Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19271
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Gdybym miała czas wolny, to mogłabym pisać o Babuciu, domowych kurach jak papugi witających nas z okiennego parapetu, oswojonych dzikich szczurach wyciągających swoimi dłońkami z ust slodycze, nutriach z pamięcią jak u słoni czy idealnych kuwetkujących królikach hodowlańcach. Niestety, tylko czasem łapię wolne chwile i tu coś wstawiam. Jesli mamy wiecej wolnego czasu, to staram się go wykorzystać wspólnie z dziecmi lub mężem, żeby utrzymać się i rodzine w pionie. Mam nadzieję, że i tak po moich wpisach i zdjeciach tu choć jedna osoba zrezygnuje z jedzenia wieprzowiny.
  2. Może warto mailowo skonsultowac go z neurologiem prof. Wrzoskiem? Nosówka w Polsce to na szczeście już rzadkośc. Osobiście miałam jako nastolatka psa po nosówce w wersji ocznej, mama miała na DT sunię ze schroniska z normalną nosówką, która trzeba było uśpić i znam jeden przypadek suni z Ukrainy, która zmarła na nosówkę po przyjeżdzie do Polski. Znam jej losy, bo myslałam o jej sprowadzeniu, zanim zdecydowała się na to fundacja. Tam akurat nosówka to nadal norma. Moze warto podpytac o rokowania i doleczanie np Marinę z Dniepra? Kokcydie jednak czesto skrawawiają jak parwo i zabijają. wtedy ratuje sie psy transfuzją krwi. Podobnie jest przy escherychii. Jest teraz juz praktycznie często lekoodporna. W przeciwnym przypadku i tak zanim dotrze antybiogram, to najcześciej zabija. Czasem zwierze i tak jest nie do uratowania, bo jest odporna na wszystkie antybiotyki. Krew jest mało popularna w podawaniu poza jej bankami, jednak jest czesto jedynym ratunkiem i warto zawalczyć. Myslę, ze to dobra decyzja. Pamiętam rozpacz koleżanki, która sprzedała swoja maltankę do domu, gdzie wczesniej piesek umarł na escherychię coli, a lekarz początkowo zakładał parwo ze względu na identyczne objawy. Sunia też umarła. Koleżanka była załamana. Lekarz powiedział, że była i tak bez szans, bo na ani jeden antybiotyk w antybiogramie bakteria nie była wrażliwa. Trudno pogodzić sie z tym, że mozna było zapobiec chorobie i śmierci zdrowego psa. Bardzo współczuję Szafirkom, bo wiem, jak trudno ogarniać kryzysowe sytuacje. Jesli bede mogła w czymś doradzić, to dzwońcie.
  3. Dla mnie to bez znaczenia, i tak księgowa co miesiąc wystawia na Wene fakturę na deklarowana kwotę. To po prostu daj znać, kiedy ująć i jaka kwotę. Jesli to oni wypłacają, to pewnie odciagna z tego swoja prowizję jeszcze.
  4. Nie dziwię się, że skradła Wasze serca, jest słodziutka i to spojrzenie Nie macie Haniu jakiejś innej dojrzałej suni do 10 kg zgodnej do kota?
  5. Od TOZ-u Nowy Sącz dostaliśmy dla naszych tymczasowiczów dwa worki karmy i smaczki. W związku z jej trudna sytuacją, jeden worek przeznaczam dla Meli. O smaczki juz była rywalizacja, gdzie prowadzenie przejęli Kret z Wiktorem. Tylko Oggy zdenerwował się, bo dla kotów nic nie było.
  6. Na przyszłość, jest dostępna szczepionka na nosówkę, Można sprowadzić z Czech. To Canglob DP. Jest tylko trochę droższa, niż Canglob P. W przygranicznych przychodniach można kupić od ręki. A e. coli zawsze występuje, tylko w przypadku obciążenia organizmu pierwotniakami lub wirusem, namnaża się. Jest niebezpieczna, bo produkuje swoje toksyny. W każdym badaniu psa w takim stanie wyjdzie. Poproś Szafirko swojego weta o testy na giardia do domu i róbcie każdemu na "dzień dobry", bo to teraz naprawdę masowy problem, a w przypadku choroby utrudniają leczenie. Polecam teraz psy poszczepic sobie jeszcze szczepionką bakteryjną Biotropina. W jej składzie jest wlaśnie e.coli. jak coś, to dzwoń, powiem jak podawać. U nas co roku wszystkie są nią szczepione. Jest na 5 najczęściej występujących rodzajów bakterii.
  7. Tez tak myślę i wczoraj mówiłam Toli. Tola jest teraz przygnębiona stanem swojej koteczki i stąd chyba ten brak wiary w powodzenie w sprawie Toto. Nawet gdyby znalazl się DT, to byłoby na jedzenie. Na leczenie chyba lepiej zrobić zbiórkę, bo są do sprawdzenia oczy i serce. Bez tego nie wiadomo co mówić, gdyby byl ktoś nim zainteresowany.
  8. Poprosze córkę, bo w niedziele wyjezdza do babci, a mała mnie się boi. Jest wiele udostępnień na fb, ale niestety zero odzewu.
