Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19178
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Rozliczenie za styczeń faktura na fundację zea 550 zł + do zwrotu za strzykawki do insuliny, jakie kupiłam na początku miesiąca.
  2. Dotarł Nefrokrill od Grażka123, dziękuję . Dziś dostanie do posiłku pierwsza dawkę.
  3. Nie zaglądam tu czesto i myslalam, że jesteście w kontakcie. Wcześniej Luna jadła mało, teraz już zjada całe swoje porcje. Bardzo cieszę się, że udało się unormować jej funkcjonowanie. Mam nadzieję, że zapas jak najbardziej się przyda.
  4. Myślałam, że Tola dala Wam też znać, że Zea zamówiła jej 2 worki suchej karmy. Kiedy Luna jest stabilna, to problem jest mniejszy, ale gdy nie miała karmy i była bez insuliny, to było okropne przy innych niepełnosprawnych psach. No i szkoda, że nie wychodzi już prawie wcale. Mam badzieje, że to się zmieni, jak zrobić się ciepłej.
  5. Luna ma dostawać suplement zawierający kwasy omega 3, 6, 9. P doktor poleca dla niej Nefrokrill. Bardzo proszę o zakup suchej karmy i suplementu, bo przez wysikiwanie ogromnych kałuż moczu na podłogę, opieka nad nią jest naprawde uciążliwa i chciałabym miec ją maksymalnie zabezpieczoną, żeby uniknąć pogorszenia i wysikiwania zawartości pół wiadra co 2 godziny, jak było wcześniej. Przy jednym psie to mniejszy klopot, ale przy innych zanim sie zorientujemy, to juz wszystko rozdeptane, śmierdzi moczem i znowu cale podlogi do mycia. Luna wychodzi z domu średnio raz na 5 dni. Zapiera się i zawraca, miota sie już w drzwiach. Nie da się jej wystawić, bo wpada w panikę. Na razie jest stabilna, woda z brzucha też opanowana. Oby tak dalej.
  6. Karma dotarła. Luna potrzebuje jeszcze suchej diabetic. Ma na parę dni. Ta, co ostatnio, jak najbardziej może być. Z puszkami ją zjada.
  7. Dziękuję Krecik otrzymal 17,50 zł. Już potwierdzam na bazarku.
  8. Poprawię, jak będę przy komputerze. Z telefonu mi nie wychodzi.
  9. Dziękuję Ci bardzo. Sprawdzę i oczywiście potwierdzę.
  10. To musiałam niechcący usunąć. Dodam. Dziś o nią dostałam zapytanie, moze sie skusicie : Dzien dobry, czy mozliwy dowoz pod biedronke w kurowie ? Jest to pod lublinem a później ambitną kontynuację, czyli znak zapytania jako poganiacz, bo przecież po co spać w nocy, lepiej włączyć powiadomienia i od razu odpowiadać na taką jakże wspaniałą propozycję adopcji. Myślałam, że to żart gówniarzy, ale to konto kobiety z imienia i nazwiska.
  11. Skonczyło się u mnie ogłoszenie Poli, dziś aktywowałam i wyrózniłam na miesiąc.
  12. Nie ma aktualnie niestety weterynaryjnej. Trzeba kupować ludzką. Chciałam tylko zasygnalizować, że to będzie wkrotce kolejny koszt.
  13. Poproszę o puszki dla Luny. Najlepiej Disugual. Gdyby dało się więcej, to jeszcze Rocco. Podajemy naprzemiennie, bo czasem którejś nie chce jeść, wtedy zjada suchą z drugą. Na razie jest stabilna dzieki regularnym posilkom i podawanej podczas nich insulinie. Mamy trzecie opakowanie insuliny podarowane z zapasów przychodni, wkrótce trzeba będzie ją już kupować.
  14. W Katowicach też mogę mamę poprosić. Tylko trzeba znaleźć kogoś kto jedzie na trasie do któregoś z tych miast, ale do adopcji to zawsze był Kraków dobry, bo u nas schronisko na schronisku.
  15. To może złapać go i ktoś znajomy z innego miasta umieściłby go w schronisku?Teraz wiele schronisk jest już porządnych, z wolontariatem i fundacjami. Lepsze to niż śmierć na wsi. Jak nie wpadnie pod auto, to na pewno wieśniacy go zabiją, kiedy ptactwo zacznie wychodzić. Moze bywa u Ciebie ktoś np z Krakowa czy innego większego miasta, żeby tak to załatwić?
  16. Dostałam wyniki. Eozynofile na szczęście spadły, za to podwyższone są parametry wątrobowe. Pewnie po narkozie i Metacamie. To teraz wątróbkę trzeba podkurować. pierskalaandrzejpieswikary202601211916.pdf
  17. Dziś Wikary był na wizycie. Wyniki z panelu geriatrycznego bedą wieczorem. Andrzej zapłacil za krew 200 zł, ale po drodze z ksiązeczki mu musiał wypaść paragon i zgubił go. Jutro podjedzie do przychodni i weźmie potwierdzenie. P. doktor nie bardzo chce usuwać guza, bo chyba boi się po Dylanie. Tylko Dylan miał kłopoty z chodzeniem i kręgosłupem, a Wikary jest pełen wigoru. Zobaczymy, co w krwi bedzie. Może opcją byłaby na razie kuracja Theranecronem? Przyszło mi do głowy, bo dziś własnie odbierałam dla znajomej z Niemiec, która ma 18-letnią sunię z paskudnym guzem. Nie wiem, czy znacie? Minusem jest to, że butelka kosztuje 300 zł. Musiałabym zamówić całą. Podaje się co tydzień. Opinie są rózne, ponoć zalezy od rodzaju guza. Jedni zachwyceni, inni nie. Ja osobiście stosowałam to u naszych dwóch suczek z nowotworami nieoperacyjnymi ( u jednej nawracające po każdej cieczce zapalenia macicy). Guzy nie rosły i przeżyły każda po 5 lat. Przez jakiś czas był w kraju niedostępny. W opisie jest zalecany również jako środek przeciwzapalny oraz na trudno gojące sie rany.
  18. Dlatego wolałabym się guza pozbyć, dopóki jest łatwo i nic sie nie dzieje, a Wikary jest w dobrej kondycji. Poprzednie wyniki byly idealne oprocz eozynofili. Odrobaczony jest, to jeśli pasożyt był przyczyna, to juz powinny spaść. Ostatnio narobilismy się sporo badań i nikt nie miał podwyższonych eozynofili, ale wiadomo, mógł nawet z ziemi czy trawy coś załapać. Na jutro jesteśmy umówieni w przychodni.
  19. O, to nie wiedziałam. Dzięki za informację. Dostają olej, jajko (teraz już gęsie), drożdże i czasem mieszanke ziół. Do tego warzywa i owoce oraz puszki lub mięso na smak domieszane do suchej. To buraki gotowane odstawię.
  20. No i ma 15 lat co przy wadze 43 kg to już osiągnięcie. Mamy przyjechać na krew. Wolałabym, żeby dalo się usunąć w miarę szybko guz, zanim będą przerzuty. Dobrze, że je jak smok, to postaramy się go odkarmic do kolejnej narkozy. Jest sprawny, silny, więc mam nadzieję, że i to szczęśliwie przerobimy. Nasza Ada miała kolejnego już guza, chore serce, z powodu którego lekarka odmówiła nastepnej operacji. Jednak wychudła jak szkielet, przestala jeść i poprosiłam o zabieg, bo wóz albo przewóz. Trzeba uśpić, żeby nie cierpiała lub spróbować z operacją. Na rtg i usg nie było przerzutów. I udało się. Przeżyła a po kilku tygodniach doszła do siebie. Trzeba ją specjalnie dokarmiać, jest wybredna, ale dziś po miesiącach od zabiegu jest w idealnej kondycji jak na staruszkę.
×
×
  • Create New...