pasem.
  7. No to wątek zrobił nam się taki bardziej myszowaty. Czy ona (a może to on - myszon) jest na DT, czy to już domek stały?
  8. Opowiem Wam jeszcze jedną historię związaną z myszą. Otóż było to w tym samym bloku, o którym już pisałam. Przed blokiem działki, dalej pola. Mój młodszy syn miał wtedy kilka miesięcy. Wózek trzymałam na dole, w wózkowni, bo blok jako 4-piętrowy nie miał windy. Któregoś dnia wyjechałam z dzieckiem na spacer. Byliśmy już dobry kawał od domu, kiedy stwierdziłam, że trzeba Adasiowi poprawić poduszkę. Odchylam ją, a tu spod poduszki wyskakuje mysz. Nie wiem kto się bardziej przeraził - ja czy mysz, jedynie Adaś spał spokojnie dalej. Biedne dziecko nie wiedziało, że śpi na myszy, a ja nie wiedziałam, że oprócz dziecka wiozę w wózku jeszcze małe zwierzątko.
  9. Czeka na nowy domek, z którego nikt już jej nie wyrzuci.
  10. Gratko, twoje miejsce w domu, a nie w schronisku, nie daj się malutka!
  11. No, na tych fotkach widać wyraźnie jaka śliczna z niej panienka. Biedactwo będzie teraz marznąć w łapki. A nie dałoby się wszystkim 3 w kojcu podawać taki pokarm jakiego potrzebuje Mrówcia? Przecież tamtym 2 pieskom to nie zaszkodzi, a Mróweczce pomoże.
  12. A nie możesz się witać jednoczesnie z Tabi i Pixi? Trzeba opracować jakiś sposób, żeby to powitanie nie było źródłem konfliktów.
  13. Domku, domeczku, Mrówcia tak ślicznie prosi, tak długo już prosi...
  14. Mój Teoś chociaż ma już 3 lata nadal ciumka moją rękę. Żeby tylko ciumkał i mlaskał, ale on pracuje przy tym łapkami (czytaj pazurkami)! Wet powiedział, że to choroba sieroca i że to mu już tak zostanie. No i zostało!
  15. Ja to przeżywałam na moim pierwszym mieszkaniu, w bloku na II piętrze. Też mi się zagnieździła myszka w kuchni za szafkami, Kasz, makaronów itp. nie jadła, za to buszowała w szafie ubraniowej, zostawiając tam swoje bardzo widoczne ślady. Potem zacęła obgryzać tapetę - na drzwiach i na ścianach oraz resztki tapety zwinięte w rulon w kącie za szafkami. Wtedy się juz na nią zdenerwowałam, bo mieszkanie nowe, tapety dopiero co położone. Też kupiłam wtedy łapkę na myszy, ale modliłam się żeby się w nią nie złapała, żeby sama jakoś się wyniosła. Zreszta po jednym dniu łapkę i tak usunęłam. Mysz sama się nie wyniosła, "usunął" ją skutecznie mój szwagier podczas mojej nieobecności, dowiedziałam się juz po fakcie.
  16. Ale szczepione były, więc niebezpieczeństwo zarażenia niewielkie. Oby!!!
  17. Domku, Mrówcia napisała do ciebie list - odpowiedz proszę!
  18. No to ja się też ponownie włączę.
  19. Super inteligentny Fredzio dalej bezdomny, to nie do wiary!
  20. Ułaskaw ją Zosiu, albo przynajmniej daj jej wyrok w zawiasach.
  21. Ale Miauciki nie miały styczności z tym chorym kocurkiem, prawda?
  22. No właśnie, to samo miałam zaproponować.
×
×
  • Create New...