  9. Toto w domu i po usunięciu przepukliny odmlodniał i wygląda świetnie. Nie wygląda na tyle, ile dal mu lekarz po stanie brzydkich zębów. Nasze czarne staruszki Krecik i Jimmi sa bardzo siwiejące, głównie na głowie. Za to zęby maja idealne, a Jimmi mimo ponad 16 lat ma ich cały komplet bez śladu kamienia. Może Toto nie jest taki stary, tylko byl chory i zaniedbany? Nie macie np w Lublinie okulisty? Gdyby określił stan jego oczu i przyczynę, to rzeczywiście łatwiej byłoby szukać mu normalnie domu, bo jest malutki. Może coś widzi, jak mówiłaś, a to zwiększa szansę na adopcję. No i chore zęby bardzo obciążają serce, stąd mógł tez mieć z tym problem. Przed ogłaszaniem do DS musiałby mieć jeszcze zbadane wlasnie serduszko. Kardiolog i leki kardiologiczne sa dość drogie. Warto więc wiedzieć, na czym się stoi i czy wymaga stałego podawania leków. Jesli nie, to droga do adopcji otwarta. Nawet na moją Amely byla chętna Pani do adopcji, jednak gdyby była normalnym psem. Czyli stary, czarny maly psiak tez ma szanse na fajny dom.
  10. Wlasnie zakupiona karma Primal spirit 12 kg
  11. Krecik otrzymał 25 zł z bazarku Aska7: Oraz na niego przeznaczyłam 107 zł z bazarku Poker, ze względu na tol że Krecik jest najbiedniejszy i teraz własnie mogłam zakupić mu za to worek karmy: Za obie wpłaty serdecznie dziękuję. Wpisałam je w rozliczeniu na pierwszej.
  12. Baryton otrzymał 25 zł z bazarku Aska7, ślicznie dziękuję. Rozliczyłam juz na pierwszej.
  13. Z mojego bazarku udało się zebrać 214,61 zł na środek do dezynfacji i mycia. Zabrakło 40,39 zł do pokrycia kosztu zakupu Surfaniosu 5 l w cenie 255 zł. brakującą kwotę odliczę tu od wpłat na Lindę, bo jednak przy niej jest największe zużycie środków czyszcząco/dezynfekcyjnych.
  14. Linda otrzymała 25 zł z bazarku Aska7, slicznie dziękuję:
  15. Z braku wątku naszej tymczasowiczki szczebrzeszynskiej szylkreci chcialam pokazać tu rozliczenie z bazarków, z których ona tez skorzystała. Bazarek Isiak 50 zl+ bazarek Aska7 25 zł + bazarek Poker 20 zł = 95 zł. Kupilam za to teraz 24 puszki mokrej karmy. Bardzo dziękuję darczyńcom.
  16. Sliczna. Tez mialam na DT kocurka bez łapki. Znalazl super dom ekspresowo i tego życzę malutkiej. Może tylko powiedz dziewczynom, żeby zmieniły formę w ogłoszeniu. Chodzi o to "obowiązuje umowa adopcyjna i wizyta" i czerwony wykrzyknik na końcu. Wielu ludzi się obruszy, ze łaskę ktoś im robi, że da kalekiego kota i odpusci. Lepiej brzmi informacja w stylu, że adopcja po spotkaniu w potencjalnym domu i po prostu, ze kociak zostanie wydany z umową adopcyjną. Oznacza to samo, ale forma przekazu nie wbudzi negatywnych odczuć czy sprzeciwu.
  17. Zdjęcie Arabiki z jej nowego domu. Mam nadzieje, że domu na zawsze.
  18. Tu moj olx na Katowice: https://www.olx.pl/d/oferta/wiktor-duza-mila-przytulanka-adopcja-CID103-IDPO1dJ.html?bs=olx_pro_listing
  19. Zagladne na swoje pewnie mam na Katowice. Wstawię link. Jest juz niewidoczne praktycznie, bo nie wyróżnione trzeci miesiąc. Nie dostaję tyle czasu zniżek. pewnie Kraków też będzie miał, bo zazwyczaj tak się dzielimy. Bydgoszcz raczej odpada, bo to drugi koniec Polski, a ktoś powinien najpierw przyjechać go poznać. Z czasem, wraz z ciałem i kondycją, Wiktor nabrał pewności siebie, nawet probuje rywalizować z Ciapciakiem. No i zaczął pilnować domu i oszczekiwac gości. Myśleliśmy, że to jakiś wybryk, zrobił to pierwszy raz przy Isiak, z której strony nie mógł poczuć żadnego zagrożenia. Zaskoczył nas. dotąd zawsze leżał sobie przy ludziach lub szedł ich obwąchać. Niestety, teraz zdarza się to za każdym razem, nie chce wpuscic obcych, a ludzie boją się kolo niego przechodzić, nawet jak go trzymamy. Przy ostatnich klientach byl juz zamknięty na gorze z moimi. W tej sytuacji zdecydowanie ktoś musi dac się mu poznać i polubić, poczęstować smaczkiem. To duzy, silny pies, wiec nie ma mowy o tym, żeby ktoś obcy cos z nim zrobił wbrew jego woli. Do tego na zewnątrz Wiktor jeszcze bardziej unika obcych ludzi. Boi się, że go będą chcieli zabrać z domu, bo po takim czasie uznał nas za swój dom. Chyba wiec lepiej ogłaszać go gdzieś bliżej, żeby przyszla rodzina mogla się dac poznać i oswoić z sobą. Zdjecia dodawalam stopniowo do ogłoszenia, powinny być tu na wątku. Niestety mam nowy komputer, a corka tak mi przeniosła zdjecia ze starego, ze nie otwierają mi się prawie wszystkie.
  20. Czy to łaciate stworzonko też jest do adopcji? Pani od mojej zmarłej mopsiczki Buby i zamojskiej koteczki Teqilki dojrzała do adopcji małej suczki. Może Hania zaglądnie i da znać, czy to dziewczynka i czy szuka domu. Pikselek przypomina mi Amely, tylko ma bystry wzrok. Widac, ze czujnie obserwuje, co się dzieje.
×
×
  • Create New...