Jump to content
Dogomania

ala123

Members
  • Posts

    15154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ala123

  1. Zapraszam: https://www.dogomania.com/forum/topic/351577-bazarek-z-butami-i-ciuchami-do-090420-dla-mili-i-amigo-na-hotel/
  2. Dziękuję bardzo dziewczyny :) :) :)
  3. Zapraszam na bazarek dla Mili i Amigo, wobec Murki też mam zobowiązania https://www.dogomania.com/forum/topic/351577-bazarek-z-butami-i-ciuchami-do-090320-dla-mili-i-amigo-na-hotel/
  4. Mam nadzieję, że przynajmniej Amigo wróci do zdrowia. Tyle mi się ostatnio zwaliło na głowę...
  5. Dziękuję i zapraszam na wątek Majkiego: https://www.dogomania.com/forum/topic/351597-majki-z-lasu-9kg-psiego-nieszczęścia-z-toczniem-i-parwo/
  6. Dziękuję bardzo za przybycie :) :) :) Wasze wsparcie jest mi bardzo potrzebne, bardziej niż mi się wydawało kilka godzin wcześniej: dzwoniła pani doktor z kliniki, która opiekuje się Majkim z informacją,że niestety nie będzie mógł być przeniesiony do hoteliku, bo z powodu koronowirusa umieszczane są tam psy właścicieli będących na kwarantannie i nie ma żadnej wolnej izolatki :( Majki już dzisiaj mógłby opuścić szpital, ale nie ma się gdzie podziać :( Jedyne rozwiązanie, to pozostanie w szpitalu. Wetka ma rozmawiać z właścicielem kliniki w sprawie obniżenia kosztów pobytu. Jeżeli się uda wynegocjować zniżkę jak dla organizacji , to koszt za dobę w najlepszym wypadku wyniesie 65zł + leki, czyli wg mnie wyjdzie ok.100zł. 100złx 21dni=2100zł !!! Sytuacja jest patowa :( Jeżeli chodzi o nr konta, to można wpłacać na zbiórkę lub na konto Stowarzyszenia Chełmska Straż Ochrony Zwierząt, która już nie pierwszy raz mi go użyczyła. Podam je tutaj, oraz na pw osób zainteresowanych: 57 1020 1563 0000 5902 0099 5126 z dopiskiem: Majki z Zamościa
  7. Dziękuję za sugestie, założyłam Majkiemu wątek: https://www.dogomania.com/forum/topic/351597-majki-z-lasu-9kg-psiego-nieszczęścia-z-toczniem-i-parwo/ Zapraszam !
  8. Kolejna karta szpitalna: Trzecia karta: Faktura I
  9. Majki: kupka rozdygotanego, przerażonego psiego nieszczęścia z bliznami i strupami na wątłym ciałku, spowodowanymi chorobą autoimmunologiczną - toczniem oraz niedoczynnością tarczycy . Jakby tego było mało, z powodu osłabionego systemu odpornościowego tydzień temu zachorował na parwowirozę i obecnie przebywa w Klinice Małych Zwierząt w Lublinie. Z dnia na dzień jest coraz lepiej, psina dochodzi do siebie, ale wyjście z parwo to nie koniec jego kłopotów zdrowotnych. Opanowawszy wirusa, lekarze zabrali się za diagnozowanie pozostałych chorób ( jest kilka rodzajów tocznia) lecz wyniki niektórych badań histopatologicznych będą za ok. 2 tygodnie ( materiał został wysłany do Niemiec). Majki mógłby dzisiaj opuścić klinikę, lecz niestety nie mam gdzie go zabrać. Do hoteliku nie może wrócić, domu tymczasowego, który mógłby zapewnić izolację od innych psów przez kilkanaście najbliższych dni też brak pomimo apelu na FB. Jaka jest historia dotychczasowego, ok. 4 letniego życia Majkiego - nie wiadomo. Na pewno musiał mieć dom, bo ładnie chodzi na smyczy. Wygląda na to,że właściciel pozbył się go, gdy pojawiły się ropne i krwawiące zmiany na skórze. A pozbył się klasycznie: zostawiając w lesie... Pod koniec stycznia dowiedziałam się o małym piesku, żyjącym od kilku miesięcy na terenie opuszczonej już dawno przez ludzi osady w środku lasu ok. 25km od Zamościa. Pojechałyśmy tam z koleżanką i znalazłyśmy tę małą bidę skuloną i trzęsącą się pod schodami chałupy na kawałku szmaty :( Podobno co dwa tygodnie przyjeżdżał tam właściciel posesji i zostawiał mu suchą karmę. Nie zabrał go do domu, bo ma już jednego pieska, a poza tym po co mu pies z chorą skórą, który i tak pewnie "zdechnie" (cyt.) Majki trafił do hoteliku, zaczął dostawać euthyrox na tarczycę, planowana była dalsza diagnostyka i wydawało się,że najgorsze już za nim. Ale okazuje się jak widać, że nie, bo przyplątało się kolejne paskudne choróbsko, pobyt w szpitalu, a dla nas dodatkowe koszty, którym we dwie z koleżanką nie podołamy. Została wprawdzie założona zbiórka na opłacenie szpitala, ale w związku z koronowirusem i ogólną sytuacją na świecie wpłat jest niewiele. A koszty już w tej chwili są ogromne: za trzy dni leczenia szpitalnego (20-23.03) wystawiono fakturę na 619zł ! Badanie histopatologiczne w kierunku tocznia kosztuje 310zł! Pobyt i leczenie od dn.24.03 jeszcze nie wiem ile wyniesie. Poza tym jeżeli nie znajdzie się dt, Majki będzie musiał zostać w przyszpitalnym hoteliku, którego koszt już ze zniżką wynosi 20zł za dobę. Mam też świadomość, że piesek przez całe swoje życie będzie musiał dostawać leki i prawdopodobnie nigdy nie dojdzie do pełni zdrowia, co oznacza,że będzie problem ze znalezieniem mu domu stałego :( Karta informacyjna z pierwszego dnia pobytu w klinice: Wstawiam link do zbiórki i bardzo proszę o pomoc chociażby w udostępnianiu: https://zrzutka.pl/uyftft?utm_medium=social&utm_source=facebook&utm_campaign=sharing_button&fbclid=IwAR0VERpVylomkMRjVuYU_2-WFUnloUeaJ2LTzxKCraqhEf74mdzkSq-renI
  10. Wydawało mi się,że co najgorsze już za nim, nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy :( Najpierw wyrzucony w lesie - a musiał mieć wcześniej dom, bo okazuje się,że ładnie chodzi na smyczy - prawdopodobnie z powodu zmian skórnych, które są związane z chorobą autoimmunologiczną - toczniem. Nie został on jeszcze wprawdzie do końca zdiagnozowany ze względu na tę nieszczęsną parwowirozę, ale wszystko na to wskazuje,że to toczeń. Po wyjściu z parwo Majkiego czeka kosztowna diagnostyka ( próbki skóry wysyłane są do Niemiec), a potem dożywotnio przyjmowanie leków :( Trudno o optymizm, mając taką perspektywę, nie wyobrażam sobie tego wszystkiego, począwszy od zapewnienia Majkiemu lokum, a skończywszy na finansach...
  11. Dobrze,że z Amigo wraca do zdrowia, bo jestem bliska załamania :( Nie dość,że sytuacja w jakiej znaleźliśmy się wszyscy jest już wystarczająco dołująca i przerażająca, to jeszcze mój podopieczny Majki, zabrany pod koniec stycznia z lasu zachorował na parwowirozę. Psina ma osłabioną odporność z powodu choroby tarczycy i prawdopodobnie tocznia i złapał nie wiadomo skąd to paskudztwo. Od piątku jest leczony w klinice w Lublinie, prawdopodobnie wyjdzie z tego, ale koszty będą ogromne. Za trzy dni klinika wystawiła fakturę na ponad 600zł , a Majki ma pozostać tam jeszcze do końca tygodnia. Kolejnym problemem jest znalezienie dla niego dt na okres ok.3 tygodni, najlepiej bez psa, bo może jeszcze zarażać :( Nie wiem, co zrobię z psem za kilka dni, liczę jedynie na cud. Koleżanka założyła zbiórkę, ale nie ma żadnych wpłat :( Na fb jest też apel o dt, tam również cisza :( Bardzo proszę Dogomaniackie Cioteczki i Wujków o pomoc choćby w udostępnianiu zbiórki: https://zrzutka.pl/uyftft?utm_medium=social&utm_source=facebook&utm_campaign=sharing_button&fbclid=IwAR1CJToxHIFrKEiCsFBTJVdP_7DAONIsXzeqp8gTNI7wVRrhZmA-0x8mcEo Gdyby ktoś miał jakiś pomysł odnośnie lokum dla Majkiego po zakończeniu leczenia, to również proszę o podpowiedź.
  12. Ależ jestem zakręcona, oczywiście,że na bazarku :)
  13. Dziękuję za zaproszenie i poproszę dwie cegiełki oraz nr konta
  14. Zapraszam : https://www.dogomania.com/forum/topic/351462-marcowy-bazarek-z-ciuszkami-damskimi-do-dn10032020-godz20/
  15. Dziękuję Murko za zdjęcia :) Ładne zdjęcia, suczka też , a jakoś nikt jej nie chce :(
  16. Zapraszam: https://www.dogomania.com/forum/topic/351365-bazarek-z-ciuchami-i-butami-na-każdą-porę-roku-do-dn24022020-godz20/
  17. Pomimo rehabilitacji, łapka nie odzyskała pełnej sprawności. Zwyrodnienie palca doprowadziło w jakiś sposób do niedokrwienia i pewnie stąd ta martwica.
  18. Palec musi być amputowany - wdała się martwica.
  19. Czesia została wczoraj wysterylizowana.
  20. Dziękuję bardzo w imieniu Szczebrzeszyniaków :) 200zł wpłynęło na moje konto, z czego 86zł wpłacę w Vita Wet za badania puchatego kotka z białaczką, a reszta pozostanie do dyspozycji Dory1020. Ona zadecyduje, gdzie mam je przekazać.
  21. Dziękujemy za kolejne wpłaty :) Wstawiam paragon na kwotę 105zł. Do zapłacenia za kocurka pozostaje 86zł.
  22. Wizyta pa w Pruszkowie ogarnięta, kocurek wczoraj pojechał do domu :) A tutaj wstawiam zdjęcia Hasia, za którego kastrację płaciła Akcja Sterylizacja ( Fundacja Ostatnia Szansa). Hasio nadal szuka domu; jest spokojnym, uroczym psem o nietypowej urodzie :)
  23. Kurczę, nie w Łomiankach tylko w Pruszkowie :) Właśnie rozmawiałam z Dorą i zasugerowałam się tymi Łomiankami
×
×
  • Create New...