-
Posts
15154 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ala123
-
Herman jest już wyleczony i wykastrowany; to jest ten postrzelony, dorosły kocur z Radecznicy. W tej chwili waży 4,5kg, ale dopiero dochodzi do siebie więc pewnie przybierze na wadze; generalnie jest dużym kocurkiem. Jest bardzo przyjazny i miły, lgnie do ludzi, najbardziej interesuje go głaskanie i mizianie się.
-
Dziękuję bardzo :) :) Pieniądze są już na koncie wetki. 250zł -100zł wpłata Oleny84 i Jej Mamy =150zł pozostaje do spłaty Niestety doszły kolejne koszty - 144zł : za rtg postrzelonego kota Hermana z Radecznicy, który przebywa w szpitaliku w Izbicy, a tam nie mają aparatu i za leczenie kolejnych 2 kotów z rodziny patologicznej. Przepraszam, ale nie mogę przejść obojętnie obok potrzebującego pomocy zwierzęcia. No i jest kolejny pies, tym razem zostawiony w szczerym polu przez dwóch niezidentyfikowanych ludzi. Kilka dni trwało,zanim wystraszony psina pozwolił do siebie podejść. Od 16 maja przebywa w szpitalu w Royal Vecie; oczywiście babeszjoza, wyniki bardzo złe, pies wychudzony i słaby. Miejmy nadzieję,że wyjdzie z tego.
-
Tak, o tego Rudego chodzi. Miał pojechać w niedzielę,ale okazało się,że transport będzie dopiero w piątek. Kotka czarno-biała ma ds w Zamościu, od jutra prawdopodobnie. Jeżeli chodzi o ogłoszenia Daszy, to aktualnie zmieniłam na Lublin. Ty może zrób na Warszawę? Skoro Murka mówi,żeby ogłaszać też Fobię i Zorkę, to je ogłaszajmy. Napisz tylko, na jakie miasta Ty zrobisz ogłoszenia,żebyśmy się nie powieliły.
-
Tysko, dziękuję Ci bardzo za ogłoszenia :) Grafit ma już dom w Krakowie, kotka Malwinka również dzisiaj pojechała do Lublina. Trzymajmy kciuki !!!! Dasza ma ogłoszenia na Lublin ( ostatnio była na Kraków, ale bez odzewu), suczka Malwina, która po nieudanej adopcji trafiła do hoteliku pod Krakowem ma ogłoszenia na Kraków. Ostatni Rudzielec, ten wystraszony też w niedzielę jedzie do domu do Wyszkowa. W poniedziałek od wetki z Izbicy przyjeżdża do domu w Zamościu niewielka gabarytowo, ok. 2 - 3 letnia biało-czarna koteczka ( jedna ze stada, które sterylizowałam na koszt Fundacji Szare, bure i łaciate; trzy wróciły do domu - zawożę im karmę; jedna malutka nie żyje...)
