Jump to content
Dogomania

ala123

Members
  • Posts

    15154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ala123

  1. Młody piesek wyrzucony kilka dni temu, koczujący w krzakach wśród pól, niedaleko Zamościa: Nie mam żadnego pomysłu jak mu pomóc. Dom tymczasowy byłby wybawieniem, piesek jest łagodny, lgnie do ludzi, chce wchodzić do samochodu... Gdzie go zabrać?! Przedwczoraj była z nim jeszcze podobna do niego suczka, ale już jej nie ma...
  2. Kotka Miodzia ( Miodusia) pozdrawia z dt w Kielcach :) A ja przypominam ,że nadal szukamy dla niej domu stałego.
  3. Rozmawiałam z domem Zoi, suczka prawdopodobnie została ukradziona z posesji, wcześniej przydarzyło się to już tej drugiej suczce dwa miesiące temu; która dzięki policji wróciła do domu. Wiadomo kto to zrobił, ale nie ma świadków, nikt nie złapał złodziei na gorącym uczynku, tak jak i w tym przypadku..
  4. Wczoraj dostałam podsumowanie kosztów utrzymania i leczenia Wyciorka, kolegi Miodusi, również chorego na białaczkę, przebywającego w innej lecznicy. Do zapłacenia jest na dzień dzisiejszy 568,30zł ! Kotek nadal tam przebywa i wszystko na to wskazuje,że dożywotnio już tam zostanie. Tylko skąd wziąć pieniądze ... Błagam o pomoc. Może jakiś bazarek dla niego mógłby ktoś zrobić? Ja ciągle robię bazarki, ale dochód przekazuję na psy u Murki, bo tam też trzeba zapłacić.Zresztą jak wiecie i w hoteliku jest dług. A to jeszcze nie koniec potrzeb finansowych, ponieważ dostałam też podsumowanie kosztów pobytu trikolorowej koteczki ( w tym test na białaczkę), która pojechała do Krakowa jeszcze w maju. 366zł mam do zapłacenia za nią.... Lekko podłamałam się, szczerze mówiąc, już nie wyrabiam.
  5. Na moim koncie pojawiła się, jak co miesiąc wpłata 30zł od LocaiBenio, którą natychmiast przelałam na konto hoteliku. Dzięki wielkie LocaiBenio za pamięć o Pucku :)
  6. Koteczka z białaczką Miodzia (właściwie nazwana przez wetkę Miodusią) wczoraj opuściła wreszcie lecznicę (po ponad 3 miesiącach) :) Zawiozłyśmy ją z kudalataja do dt w Kielcach. Na razie jest zestresowana i podróżą i nowym miejscem i innymi zwierzętami, ale mam nadzieję,że będzie dobrze. W każdym razie agasz, do której kicia trafiła jest dobrej myśli, pomimo to,że syczy na nią a nawet próbowała ją ugryźć. W lecznicy pozostał do spłacenia dług w kwocie ok.300zł. Gdyby ktoś zechciał pomóc w jego spłacie, będziemy bardzo wdzięczne. Karma też byłaby mile widziana ( z wysyłką od razu do Kielc).
  7. Może ktoś zna jakąś organizację,która pomaga kudłaczom? Sajmon jest ładny i młody, nie powinien długo czekać na dom, tylko niestety nic nie wiemy o jego charakterze. Wygląda na sympatycznego psa.
  8. Dziewczyny, jest kolejny pies potrzebujący domu na już ! Sajmon ma dwa lata, jest psem średniej wielkości,mieszka w podzamojskiej wsi, ale już go nie chcą. Kilka dni temu Kudlataja dostała informację,że pies ma być "wywieziony", pojechała na miejsce i rzeczywiście potwierdziło się, to co jej przekazano: psina cały czas jest zamknięty w obórce, wygrzebał sobie dziurę w ziemi pod jakąś deską i tak mieszka! Nie chciał wyjść stamtąd, widać,że jest wylękniony, dopiero na głos córki tej kobiety wyszedł i jak widać na fotkach, bardzo się cieszy na jej widok. Pies jest ładny, nie wychudzony, szukamy pilnie dt, bardzo pilnie!!!! Magda mówi,że kobieta jest dziwna, wszystko może zrobić z psem.
  9. Dziękuję Ci Bogusia za wydarzenie :)
  10. Ostatnio tekst ogłoszenia skróciłam i jest taki: Pucek jest pieskiem średniej wielkości,waży ok.20kg, ma ok.7 lat, został wykastrowany. Jest bardzo przyjazny dla ludzi i uwielbia ich towarzystwo lecz potrafi też dzielnie bronić swojego terytorium. Bardzo lubi przebywać na dworze, dlatego najlepszy byłby dla niego dom wolnostojący. Tutaj jest link: http://olx.pl/nowe-ogloszenie/edit/182658507/?ref%5B0%5D%5Baction%5D=myaccount&ref%5B0%5D%5Bmethod%5D=index Ogłoszenie na OLX jest na Warszawę, przedtem przez długi czas było na Lublin.
  11. Dziękuję za przybycie na wątek :) Poproszę handzię, aby zaktualizowała pierwszą stronę, tzn. napisała, które psy czekają jeszcze na domy.
  12. Dziękuję kochana za ogłoszenia :) . Tekst jest w porządku. Ja również wszystkie "moje" psy ogłaszam na OLX,, ogłoszenia są cały czas wyróżnione, Ostatnio Malwinka była ogłaszana na Warszawę, wczoraj zmieniłam na Lublin. W sprawie Hugo ten pan z Warszawy wczoraj do mnie dzwonił, ale sama nie wiem, co o tym myśleć,ponieważ wydaje mi się,że on i dzieci bardzo chcą Huga adoptować, natomiast żona chciałaby dopiero po wprowadzeniu się do wolnostojącego domu, co ma nastąpić dopiero w zimie. Człowiek dzwonił już kilka razy do Murki, był w hoteliku poznać piesia, wygląda na to,że poważnie podchodzi do sprawy, ale wszystko to trwa jakoś długo. Zobaczymy.
  13. Dzięki ,dzięki dziewczyny :) Mara nie ma ani grosza, a to wsparcie niech będzie na dobry początek !
  14. Chcę podziękować za przyznane w czerwcu wsparcie dla "ONki z łańcucha", którego jednak nie wykorzystałam, ponieważ suńka po miesięcznym pobycie w hoteliku pojechała do ds. Wsparcie owszem, przydałoby się, bo koszty w sumie( hotelowanie, wet, transport ) wyniosły ponad 500zł, ale jakoś dałam radę, oczywiście z pomocą Dogomaniaków i ludzi z fb :) . Chciałam, aby te niewykorzystane na "moją ONkę" środki zostały przeznaczone dla innego, bardziej potrzebującego psa, jak choćby suczka Mara zabrana z ulicy przez kudlataja. Miałam taką cichą nadzieję,że to ona je dostanie, ale oczywiście, nie ja o tym decyduję i każdą Waszą decyzję przyjmę z pokorą, bo wiem,że macie swój regulamin i mnóstwo innych psów czekających na pomoc.
  15. Zapraszam na bazarek dla trójki moich podopiecznych w hoteliku u Murki :
  16. Dziewczyny, jeżeli jesteście na fb, to zapraszam na wydarzenie Miodzi i Wyciorka - dwóch kotków z białaczką. Za dotychczasowy pobyt MIodzi w lecznicy jest do zapłacenia 300zł, a nadal tam przebywa. Nie mówię,że kwota jest duża, bo wetka liczy jedynie za utrzymanie i leczenie,żadnych innych kosztów, ale zapłacić trzeba. A jak się ma tyle zwierząt na utrzymaniu, to jest problem i z taką kwotą... Tutaj jest link :https://www.facebook.com/events/557758174426962/?active_tab=posts ..Oczywiście cały czas szukamy domów tymczasowych. Miodzia musi opuścić lecznicę jak najszybciej,została umieszczona na chwilę, a okazuje się,że ta chwila trwa i trwa. Podobną kwotę trzeba też zapłacić innej wetce, u której przebywa Wyciorek. A końca jego pobytu niestety również nie widać. Jak się zsumuje te dwie kwoty, to okazuje się,że wcale nie jest tak mało. Domy tymczasowe, gdzie jesteście ?!
  17. Cioteczki kochane, suczka dzisiaj jedzie do hoteliku u Murki, udało się wygospodarować miejsce, będzie już bezpieczna :)
×
×
  • Create New...