[quote name='Shilomaniak']Byliśmy na wizycie kontrolnej u weta i wcale nie jest różowo :shake:. Mamy co prawda nie załamywac się, ale lekarka tyle ropy wycisnęła z rany, że głowa mała. Nadzieja, że naderwaną skórę się przyłoży, zeszyje i "samo" się zrośnie - pogrzebana. Niestety, proces ziarninowania będzie długi. Ranę trzeba będzie płukać teraz nie roztworem nadmanganianu tylko balsamem Oliwskiego (chyba tak się to nazywa), który przyspiesza proces gojenia. I będziemy jeździć do gabinetu na to płukanie, bo trzeba wsadzić głęboko w ranę końcówkę strzykawki i ja już mam miękkie kolana a Krzyś prawie mdleje :mdleje:. Biedna, biedna Shila. No i biedne my :bigcry:[/QUOTE]
Kurcze....pecha ma Shila.
Współczuję Wam. Głaski dla dziewczynki :glaszcze::glaszcze: