-
Posts
15154 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ala123
-
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
ala123 replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zapraszam na bazarek puzzelkowy, m.in. dla Pucka : -
Zapraszam na bazarek puzzelkowy z nagrodami :)
-
Nie wiem, jak to się stało,że do tej pory oficjalnie nie podziękowałam jess za sterylizację tej suczki . Dziękuję Ci kochana cioteczko jess za wsparcie nie tylko w tym przypadku, ale także w innych; za wpłacanie do Murki konkretnych kwot za hotelowanie psiaków oraz pokrywanie innych zobowiązań :) !!!!!!!!!!!
-
Ja też ciągle mam ten sam dylemat, ale ostatecznie skłaniam się ku domom wychodzącym. Oczywiście,są koty, które uwielbiają być w domu i wychodzenie na zewnątrz nie jest im potrzebne do szczęścia. Przez ostatnie lata wyadoptowałam wiele kotów w różne miejsca i miałam do czynienia z różnymi osobnikami; zawsze starałam się dobrać odpowiedni dom, aby nie unieszczęśliwiać zwierzaka. Jeżeli dom wychodzący, to oczywiście w bezpiecznym miejscu.
-
Myślę,że najlepszy byłby dla kocurka, którego nazwałam roboczo Tonio, dom wychodzący, oczywiście w bezpiecznym miejscu. Tonio u mnie jest zamknięty w pokoju - jest taki drobniutki, kruchy i niczego nie bojący się, a moje psy mało delikatne raczej, kotom również nie ufam, poza tym blisko ulica. Widziałam jednak jego szaloną radość,kiedy po 2 dniach pojechałam z nim na wieś, gdzie mógł się wybiegać; szalał wręcz, miauczał radośnie, wbiegał na drzewka, zaczepiał dorosłe koty mamy, zapraszając je do wspólnej zabawy :)
-
Szukam też domu dla małego, wesołego koteczka, którego kilka dni temu, nocą podrzucono do mojej mamy. Kocurek ma koci katar i świerzbowca w uszkach, waży 70dkg, zajęłam się jego leczeniem, tak,że do nowego domu pójdzie oczywiście zupełnie zdrowy: Na razie mam tylko takie fotki, kotek jest bardzo ruchliwy, sama nie dam rady zrobić lepszych.
-
Rozumiem,że wydarzenie łaciatego psiaka jest już nieaktualne? Znalazłam je na fb, ale nie mogę nic napisać... Jeżeli chodzi o niego, to wiadomości nie są optymistyczne; psiak trafił na dwa dni do ds, niestety jutro rano wraca z powrotem do klatki w lecznicy... Okazało się,że ma lęk separacyjny, w ciągu godziny zdemolował mieszkanie, poprzegryzał kable, ludzie przepraszają,ale nie dadzą rady... Jesteśmy załamane, ale nie możemy mieć pretensji do ds. Szukamy nadal domu dla psiaka. Prosimy o pomoc, ten psiak nie jest jedynym potrzebującym pomocy, w sumie mamy osiem psów pod opieką ... Kudlataja napisze więcej.
-
Dziewczyny, przepraszam,że tak długo mnie tutaj nie było, ale musiałam zająć się chorą mamą, byłam na wsi, dostęp do neta jest tam ograniczony, jedynie przez telefon, a w końcu i przez telefon nie miałam możliwości. Niektórych spraw w życiu nie da się przeskoczyć po prostu, ja właśnie borykam się z takimi trudnymi sprawami. Przepraszam Cię kolejna kobietko,że pomimo Twoich próśb nie odpowiadałam, ale wydarzenie dotyczące łaciatego psiaka było i jest nadal bardzo potrzebne, pies potrzebuje domu, pieniędzy. Do tej pory był w szpitaliku, trzeba zapłacić za jego pobyt ponad 200zł,a najgorsze,że nie wiadomo co dalej. Dodam jeszcze,że podczas tych kilku dni " braku kontaktu ze światem" nie dane było mi próżnować,jeżeli chodzi o pomoc zwierzętom. Dowiedziałam się przez przypadek ( a może nie !),że na terenie gminy jakiś pseuduch wywalił cztery stare, wyeksploatowane suczki: trzy beagle i jedną basset hound. Trzy z nich udało mi się namierzyć, jednej szukałam po wsiach do dzisiaj, niestety bez rezultatu :( Jedna z uratowanych suń, Bigunia, którą za pośrednictwem TZ Murki i w porozumieniu z SOS Beagle przekazałam pod opiekę wetki w Stalowej Woli:
-
Nie wiem, czy ktoś widział, jak były wyrzucane. Zrobię może ogłoszenie na olx ,że znaleziono, ale jestem prawie pewna,że to nie przypadek,że się tam znalazły. Do schroniska boję się dzwonić, każda rozmowa to nerwy, coraz bardziej sobie poczynają; właściwie to nie można nawet nazwać tego rozmową z dorosłym człowiekiem, w dodatku pełniącym konkretną funkcję za państwowe pieniądze, a jest to raczej monolog, potok słów, krzyki, pouczanie itp, itd...
-
Zapraszam na bazarek cegiełkowy :
-
Weci twierdzą,że to nie grzybica ani nużyca. Podobno nie ma potrzeby brania wyskrobin. Pewnie może trochę posiedzieć, ale chciałybyśmy jak najszybciej zabrać go stamtąd ze względu na koszty: 25zł za dobę + odrobaczenie, odpchlenie i leczenie zapalenia skóry :( A wiecie w jakie jesteśmy sytuacji finansowej... Może ktoś założyłby wydarzenie, ja nie bardzo znam się na fb, ale mogłabym być współorganizartorką ?
-
Jeżeli chcesz pomóc w sterylizacji, to może Marę właśnie zgłosić na Ciebie? Kudlataja i ja jesteśmy również deklarowiczkami, ale ciągle zgłaszamy suczki, więc jeżeli chcesz, to przyślij mi swoje dane na pw, wypełnię ankietę i prześlę Murce. Tylko Ty musiałabyś zgłosić Marę na wątku Akcji Sterylizacji. Dziewczyny, mam fotki tego łaciatego pieska, jest już w lecznicy. Miał mnóstwo kleszczy i niestety, miejscowe stany zapalne skóry, po pchłach (chyba), został wygolony w tych miejscach. Zrobiłam mu ogłoszenia na lublin na OLX, tekst na prędce: Młody, ok. roczny piesek, bardzo wesoły i przyjacielski czeka w lecznicy weterynaryjnej na dom. Piesio jest bardzo energiczny, potrzebuje dużo ruchu; waży 13 kg, sięga człowiekowi do kolan. Przed wydaniem do adopcji zostanie wykastrowany.