-
Posts
15154 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ala123
-
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
ala123 replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jejku, dopiero przeczytałam o chorobie Pucka! Mam nadzieję,że to tylko zapalenie pęcherza :( Biedny, kochany Pucek. Do tej pory nie miał żadnych dolegliwości, bądźmy dobrej myśli. -
Bardzo się cieszę,że dziewczyny mają wreszcie domki. Tym bardziej,że mam nowych podopiecznych, dzisiaj przywiozłam do Royal Vet trzy koty. Rudasek w wieku ok.1,5 - 2 lat z kocim katarem i świerzbowcem w uszach. ok. 5 miesięczny czarny kocurek również przeziębiony ok.2 letnia kotka, mama czarnego kocurka
-
Lunia z Wrocławia: A gorsze wiadomości,to takie,że i po kotach w lecznicy Royal Vet i po suczkach w hoteliku został do spłacenia dług. Do tej pory nie mam jeszcze podsumowań, więc nie wiem na razie jakie to są kwoty. Kotka z Radecznicy ze złamaną łapką i jej lękliwy synio nadal przebywają w przychodni Vita Wet w Zamościu. Już minęły dwa miesiące... Kotka: Synio: U Murki natomiast przebywają Pucek, Malwina i Dasza, a jutro dołączy do nich bezdomna, dzikawa suczka średniej wielkości, której zdjęć jeszcze nie mam. Dzisiaj trafiła do weta z ogromną ilością pcheł, wszawicą i kleszczami. Na wsi zostały jej przerażone dzieci - dwie ok. 4 miesięczne suczki, ale mam nadzieję,że uda się i je złapać i dowieźć najpierw do weta, potem do Murki. Tak,że nie mam czasu na nudy :( Tradycyjnie proszę o pomoc.
-
Takie zdjęcia cieszą i bardzo dobrze, bo ciągle trzeba nowych sił, aby pomagać kolejnym potrzebującym pomocy kotkom. Aktualnie na domy czekają : Kotka ze złamaną łapką z Radecznicy wraz ze swoim kilkumiesięcznym synem- strachulcem: Piękny czarno-biały kocurek podrzucony przed świętami: Oraz przerażona mama "moich" maluchów z garażu, która potrzebuje jakiegoś gospodarstwa, gdzie mogłaby sobie spokojnie żyć w budynkach gospodarczych. Na razie jednak podczas zimy koniecznie choćby w kotłowni, bo od września nie była na dworze. Jest ładnie umaszczona: biało-grafitowa.
-
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
ala123 replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuję LocaiBenio za wpłatę 30zł dla Pucka :) A Tobie Murko za zimowe fotki Pucusia :) -
Mam złą wiadomość: mała, grafitowa koteczka nie żyje...Przebywała w szpitaliku, badania najpierw wykazały giargię, czyli pasożyty ( pierwotniaki) jelita cienkiego, powodujące biegunki i wymioty. Kicia miała tylko biegunkę,ale apetyt jej dopisywał. Miała podawany antybiotyk i wydawało się,że idzie ku lepszemu, ale kilka dni temu test wykazał panleukopenię i niestety,pomimo podania surowicy, choroba pokonała mały koci organizm :( Ostatnio mam jakiś zły okres w życiu, porażka goni porażkę. Mała koteczka nie doczekała normalnego domu, tak strasznie mi przykro :(
-
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
ala123 replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuję Murko za zimowe zdjęcia Pucka :) Właśnie miałam Cię o nie prosić, a tu niespodzianka :) -
Chyba jeszcze nie przedstawiałam swoich nowych podopiecznych: dwóch podrzuconych tuż przed świętami kotów: ok. 8 miesięcznego kocurka: i małej, ok. 3,5 miesięcznej koteczki o bardzo oryginalnym płowym umaszczeniu: Koty są bardzo ze sobą zżyte, wygląda na to,że są rodzeństwem z dwóch różnych miotów. Umieściłam je w lecznicy Royal Vet w Zamościu.
-
Chłopak czeka na transport do Lublina, ma już dom, który, mam nadzieję nie rozmyśli się. Miałam dzisiaj osobiście go zawieźć, ale pochorowałam się i nici z wyjazdu. Dom ma zaczekać. Mama wczoraj została wysterylizowana. Jak dobrze pójdzie, to na początku stycznia pojedzie do domu w okolice Chełma. Dzisiaj natomiast zadzwoniła do mnie jakaś dziewczyna z prośbą o pomoc, ktoś podrzucił jej na posesję małą, ok. 12 tygodniową, szylkretową koteczkę: Kobieta nie może jej zatrzymać, bo ... nigdy nie miała kotów i nie zamierza mieć... Wspomniała o wywiezieniu kotki do schroniska, ale u nas na szczęście nie ma jeszcze (chyba ) kociarni. Obiecałam jej pomoc w ogłoszeniach i na fb. Może ktoś ma jakiś pomysł?
-
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
ala123 replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dziękuję LocaiBenio za wpłatę 30zł dla Pucka :) -
W grupie siła, to prawda. Raźniej się robi, jak tyle cioteczek widzi się tutaj :). Ostatnio jest jakiś zły czas, przygnębiający, przynajmniej dla mnie... Czuję się osamotniona, wydaje mi się,że już nie dam rady, adopcji prawie nie ma, mam wrażenie,że coraz więcej zwierząt potrzebuje pomocy, i ta bezsilność... Dobrze,że zgadałyśmy się z Dorą o tym transporcie.
-
Koty z Radecznicy pochodzą z osiedlowego stada, które jest tępione na wszystkie sposoby, powstał tam nawet pomysł wytrucia kotów :( Zabrałam dwa pierwsze i zamierzam z Bożą i Waszą pomocą ogarnąć jakoś temat, wysterylizować i zabrać gdzieś te koty, aby ich już nikt nie krzywdził. Ta kotka dostała łopatą od gospodarza osiedla, chciał ją zabić, ale złamał "tylko" łapkę... Wydawało mi się,że kicia może trafić do jakiegoś gospodarstwa, a tymczasem okazuje się po kilku dniach,że mieszkanie w domu tak jej się spodobało,że nawet nie spojrzy w stronę drzwi. Szukam więc dla niej odpowiedniego domu. Synio jest przerażony,lecz nie agresywny, myślę,że trochę cierpliwości ze strony człowieka i kot mógłby normalnie funkcjonować .
-
Ja też się cieszę :) Mam jeszcze małą białą koteczkę, która niestety aktualnie choruje, od kilku dni jest na antybiotyku ( koci katar): jej brat, również od przedwczoraj chory: ich mama, dzikuska, mam nadzieję,że już zdrowa i 20 grudnia będzie mogła być sterylizowana: Oraz dwa koty u wetki: burą kotkę z połamaną łapką i jej burego, przerażonego syna: