Jump to content
Dogomania

taks

Members
  • Posts

    5279
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by taks

  1. Też jestem za zmianą weta jednak. Jeśli rana jest otwarta to duża groźba kolejnego nadkażenia. Zszywanie też raczej nie wchodzi w rachubę (beztlenowce). Trzeba solidnie przyspieszyć ziarninowanie no i zabezpieczyć przed dodatkową infekcją - interwencja weta jest konieczna
  2. Oj taki guzek to częsta sprawa. Po jakimś czasie może się wchłonąć, ale bywa że zostaje. To niczym psu nie grozi ,a jak sama napisałaś ,nawet tego nie widać. Moim zdaniem nie warto tego ruszać.
  3. [quote name='Martens']Witam Mam 8-letnią suczkę, po sterylizacji, waga ok. 23 kg. Ma niedoczynność tarczycy i jest na małych dawkach Eltroxinu. Jest bardzo aktywna, dużo biega, chodzi na długie spacery, dużo pływa. Kości nie jada, wymiotuje po nich. Wiele karm dla seniorów ma obniżoną wartość energetyczną, a suczka ma bardzo dużo ruchu i mimo niedoczynności tarczycy i sterylizacji nie ma problemów z nadwagą. Myślałam też o BARFie, ale to starszy pies, przyzwyczajony do karm, i nie wiem czy taka drastyczna zmiana rodzaju pożywienia wyjdzie mu na zdrowie. [/quote] Barf odpada -jeśli nie toleruje kości mogą być problemy Proponuję karmę Orijen - jej specyficzny skład jest świetny dla starszych, aktywnych psów - jest lekkostrawna i "bogata" zarazem
  4. [quote name='fridaoo']Mam pytanie, czy ktoś wie, jeśli już zdarzy się sytuacja taka jak mojemu psu, to czy nie ma żadnego innego wyjścia niż tylko czekać aż się rana rozwalona zabliźni, Może komuś przytrafiło się to, a jeśli tak to jak długo taka rozbebłana rana się zrasta?[/quote] był na wiosnę taki przypadek z suką po usunięciu guza sutka bodaj- poszukaj w wyszukiwarce (przepraszam ale nie mam teraz możliwości czasowych zrobić tego za ciebie)
  5. [quote name='Kasia_82'] z wygladu blizny,taka jakas szkaradna :cool1: Na dodatek utworzyl sie sporej wielkosci wzgorek na jednym z koncow blizny.Na moje pytanie co to? Odpowiedziala,ze to szwy wewnatrz ktorych nie beda wyciagac :roll:[/quote] tak to prawda - wewnętrzne szwy dają taki efekt - można palcami wyczuć jakby wałek pod skórą. To powinno zniknąć po paru tygodniach. Oczywiście ZNIKNĄĆ więc jeśli zauważysz że sie powiększa to już patologia i trzeba do weta.
  6. Dla mojej jamnicy (niedomykalność zastawek, zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa b. zaawansowane ,b. wrażliwy przewód pokarmowy- sunia ma 8,5 lat) Podaję gotowane jedzonko , przekąski z Orjena i CANIVITON FORTE (b. dobry preparat dla psów z problemami stawowymi, skłonnością do nadwagi -ma chondroitynę , L-karnitynę , czarci pazur, jod ) Generalnie bardziej dowierzam metodzie karma i osobno suplementy niż "jedno w drugim".
  7. No więc tak - jak to zwykle bywa obie strony mają rację tyle ,że nie do końca. Jest cały szereg naturalnych metod zwiększania odporności psa na zarobaczenie (bo to nie jest tak że KAŻDY kontakt z jajem pasożyta kończy się hodowlą robali - w większości organizm jednak broni się sam) i regularne podawanie np. pestek z dyni, soku z buraków itd jest profilaktyką jak najbardziej polecaną (te "środki" są zwyczajnie zdrowe czyli dwie pieczenie przy jednym ogniu) Natomiast gdy stwierdzimy że pies MA robale to faktycznie trzeba wkroczyć ostro czyli z pigułami.
  8. proszę o numer konta na PW - coś wyskrobię
  9. Niestety pies psu nie jest równy. Jedna z moich suk ma b. wrażliwy przewód pokarmowy i jej z pewnością nie zastosuję niczego takiego.(jej szkodzi nawet odrobina piasku, kawałek patyka, źdźbła trawy - koszmar:shake:)
  10. [quote name='ulvhedinn'] PS. A wiecie, że te psie ciasteczka w kształcie zwierzątek sa słodkawe i bardzo smaczne? [/quote] Też próbujesz sama przed podaniem psiakom? :lol:Ja każdą nową karmę biorę na ząb i sprawdzam smak (gł.czy nie słone)ale myślałam, że to ze mną coś nie tak:oops:.
  11. Wiesz to nie tak - pies sam siebie nie może zarazić. Byc może była chora (była zainfekowana) przed zabiegiem i w wyniku stresu operacyjnego i obniżonej z tego powodu odporności zarazki się uaktywniły. Byc może... ale czy zrobiono jej choć podstawowe badania jak morfologia (poziom leukocytów)PRZED ZABIEGIEM( a u psa z takim wywiadem to wg. mnie obowiązek). Niestety podtrzymuję, że najprawdopodobniej jednak zakażono podczas zabiegu. Trzech lekarzy ? A po co ? Szkolenie? Dwoje to zupełnie wystarczy : operujący i anestezjolog No ale stało się - teraz trzymam za Was kciuki
  12. taks

    Gronkowiec

    Przerabiałam g. złocistego (zmiany na skórze) u suni z azylu. Przeleczona antybiotykami i odchuchana na wszystkie strony.Po 3-4 mieś leczenia wygraliśmy :multi:. Jest u mnie już 4-ty rok i nawrotów NIE BYŁO:lol: Tobie też się uda
  13. No mnie też to niepokoi dlatego nie stosuję żadnych past (mam nadzieję ,że te specjalne "psie" są robione z neutralnych składników ale licho wie).Soda nie powinna zaszkodzić (oczywiście w sensownych ilościach) co najwyżej zobojętni nieco kwasy w żołądku, więc lepiej przed jedzeniem nie stosować. Swoim potworom przecieram zębiska samą suchą gazą nawiniętą na palec a że robię to regularnie i mają najwyżej osad a nie kamień -to ząbki jak perełki są (choć bez dziurek):lol:
  14. Nie wiem czy Cię to pocieszy czy czy nie, ale moim zdaniem to nie wina braku kołnierza. Niestety bardziej mi to śmierdzi zakaźeniem śródoperacyjnym. Tak się zdarza gdy operacja jest robiona w gabinecie po całym dniu przyjmowania chorych zwierzaków, przy zbyt "liberalnych" zasadach aseptyki itd. Ja swoje zwierzaki daję kroić owszem w gabinecie do przyjmowania choraczków ale po całej nocy naświetlania pomieszczenia lampą i z zachowaniem wszystkich zasad a i antyseptyki jakie obowiązują w "ludzkiej" sali zabiegowej i może dlatego nigdy nie miałam problemów z zapapranymi ranami pooperacyjnymi (a zwierzaki czasem lizną ranę i nic w tym złego, choć raczej brak zainteresowania wykazują - wszystko zaszyte ładnie, "posreberkowane" i nie boli ,bo leki dane jak trzeba))
  15. taks

    Woda z cytryną

    Jako plan minimum (i wstępny etap przyzwyczajania psa do czyszczenia zębisk) polecam sposób najzwyklejszy: owijam palec wskazujący gazikiem i wycieram zęby. Gazik jest na tyle szorstki że ściąga osad (niestety kamienia już nie), nie pozostawia kłaków jak wacik, nie stresuje psa jak nowy smak w pysku (pasta, soda, cytryna). Na początek jest wystarczające a gdy pies przyzwyczai się do zabiegów w pysku można pomyśleć o czymś jeszcze. Zdziwicie się ile po takim zabiegu pozostaje paskudztwa na gaziku:oops:
  16. [quote name='Dada']pytanie było apropos tego, czy podawanie codziennie może zaszkodzić, wywołać biegunki np.. [/quote] To jest sprawa osobnicza - jeśli nie mają biegunek to jest OK.Kefir i jogurt uzupełnia florę bakteryjną jelit więc regularne podawanie jest bardzo zdrowe.Niektóre pieski reagują na większą ilość tych pyszności wzmożoną perystaltyką. Trzeba po prostu dobrać właściwą ilość dla psa
  17. [quote name='Poziomka234']Ja swojej suni daje jogurcik codziennie!!!:)[/quote] Kurczę - żeby o mnie tak ktoś zadbał:eviltong: Czasem myślę, że chciałabym być psem niejednej z Was:lol: - micha, spacerek, spanko i pieszczotki , a ja tu w pracy marnieję
  18. [quote name='Owadek']Jamniki są wredne niestety, dziabią podobno nawet właścicieli, nie mojsżesz sobie sprawić jakiegoś psa z prawdziwego zdarzenia?[/quote] No dobrze, że napisałeś "podobno" czyli tylko rozsiewasz plotki:angryy: Rasista się znalazł :mad::mad::mad: A ten z "prawdziwego zdarzenia" to pewno bulowaty jakiś bo on nie dziabie tylko zjada w całości.:diabloti: Jamniki są super i tyle. Od wielu lat mam takowe i poza tym, że są b. samodzielne (=trudne w tresurze) nie spotkałam się u nich z żadną agresją. A że rzucam się na każdą napotkaną "rurę" jak tylko pan pozwoli pogłaskać to wg Ciebie powinnam być poobgryzana a nie jestem - daję słowo.:eviltong:
  19. [quote name='anula22']czy zapalenie spojówek może mieć podłoże alergiczne ? Czy da się to wyleczyć do końca, czy może powracać ?[/quote] Jasne, że może mieć podłoże alergiczne. Nawet zaryzykuję twierdzenie ,że to najczęstrza przyczyna.I będzie powracać przy każdym kontakcie z alergenem. Wet po zbadaniu psa powinien "odkryć" alergię bo najczęściej zmiany są nie tylko w oczkach (uszy , pyszczek, brzuchol).
  20. Zawsze lepiej mniej a częściej. Zdrowym jedzeniem nie można się objeść na zapas.No ale i tak lepiej raz w tygodniu niż raz w miesiącu albo wcale:p
  21. Czyli jesteś klasyczny rozmnażacz. A jeśli chcesz mieć drugiego psa to nie trzeba kupować. Nawet rasowe owczarki niemieckie konają z bezdomności po azylach. Niestety zupełnie nam nie po drodze :shake:i co gorsza chyba nawet nie pojmujesz jak żle robisz. A szkoda bo skoro już trafiłas na DOGOMANIĘ to miałaś szansę coś zrozumieć. Trudno, będziemy dalej wypruwać z siebie flaki żeby ratować psiaki, które tacy jak ty bezmyślnie produkują - baw się dobrze i nie życzę ci szczęścia
  22. taks