-
Mam kolejne rozliczenia z Royal Vet za koty: GRAFIT: 11/02-01/05 = 79 dni x 12 zł = 948 zł podkłady chłonne - 17 x 2,5 zł = 42,5 zł advocate 36 zł leki 28 zł test FIV/FeLV - 60 zł książeczka zdrowia 5 zł posiew na dermatofity 55 zł RAZEM: 1123 zł TRIKOLORKA ( jutro ma jechać do domu w Lublinie): 11/02-12/05 - 90 dni x 12zł = 1080 zł podkłady chłonne 19 x 2,5 = 47,5 leki:27 zł Advocate 30,0 Krople do oczu: Gentamycin 6 zł Atecortin 30 zł Ciloxan 25 zł Badanie w kierunku dermatofitów 55 zł wymaz - oczy - 65 zł morfologia krwi - 15 zł Test FIV/ FeLV - 60 zł książeczka zdrowia 5 zł RAZEM: 1445 CZARNY KOCUREK: do 16.02 mieszkał w jednej klatce z biało burą /1 doba - 2 koty w 1 klatce to 16 zł, wiec w rozliczeniu ujmuje 8 zł (podzielona kwota na 2 kotki)/ kropelki Gentamycin też były wspólne z biało burą pobyt 03/02 - 16/02 - 14 dni x 8 zł = 112 zł pobyt 17-18/02 - 1 doba mieszkał sam - 12 zł podkłady chłonne 6 x 2,5 zł = 15 zł leki 12 zł test FIV/FeLV 60 zł książeczka 5 zł RAZEM: 216 zł BIAŁO-BURA KOTKA: pobyt od 03/02 do 16/02 /razem z Czarnym/ = 112 zł od 17/02 do 13/03 - 25 dni x 12 zł = 300 zł podkłady 6x 2,5 zł = 15 zł leki 10 zł test FIV FeLV 60 zł książeczka 5 zł RAZEM: 502 zł +348zł za ZENKA i HENIĘ CAŁOŚĆ DŁUGU w Royal Vet, bez kosztów RUDEGO, który jeszcze nie został podsumowany, wynosi 3634 zł Dotychczasowe wpłaty: 660zł Gmina Radecznica 250zł ze zbiórki zorganizowanej przez lokalne Stowarzyszenie "Stąd Jesteśmy" 200zł wpłaty poprzez FB na konto Chełmskiej Straży Ochrony Zwierząt w sumie wpłaty: 1110zł 3634zł - 1110zł = 2524zł pozostaje do zapłaty Dla przypomnienia wszystkie koty: Grafit w lecznicy. Trikolorka Czarny kocurek: Bało-Bura kotka Zenek
-
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
ala123 replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuję dziewczyny :) :) -
Są też jeszcze: biało-czarna młoda koteczka w wieku ok. 1-2 lata, spokojna, przepraszająca,że żyje, ale lubiąca głaskanie i przytulanie; dwie dorosłe kotki - bura i trikolorka oraz kocur Herman - ten postrzelony,dorosły, przemiły kocur, chociaż niezbyt wyjściowy z wyglądu :) Niestety nie mam jeszcze ich zdjęć, czekam na nie.. Koty są w lecznicy poza Zamościem.
-
Ufff. Rzeczywiście dług spory :( Murko, spłacę co do grosza, nie od raz, ale spłacę. Z pomocą cioteczek i innych dobrych duszyczek. Dziękuję wszystkim za wsparcie: helli, Olena84, Iwona K., River,sharka, ranias, ElfiMango,yess,LocaiBenio :) :) :) :) :) :) :) :) :) Oraz wszystkim innym, których tutaj nie wymieniłam :) Tym bardziej,że to nie wszystkie moje długi; przecież Malwina po nieudanej adopcji trafiła do hoteliku pod Krakowem. No i najświeższe wiadomości: wczoraj będąc we wsi Mokrelipie w gminie Radecznica w powiecie zamojskim trafiłam na młodego, biszkoptowego kundelka z... zaciśniętą pętlą na szyi. Wygląda na to,że ktoś chciał go chyba powiesić, ale sznurek się urwał... Pętla tak była zaciśnięta,że nie można było wsadzić nożyczek. Pomagała mi kobieta mieszkająca nieopodal tego miejsca, gdzie leżała ta psina. Modliłam się,żeby pozwolił nam odciąć ten sznurek i na szczęście udało się;uwolniony pies z wdzięczności zaczął skakać i lizać mnie po rękach; a ja na przemian płakałam i klęłam oprawcę. Dałam psu jeść ( na szczęście miałam w samochodzie zakupy), u miejscowego weta kupiłam fiprex i tabletki od robaków, wyjęłam psinie kilkadziesiąt kleszczy wyglądających jak balony i... nic nie mogłam więcej zrobić, bo pies za nic nie chciał wejść do auta. Dzisiaj nakarmiłam go znowu, jest bardzo wychudzony i brudny ( u nas prawie ciągle pada, wszędzie pełno błota ). No i wiem na pewno,że nie zostawię go tam, lecz z drugiej strony zdaję sobie sprawę,że jest to chyba jakieś szaleństwo z mojej strony: mam 5 psów w hotelikach i ogromny dług w lecznicy za koty.