-
Posts
5279 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by taks
-
[quote name='basia']A jak wygląda sprawa z psami właśnie pracującymi? Ja wiem, że właściciele psów wyczynowo biegających karmią je niemal wyłącznie surowym mięsem + witaminy i mikroelementy w proszku czy w tabletkach. Oczywiście podają tez większe ilości tłuszczu. Nie daja warzyw ani wypełniaczy. Co Ty na to?[/quote] Ja na to jak na lato:lol: To jak ze sportowcami - dietę trzeba [U]dobrać do psa wyczynowca[/U] ale zasada mięcho, tłuszcz i suplementy jak najbardziej.
-
[quote name='diabelkowa']moj pies bedzie mial w czerwcu dwa lata. Mleczaki stracil jako szczenie oprocz.. klow ma je na gornej szczece podwojne . Najpierw te stale a zaraz za nimi mleczaki. [B]Ale ta wetka jest dziwna i chce tylko kase zbijac.[/B] Ostatnio powiedziala ze jak pies ma kamien na zebach to juz sie go nie pozbedzie... T jak bym je usunela to pies by mial taka wielka przerwe miedzy zebami...[/quote] no to masz szczęście że ktoś o Twojego psa chce zadbać bo Ty jakoś nie bardzo... Dwa lata czekać "bo psu nie przeszkadza" a niby skąd ta pewność bo wiedzy wybacz masz zbyt mało to tekstów typu "dziwna wetka". Juz masz przechlapane bo pies z pewnością kły stałe ma nieprawidłowo wykształcone i kosteczkami tego nie załatwisz. Radzę uszy po sobie i poproś dziwną wet. o ratowanie zębów Twojego ukochanego psa - może coś jeszcze uratuje. A co do kamienia - jesli występuje u tak młodego psa to znaczy że ma takie skłonności i zgadzam sie że temat bedzie powracał I to że pies NORMALNIE ma taką "wielką przerwę za kłami" warto wiedzieć jak się psem zajmuje i na dogo bywa chyba że się jest dziwną dogomanką
-
[quote name='marmara_19']hmm ale po co rekawiczki??czy sa konieczne ejsli ja kleszcza wyciagam penseta?? i odrazu na kartke papieru go przekladam.. i druga kartka go zgniatam:D[/quote] w rekawiczkach jest po prostu dobry chwyt i kleszcz się nie wywinie i sierść lepiej odgarnąć - a że przy okazji bezpieczniej...(choć co do stopnia zagrożenia przy dotknięciu to jestem daleka od paniki)
-
[quote name='al-ka']. Taks! Litości! Czy można na spojówki aplikować jakikolwiek inny środek poza oftalmicznym? [/quote] Czy ja mówię o aplikowaniu- chyba nie. Nie zdarzyło Ci się bezwiednie przetrzeć twarzy czy oka. A dziecko będzie pamiętać ,że ma posmarowaną buzię czy ręce? Nie był moim zamiarem sarkazm tylko ostrożność w podchodzeniu do cudownego działania leku (środka) Obawiam sie że sporo ludzi zastosowawszy cudowny lek przestanie oglądać się po spacerze -no bo po co? A zgodzisz się chyba, że własnie taka rewizja całego ciała i zmiana ubrania to najskuteczniejsza metoda i nigdy nie wolno jej zaniechać Przyznaję że ilość cudownych leków i preparatów na sklerozę , rdzę i potencję i agresywna reklama to mnie w...:angryy: solidnie. Autan próbowałam w zeszłym roku na komary ale one widać lubią ten zapach bo mnie żarły żywcem. Może u Was inne isekty są:eviltong:
-
Jeśli KAŻDY pies w lesie jest zagrożeniem dla zwierzyny i może być odstrzelony - to ja proszę aby policja aresztowała KAŻDEGO groźnie wyglądajacego osiłka bo może pobić a no i zgwałcić (przecież znalazł sie w złym miejscu, o złej porze i na dodatek ma "narzędzie" zbrodni). :diabloti: Chyba że mam mniej praw niż zając
-
[quote name='al-ka']W aptece możesz kupić AUTAN f-my Bayer-szyft i spray(lepszy na skórę okolic twarzy i szyi jest sztyft).Zapobiega inwazji kleszcy niewątpliwie ale aplikacja konieczna dość często,bo o ile pamiętam to działanie utrzymuje się 2-3 godziny.Na spacer w każym razie starcza.Swoją drogą cóż to za farmaceutka i apteka...U mnie nie zaliczyłaby stażu.:angryy:[/quote] Z całym szacunkiem ale środek który działa przez 2 godz. i to tylko miejscowo nie uważam za skuteczy ( nie działa nawet na komary wbrew temu co reklamuje) Dodatkowo drażni skórę i trzeba uważać żeby nie dostał się na spojówki Ja bym staż zaliczyła, choćby za uczciwość wobec klienta No ale towar jest od tego żeby go sprzedać
-
Właśnie jestem po lekturze Ustawy Prawo Łowieckie i polecam, szczególnie : "art.30.1. W przypadku nieusprawiedliwionego niezrealizowania rocznego planu łowieckiego dzierżawcy obwodów łowieckich obowiązani są do udziału w kosztach [B]OCHRONY LASU PRZED ZWIERZYNĄ.[/B]..."- tak, dokładnie! Nareszcie rozumiem do czego są powołani mysliwi: do ochrony lasu przed zwierzyną.:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Tylko czy jest instytucja do ochrony nas przed mysliwymi. PS "nieusprawiedliwione niezrealizowanie" to po prostu zbyt mały odstrzał Nic dodać nic ująć- wszystko jasne
-
[quote name='Marta & Figa'] Trwało to max 3 sekundy ( od razu go z niej ściągnełam ). Od tego czasu mineło 4-5 tygodni i wydaje mi się że moja suńka stała się troszke spokojniejsza ( więcej śpi niż zwykle ) i lekko się jej zaokraglił brzuszek. Strasznie spanikowałam. Wogle nie wiem co robić. :([/quote] Skuteczny:diabloti:skok trwa znacznie dłużej i nie ściągniesz psa z suczki (fizjologicznie pies jest złączony z sunią prawie "nierozerwalnie") Jeśli chcesz mieć absolutną pewność to polecam USG. A zmiany w zachowaniu mogą mieć podłoże hormonalne (ciąza urojona) - radzę ograniczyć kaloryczność jedzonka i troche więcej ruchu.
-
Spokojnie - pies był badany.Najgroźniejsze przy przeroście serca jest niedomykalność zastawek, a to łatwo wykryć zwykłym osłuchiwaniem (nawet prawie głuchy wet usłyszy bo szumy są jednoznaczne)- Głosuję że to cecha wrodzona psa i znakomicie wyrównana. Już to kiedys pisałam i teraz też powtarzam - sam wynik badania (rtg, usg, bad. krwi) to tylko wskazówka a jego interpretację i diagnozę stawia lekarz.
-
zacznij od Boscha- jesli załapie to OK, jeśli kupy, bąki, zapach z pyska, apetyt nie taki to próbuj kolejne. Te karmy są porównywalne - wszysto zależy od upodobań (i cech indywidualnych przewodu pokarmowego) Twojego psa.Tylko miarodajna próba to przynajmniej miesiąc.
-
[quote name='MARS']Masz całkowita rację... Majaczy Ci się.[/quote] No widzisz :evil_lol:- zawsze mi sie coś z głową dzieje jak jestem zbyt blisko myśliwych - nawet na necie.A wszystko przez dylemat : lać czy uciekać;)
-
Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich
taks replied to Janosik's topic in Wszystko o psach
[quote name='Perfetia']dobra, dobra.... :eviltong: jakby zatkane studzienki sie pojawiły w najbliższym czasie, to i tak wszyscy będą wiedzieć - to po prostu tędy chadza taks z psiurem :evil_lol: nawet jeśli to będzie np. Gdańsk :lol:[/quote] Kurcze to chyba zacznę moje woreczki podpisywać ( tylko jakieś logo muszę stworzyć)- bo jeszcze ktoś się podszyje i złą reklamę moim pięknym kupom zrobi;) -
Słuchajcie , nie popadajmy w przesadę. Padło pytanie czy biegi po betonie szkodzą -podtrzymuję , że tak ale: jeśli pies przetruchta nawet codziennie jakiś odcinek to nie powinno to być aż tak szkodliwe. Z pewnością trzeba wykluczyć szaleństwa u młodych (rosnacych) i starych(ze zmianami zwyrodnieniowymi) psów - to jest bezwzgledne wskazanie uważam że i dorosły pies absolutnie nie powinien skakać , "galopować" ,biegac za aportem (ostre hamowanie) na takim podłożu natomiast spokojne przejście to inna sprawa.Jeśli rower jedzie wolniutko na tyle że pies stawia łapy miękko( a nie przemieszcza się susami) to az takiego obciążenia nie ma. Jeśli cały spacer to beton to nie najlepiej , jeśli to tylko dojście do łąki to nie ma co panikować. Życie przewaznie nie jest zdrowe:evil_lol:
-
[quote name='BabyCakes']Byc moze sie myle, ale do kola lowieckiego nie mozna chyba tak po prostu przyjsc z ulicy i sie zapisac. Ale to wiem jedynie ze slyszenia. Sama nie probowalam, wiec nie wiem, jak to dokladnie jest.[/quote] Tak , coś mi się majaczy że trzeba być "wprowadzonym" przez już działającego członka. Właściwie to oczywiste - która grupa od mokrej roboty przyjmie nowego z ulicy:diabloti: No i pewno trzeba sie wkupić i udowodnić predyspozycje (brrr)
-
A pytasz jeszcze o lampę. Mam inny sposób bo też nie lubię jak mi coś lata po domu - cieniutkie nylonowe siatki w okna. W Krakowie kupuję takie w marketach ( chyba sprowadzane z Niemiec) w zestawie jest siatka i taśma typu rzep - taśmą oklejasz ramę okna i przykładasz siatkę. Patent świetny bo szczelne , łatwe do zdejmowania (siatke można przepłukać) i zupełnie nie widać ze coś jest w oknie (siatka b. cieńka -wyglada jak mgiełka)Są różniste rozmiary a dopasowujesz przycinając zwykłymi nożyczkami
-
ad1 Prawidłowo ( tzn wg zalecen producenta : wielkość psa, sposób podania, czas działania środka) stosowany lek działa i nie ma znaczenia czy pies ma mały czy duży kontakt z kleszczami - jak działa na jednego to i na sto ad2 nie ma dobrego środka przeciw kleszczom dla ludzi trzeba się zabezpieczać ubraniem (okrywać i głowę jeśli duża inwazja) i dokładnie przeglądać po powrocie. A i spokojnie -kleszcz jest groźny dopiero pare godzin od wgryzienia (dopiero jak się opije to zaczyna "pluć") więc jeśli się pamięta i sprawdza to czasu jest dość. jest szczepionka na odkleszczowe zapalenie mózgu ale ja nie widze specjalnie sensu ( może drwale, lesnicy....) ad3 F. w sprayu to ta sama substancja tylko trzeba psikać jak najbliżej skóry psa a nie w powietrze wokół- najlepiej jak to robią 2 osoby (jedna trzyma psa a druga rozgarnia sierśc i psika) 4 mies szczeniaki to już "prawie" dorosłe psy , a tak poważnie - można
-
[quote name='saJo']Zmielic wszystko na papke :evil_lol: a grusze elementy (kosci, chrzastki) dac po zjedzeniu CALEGO posilku.[/quote] Dokładnie a ryż można gotować razem z mięsem (zmielonym) - tego juz żaden pies nie rozpracuje:diabloti:
-
Dziewczyny błagam NIGDY PRZENIGDY nie dawajcie psu zepsutej wędliny - juz świeża to wielki grzech przeciw prawidłowemu żywieniu a zepsuta to karygodne kuszenie losu. Nie mówię z teorii - widziałam psy przechodzące za tęczowy most bo nic się juz nie dało zrobić:-(
-
Frontline nie "krąży" po psie tylko wchłania się przez skórę i osiada w warstwie tłuszczu znajdującego się tuż pod skórą. Dlatego ważne jest aby włos psa był pokryty naturalnym łojem - wtedy na tym łoju środek szybko rozchodzi się "po psie" i "wsiąka"( dlatego pies nie powinien byc moczony pare dni przed i po zakropieniu). Może być podawany suce ciężarnej bez szkody dla płodów. Natomiast nie wolno zakrapiać suki karmiącej gdyż do czasu całkowitego wchłonięcia przez skóre suki jest dla szczeniąt toksyczny.
-
[quote name='tdew'] Ale wracając do sedna tematu czyli psa, to jak to z nim jest, mogę go spuścić ze smyczy na terenie prywatnym przy założeniu że są to nieogrodzone łąki lub las czy też nie? [/quote] No jasne że nie. Jednak mam na to sposób: zapisz się do koła łowieckiego które "działa" na Twoim terenie - kolega koledze pewno psa nie zastrzeli ( a chyba przymusu udziału w polowaniu nie ma, więc poza składką nic nie tracisz- wyjdzie taniej niż ogrodzenie i sarny się pożywią):evil_lol:
-
Dodatek kasz, ryżu, makaronu do karmy psa służy w 99% dostarczeniu energii a nie budulca. Alternatywnym źródlem energii są tłuszcze. Jeśli pies ma podane białko (mięso, nabiał) , wit. minerały, błonnik (mięso, tłuszcz,jarzyny) i paliwo (tłuszcz) to spokojnie może nie dostawac nawet grama węglowodanów w postaci przetworów zbożowych. To co piszę dotyczy psów zdrowych i niepracujących a więc większości typowych sytuacji. Zbożowe są najczęstrzą przyczyną zaburzeń trawienia , zwłaszcza "dzikich" fermentacji czyli gazów, wzdeć, zbyt obfitych stolców, zgagi , smrodku z pyska itd. Pozostaje problem jak psa przekonac do małej objetości jedzenia, ale to już inna sprawa
-
[quote name='Ashley'] Chciałabym przejść na gotowane,ale dotychczasowe próby były nieudane. Vet na jakimś forum zalecał,aby gotowane jedzenie miksować na papkę i podawać w takiej formie nawet pól roku,dając kosmkom czas na regeneracje.Co o tym myślicie?[/quote] Rolę naturalnego miksera spełnia żołądek -do jelit przechodzi jedzonko już w formie papki (im mniej ma żołądek do roboty tym szybciej przechodzi i nie zalega, co rzeczywiście nie jest dobre) Pies karmiony suchym (które łączy się z sokami ż. i szybko tworzy papkę) może mieć "leniwy" żołądek. Zanim żołądek nauczy się pracować pełną parą rzeczywiście lepiej miksować
-
Kosmki jelitowe ulegają uszkodzeniu na skutek stanu zapalnego śluzówki jelita - w efekcie gojenia mogą powstawać blizny na powierzchni jelita których kosmki nie działają prawidłowo. Nic innego nie przychodzi mi do głowy. Oczywiście stopień destrukcji zależy od przebiegu tegoż stanu zapalnego , a więc intensywności odczynu, czasu trwania (ew. częstości nawrotów) itd. Ostre zapalenie jelit (ostra biegunka) szybko i prawidłowo leczone nie powinno zostawić trwałych śladów. Znacznie gorszy jest przewlekły stan zapalny, nawet przebiegający bezobjawowo (dlatego można nie zauważyć że coś się z psem dzieje). Myślę że własnie o to chodzi przy tej suchej karmie (ale to chyba mówimy o karmie złej jakości). Efekty leczenia zależą od stopnia (głębokości)zmian degeneracyjnych w ścianie śluzówki. PS. przypominam że zmiana sposobu karmienia zawsze powinna się odbywać stopniowo - przez mieszanie w kierunku przewagi nowego
-
Sprawa jest prosta - przepisy są takie, że pies (i jego właściciel) są zawsze na przegranej pozycji. Nawet jak kupisz i ogrodzisz las to zbąkana kula cię dopadnie. Przy parunastu milionach psiarzy w Polsce zawsze będziemy mniejszością tolerowaną pod wieloma warunkami a i to nie zawsze.
-
[quote name='Dada']Zawsze to lepiej pytać, niż sztywno trzymać sie zalecen weterynarza..[/quote] A wiesz kogo pytasz i czy ten "KTOŚ" ma dostateczną wiedzę, czy tylko mu się wydaje? Ja jestem jednak za zaufaniem do weta a nie Goździkowej. A jak wet budzi wątpliwości to go zmieniam. Co do frontline to WIELOKROTNIE było powiedziane w DOGO że ten preparat działa śmiertelnie na pasożyty które [U]wbiją się w skórę[/U] - i takie działanie całkowicie zabezpiecza psa przed infekcją . Proszę nie oczekujcie czegoś , czego preparat nie spełnia i nie musi - czyli odstraszania kleszczy na odległość. Do chwilowego odstraszania smrodkiem świetne są obroże tyle że jak już kleszcz się przedostanie przez tę chwilową zaporę to może szaleć do woli i pluć świństwami (gdy się wgryzie obroża mu już nie zaszkodzi)