-
Posts
15154 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ala123
-
Zaglądam chociaż do suni.
-
AKCJI STERYLIZACJA - razem walczmy z bezdomnością ! - dołącz do akcji!
ala123 replied to 3 x's topic in Sterylizacje
A ja chciałabym zgłosić kolejną suczkę spod Zamościa, biega po wsi, już zdążyła się oszczenić, szczeniaki płci męskiej ludzie ze wsi pozabierali, została mała sunia-córeczka oraz jej mama, niewielka ważąca do 10kg suczynka, która za chwilę znowu będzie mieć cieczkę... Krystyna nie zapanuje nad tym,potrzebna szybka sterylka. U nas koszt wynosi 150zł -
Widzę,że dziewczyny jeszcze nie napisały o ONce z ogromnym guzem, którą wczoraj zabrały z drogi wiejskiej, gdzie prawdopodobnie została wyrzucona. Czekała biedna w jednym miejscu na człowieka,który ją tam zostawił... Handzia założyła wydarzenie na fb :https://www.facebook.com/events/1715382995373985/ Jutro trzeba suńkę zawieźć do weta, zdiagnozować co to za guz jej wisi pod brzuszkiem, a potem pewnie czeka ją operacja w Lublinie. Potrzebne są pieniądze głównie na leczenie,ale najbardziej potrzebny jest dom, choćby tymczasowy, który po operacji zapewniłby jej opiekę. \
-
Tak bardzo się cieszę,że Zoja jest szczęśliwa. Wczoraj rozmawiałam z pańcią, Zoja już się zadomowiła, reaguje na przywoływanie, ładnie obie dziewczyny się bawią, tak,że mam nadzieję,że tułaczka naszej suńki zakończyła się wreszcie szczęśliwie. A tutaj zobaczcie, jak Fryderyk nas olewa; nie wiem,o co mu chodzi,ale wygląda na to,że robi to ostentacyjnie: podczas gdy legowisko stoi puste, kotek śpi w małym kartonowym pudełeczku ... TZ twierdzi,że mu się już przewróciło wiadomo gdzie... Lubi się też zdrzemnąć na serwetce na stole i robi to niestety bardzo często:
-
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
ala123 replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuję LocaiBenio za wpłatę 30zł dla Pucka :) -
Wreszcie odnalazłam wątek. Cieszę się bardzo z domku Zoi, ale na razie ostrożnie,aby nie zapeszyć. Jeżeli chodzi o psa staruszka,to okazało się,że ma chorą wątrobę, stąd ten jego wzdęty brzuch. Powinien jeść karmę specjalistyczną. Był bardzo zapchlony, dopiero wczoraj zaaplikowano mu preparat na pchły i psina przestał popiskiwać. Dostał też zastrzyk przeciwświądowy. Morfologia na szczęście jest w normie.
-
-
Wpłaciłam w przychodni, dołożyłam od siebie 20zł i w ten sposób dług zmniejszył się o 150zł; do zapłaty pozostaje równo 1500zł (1650-150) Mam fakturę, nawet ją zeskanowałam,ale na innym komputerze, w poniedziałek wstawię. W tej przychodni na razie nie mam żadnych kotów,ale za to w innej są dwa z cmentarza. Wetka mówi,że mają po ok. 10 miesięcy. Jest to czarny kocurek, który został już wykastrowany i biało-czarna kotka - też jest już po sterylce. Kotka jest przerażona zamknięciem w pomieszczeniu i bliską obecnością człowieka. Wetka mówi,że można by ją oswoić,ale na to potrzeba dużo czasu i cierpliwości. Za kilka dni będę musiała ja zabrać, a nie chcę jej wypuszczać z powrotem na cmentarz. Szukam jakiegoś gospodarstwa,gdzie mogłaby sobie mieszkać w budynkach gospodarczych. Z kocurem jest lepiej, jak widać na zdjęciu, można go już czasem pogłaskać znienacka. Też jeszcze prycha i ucieka,ale wszystko na to wskazuje,że socjalizacja jest możliwa w o wiele krótszym czasie niż kotki.
-
Kilka dni temu złapałam na cmentarzu i umieściłam w przychodni dwa młode dzikuski, miałam nadzieję,że to dwie kotki,ale okazało się,że jeden jest kocurek, cały czarny i podobno rokuje dobrze jeżeli chodzi o socjalizację. Druga jest czarno-biała kotka, wetka mówi,że z nią jest gorzej i po kastracji sugeruje wypuszczenie jej na cmentarz... Nigdy takich rzeczy nie robiłam, zwykle znajdowały się jakieś domy, gospodarstwa,gdzie taki kot mógł zostać oddany i czuł się tam dobrze. Teraz nie wiem co będzie,potrzebuję pomocy, nie wyobrażam sobie,że ją wypuszczę, tym bardziej,że zostały tam do wyłapania i sterylizacji inne koty: ich rodzeństwo, matka i inna dorosła kotka, w sumie jeszcze trzy młode i dwie dorosłe.Zdjęć dzikusków na razie nie mam, nie chciałam ich dodatkowo stresować.
-
Chcę podziękować Teresz10 , czyli Ani z Lublina za znalezienie domku dla tego sympatycznego kocurka: Kotek został wyrzucony na wsi, kudlataja zawiozła go do weta,a po kastracji przez kilka dni mieszkał u mnie. w sobotę pojechał do Lublina, a dzisiaj o tej porze pewnie już grzeje rudą doopkę w ds :).
-
-
Kotka czeka w przychodni na sterylkę; wetka nie chciała robić zabiegu od razu, bo kicia była w złej formie psychicznej po przyjeździe do niej. Jest już zdecydowanie lepiej,mała jest ciekawska,obserwuje inne koty,bawi się chętnie,tylko jeszcze kuli się i pchika na widok wyciągniętych do niej rąk,ale już nie rzuca się na oślep. Zobaczcie jaka jest piękna,dzisiaj dostałam aktualne fotki:
-
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
ala123 replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuję LocaiBenio za kolejną wpłatę 30zł dla Pucka :) Od razu przelałam na konto Murki. Zapraszam też na bazarek,m.in. dla Pucka: -
Zapraszam na bazarek,z którego ewentualny dochód zostanie przeznaczony na utrzymanie czterech psiaków w hoteliku: