Amiśka zagląda tutaj ale nie ma głowy pisać. Ma totalnego dołka.
I martwi się o swoje psy - ale były szczepione.
Dzisiejsze info:
Jak rozmawiałam z nią to własnie dawała Tuni mięsko surowe (kurczaczka i wołowinkę). Wybierała kurczaczka.
Troszkę lepiej dzisiaj oddycha. Od wczoraj rana nie zrobiła w ogóle koo.
Z tego co poczytała co dawałyscie cioteczki, to w zasadzie Tunia dostaje prawie wszystko. Jedynie wet zdecydował nie podawać syropów na kaszel.
Amisia oczyszcza jej nosek naparem z rumianku i robi inhalacje, żeby łatwiej oddychała.