Koń cie popycha do góry, a ty to wykorzystujesz i sie "pchasz" wyżej :) mi pan powiedział, że jak słyszę dwa stuknięcia-to jest źle, jak słyszę jeden-dobrze :D a p.Ewelina mi dodała w czasie jazdy, że muszę lekko opadać, bo nie wykorzystywałam podrzucania konia, i dlatego się szybko męczyłam...uff, jak dobrze, że anglezowanie mam już za sobą! :D wclae nie było tak trudno jak myślałam...:)