Jump to content
Dogomania

ala123

Members
  • Posts

    15154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ala123

  1. Dziękuję za przybycie i podpowiedź. Ta suczka jest już którąś z kolei w typie tej rasy w ciągu kilku ostatnich miesięcy na naszym terenie... Podam na razie swój nr konta. Dzięki.
  2. Obrażenia wskazują na samochód, są liczne otarcia , krwiaki, no te złamania miednicy i biodra. Chociaż wszystko mogło się zdarzyć...
  3. Tak , została w szpitalu. O hoteliku nawet nie ma mowy, złamania są bardzo skomplikowane, leczenie będzie prawdopodobnie długie, a koszt pobytu w szpitalu to 60zł/za dobę. Za dzisiejszą świąteczną wizytę, badania (krew, RTG,USG) i podane leki wyszło 353zł...
  4. Niedziela, święty dzień, katolicki naród tłumnie idzie do kościoła... Kilka godzin temu jechałyśmy z koleżanką do naszych podopiecznych w dt, kiedy na pobocze wiejskiej drogi tuż przed naszym samochodem wyszła z rowu słaniająca się na nogach sunia. Zrezygnowana,bez sił aby zrobić krok,z połamaną łapką wiszącą bezwładnie,wielkie przerażone oczy błagające o pomoc... Pomimo cierpienia pozwoliła nam wziąć się na ręce, umieścić w samochodzie i zawieźć do szpitala. Potulnie znosiła badania, wiedziała ,ze chcemy jej pomóc. Lekarka na podstawie obrażeń stwierdziła, że psina co najmniej kilka dni musiała czołgać się po wsi w ogromnym cierpieniu, zanim dzisiaj trafiła na nas... Brak mi słów, nie potrafię wyrazić tego co czuję w takich przypadkach, kiedyś płakałam z bezsilności nad wszechobecną znieczulicą, klęłam i życzyłam wszystkiego najgorszego tym wszystkim "ludziom", którzy nie reagowali na cierpienie. Teraz kompletna blokada, chyba zwątpiłam w ludzi i ten najgorszy ze światów... I tylko jedno pytanie nie daje mi spokoju: Dlaczego !? Czemu ma służyć cierpienie niewinnych istot? Dlaczego na Ziemi jest tyle zła ?! Sunię czeka poważna operacja,wstępny koszt ok.1000 zł,w obecnej chwili dostała leki przeciwbólowe i kroplówkę,nogi nie da się usztywnić, bo miednica jest zdruzgotana. Jutro będzie opis RTG, dowiemy się, jakie są rokowania. POST ROZLICZENIOWY ZNAJDUJE SIĘ NA 21 STRONIE WĄTKU.
  5. Niedziela,dzień relaksu i odpoczynku...niestety nie dla Wszystkich.. . Kilka godzin temu jechałyśmy z koleżanką do naszych podopiecznych w dt, kiedy na pobocze wiejskiej drogi tuż przed naszym samochodem wyszła z rowu słaniająca się na nogach sunia. Zrezygnowana,bez sił aby zrobić krok,z połamana łapa wiszącą bezwładnie,wielkie przerażone oczy błagające o pomoc... Pomimo cierpienia pozwoliła nam wziąć się na ręce, umieścić w samochodzie i zawieźć do szpitala. Potulnie znosiła badania, wiedziała ,ze chcemy jej pomóc. Brak mi słów, nie potrafię wyrazić tego co czuję w takich przypadkach, kiedyś płakałam z bezsilności nad wszechobecną znieczulicą, klęłam i życzyłam wszystkiego najgorszego tym wszystkim "ludziom", którzy nie reagowali na cierpienie. Teraz kompletna blokada, chyba zwątpiłam w ludzi i ten najgorszy ze światów... I tylko jedno pytanie nie daje mi spokoju: Dlaczego !? Czemu ma służyć cierpienie niewinnych istot? Dlaczego na Ziemi jest tyle zła ?!
  6. On poznał nas już wcześniej, zanim trafił do obecnego dt, kilka dni mieszkał u nas. Jednak widać,że tęskni. Furtka go bardzo interesuje, myślę,że gdyby miał okazję do uczieczki to wykorzystał by ją.
  7. Wczorajszy wieczór i dzisiejszy poranek. Piracikowe rozkoszne krzywe łapki :) Moja Berta jest zachwycona towarzystwem Pirata :)
  8. Może do mnie, ja jestem w stałym kontakcie z domami tymczasowymi, przekażę . Podać Ci na pw adres do wysyłki? Wczoraj wzięłam 8kg "na zeszyt" u wetki, do wtorku powinno wystarczyć.
  9. No, na razie zamierzamy przystopować, aż jakieś psiaki pójdą do domów. Chociaż oczywiście potrzeby są ogromne, ludzie ciągle dzwonią, piszą z informacjami, o porzuconych lub źle traktowanych zwierzętach. Wczoraj dzwoniła kobieta,że ktoś podrzucił jej małą kotkę, kicia ma zmiażdżoną łapkę, operacja miałaby kosztować co najmniej 500zł, kobiety nie stać, pyta, co ma zrobić z kotem... Póki co, szykują się domki dla dwóch szczeniaków w Krakowie. Zobaczymy jak wypadną wizyty p.a..
  10. Misio: Mała sunia Miłka z ogródków działkowych , gdzie oszczeniła się i zabrałyśmy ją z kilkudniowymi dziećmi ( maluchy już w domach): ONkowata młoda sunia Nuka: Suczka, która przyszła z lasu z wlokącym się kawałkiem sznurka . Jest bardzo chuda, długo musiała być przywiązana do drzewa:
  11. W domu tymczasowym (koszt 150zł/mies.+karma) Cztery szczeniaczki od bezdomnej suczki ONka: Mała puchata sunia: Trzej jej bracia: W drugim domu tymczasowym (200zł/mies.+ karma) przebywają : Mała, 5 miesięczna sunia zabrana w drodze interwencji (właściciel wyjechał za granicę, zostawiając ją w zamkniętym mieszkaniu): Sunia mama zabrana od alkoholika i dwójka jej dzieci (reszta nie przeżyła), była bita, ma uszkodzoną i zoperowaną łapkę:
  12. Przychodzę z prośbą o wsparcie karmą... Razem z 3 osobami (z Aopcji-Zamość - społeczność na FB) mamy pod opieką kilka psów w hoteliku u Murki i domach tymczasowych. U Murki przebywają : Sari Foksia zabrana z łańcucha: Felek zabrany razem z Foksią: Gibon ( on przyjechał d Murki z karmą):
  13. Pirat ma się dobrze :) Dzisiaj przyjedzie do mnie na kilka dni, bo dt wyjeżdża na urlop. Zrobię nowe zdjęcia.
  14. Zapraszam po damskie ciuszki:
  15. Dziękuję bardzo Baltimoore za 15kg karmy Bosch dla piesków ze Szperówki, czyli tych z łańcucha, które namierzyłyśmy z Krystyną podczas interwencji :) Dwa z nich wprawdzie już są u Murki, ale dwa nadal pozostają w tym gospodarstwie, ponieważ nie mamy miejsca dla suni z dzieckiem. No i jest tam jeszcze piesek właścicieli, beztroski i przyjazny, ale bardzo wychudzony i zapchlony z wyliniałą sierścią. Pomyślałam, że część karmy przekażę Murce, a część zawiozę tym pozostałym. Chodzi o to,że pomimo starań moich i moich koleżanek z FB (Adopcje-Zamość), ciągle jesteśmy na minusie, bo psów nam przybywa, a w przypadku zapewnienia psom karmy koszt utrzymania w hoteliku będzie niższy.
  16. Jamnikowata suczka z maleństwem niestety została tam :( DT wycofał się i sunia pozostała na łańcuchu. Tak Tyśko, bardzo proszę. Dotarłyśmy do rodziny "właściciela", zrzekli się suni.
  17. Ja chciałabym znowu zgłosić suczkę do sterylizacji... Sari przebywa u Murki, sterylizacja jest zaplanowana na jutro u weta w Janowie Lubelskim, koszt 150zł
×
×
  • Create New...