    Legowisko

    Może warto przemyślec czy legowisko jest we właściwym miejscu. Jest na to prosty sposób - połóż je tam gdzie piesek najczęściej się kładzie, jeśli wtedy zaakceptuje legowisko to znaczy że przyczyna jest w żle wybranym przez Ciebie miejscu( macie różne gusta:evil_lol:). Jeśli dalej będzie omijał legowisko to może coś mu w nim nie odpowiada (materiał , zapach, kształt). Samo zmuszanie nic nie da - będzie tam leżał bo ty kazałaś a to powinien być psi azyl ,ukochane miejsce psa.No i oczywiście pod Twoją nieobecność wywieje psa na okoliczne kanapy i fotele (więc legowisko będzie tylko atrapą)
  23. [quote name='ula.p'] No to które metody są w takim razie dobre? Kazda ksiazka ma tyluż zwolenników co przeciwnikow i ciagle sie dostaje baty od innych za traktowanie psa... :placz:[/quote] No bo nie istnieje jedna uniwersalna i genialna metoda. Cała sztuka polega nie tylko na wytrwałym stosowaniu metod wychowawczych ale i na ich właściwym doborze - właściwym dla danego psiaka, jego psychiki, temperamentu właściciela itd itp. - pewno dlatego to takie trudne
  24. [quote name='Marrla'] Bo chcemy żeby ona za rok miała szczeniaczki. .... I czy w czasie ciąży trzeba chodzić na kontrolę do weta?[/quote] A wytłumacz mi proszę DLACZEGO chcecie żeby miała szczeniaczki? Czy to świetna hodowlana suka i trzeba "podtrzymać " linię? Poczytaj dział o psach w potrzebie ile tam biedaków ( efektu takiego "chcenia" w znakomitej większości) Jesteś na DOGOMANII i tu szukasz pomocy ale pamiętaj że to nie tylko darmowy "poradnik" ale i zobowiązanie do świadomego i mądrego posiadania psa. Rozmnażanie bez potrzeby, na dodatek w wątpliwych warunkach (buda czy kojec) i przy znikomej wiedzy hodowlanej (wątpliwości czy potrzebny kontakt z wetem- a potrzebny oczywiście i to na długo przed planowanym kryciem, w czasie ciąży i w czasie odhowu szczeniąt) Raczej oczekiwałabym że wysterylizujesz sukę jeśli jak pisałaś ma ona kontakt z psem Podpadłaś mi okropnie:mad::mad::mad: Wstydź się:oops:
  25. No to ja już nic nie rozumiem - na jakiej podstawie przyjmujesz że to ponownie cieczka? Czy niepokoi Cię tylko to że sunia wzbudza zainteresowanie kolegi? Suczka po cieczce (wyciek krwisty, śluzowo-krwisty, śluzowy, powiększenie sromu, odstawianie ogonka itp objawy) przechodzi w okres ciąży (prawdziwej jeśli została zapłodniona lub urojonej jeśli "tak jej się wydaje":eviltong:)który trwa ok. 2 miesiące. To jest czas dużej aktywności hormonalnej i sunia intensywnie pachnie (to może interesować "niedoświadczonego seksualnie" psa - bo biedaczek nie odróżnia że już minął okres kiedy mógł coś z suczką zmajstrować).Jeśli więc srom suni nie jest powiększony, nic z niego nie cieknie i sunia zachowuje się normalnie (humorek, apetyt, brak zainteresowania tą okolica ciała) to faktycznie po prostu trafiłą na zajadłego adoratora i pewno go solidnie pogoni niebawem. Ale nas zmyliłaś i postraszyłaś ;) ale mimo wszystko pooglądaj jej pupę i daj znać czy nic nie wycieka
×
×
  • Create New...