Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19315
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Raczej tak, bo stale drżała, chyba że z gorączki. dlatego szybko poprosiłam p. Lucynę o domową wizytę. I stąd jej sugestia, żeby powtórzyć usg i rtg. Mam nadzieję, że to może jednak było coś z pęcherzem, bo przestała i zalewać się moczem i trząść.
  2. U nas niestety na nikim dotąd nie sprawdziła się, choć od znajomych i rodziny słyszałam pozytywne opinie. Pisałam właśnie, ze ma potwierdzone zmiany nowotworowe w pachwinie i potrzebna jest dalsza diagnostyka. Niestety, ale raczej ze zbiórki nie będzie środków na tyle, zeby zapewnić specjalistyczne badania, tym bardziej ze trzustkowe są drogie. Na razie więc po upałach pojedziemy na zalecone usg I rtg.
  3. Czy ktos stosował maść douszną dla kotów ma apetyt Mirataz? Przeczytałam jej polecenia na grupie FIPowej. Jest w przychodni i wysłałam po nią męża, bo my dalej Wafelka karmimy strzykawką na siłę jak gęś tuczoną na wątróbkę. Właśnie dzwonił, czy ją na pewno kupić, bo kosztuje 200 zł? Potwierdziłam, bo co zrobić, jak coraz słabszy, chudszy i bladszy, az przezroczysty? Poprosiła o dopisanie na fakturę na fundację, ale ze zbiórki nie będzie takiej kwoty. Nie wiem, gdzie mogę ogłosić chłopaka, żeby szukać pomocy? Doradźcie proszę
  4. Zrobiłam zdjęcie dla p doktor , żeby pokazać, jak Andżela cały czas jest zalana. Od wczoraj aż ulga. No i nie trzęsie się z bólu. Jeszcze ma zastrzyk na jutro. Potem spróbujemy z tramalem. I byle przetrwać tak 2 tyg do usunięcia Libreli z organizmu.
  5. Chciałam podziękować Zea za zakup karmy dla Luny. Dostała od Fundacji 20 kg suchej karmy i 15 puszek. Karma dotarła dopiero wczoraj popołudniu, więc zeszło trochę więcej mokrej karmy, bo już suchej brakło. Podobno przy takich upałach skacze cukier i zaburzone może być działanie insuliny. Kupiłam elektrolity w aptece i dodajemy jej do jedzenia, żeby nie miała niedoborów przy jej sikaniu.
  6. Wikaremu znowu wróciła ropa w głębi ucha i ból. Pisałam na wątku Andżeli, że umówiłam im wizytę domową, zeby podzielic koszt i nie wlec ich w dziki upał na wystawanie w kolejkach pod przychodnią. Dostał lek przeciwzapalny w zastrzyku i robiony złożony preparat do wlewania do ucha. Wczoraj go Andrzej jechał odebrać i zaczęliśmy podawać. Jest nieszczęśliwy przez to i ciągle się pluje. Niestety, ale temperatury sprzyjają rozwojowi bakterii i musi dostawać silny środek.
  7. Ze względu na szalony upał, umówiłam wizytę domową dla Andżeli i Wikarego, zeby nie koczowali godzinami pod przychodnią w kolejce, więc koszt znowu będzie po połowie. Dostała Biovetalgin, po którym przestała się zalewać moczem. Ma dostawać 3 dni. Zmiany w pachwinie są nowotworowe, mamy jechać na usg I do Tychów na rtg. Przez kolejne 2 tygodnie na Libreli nie może dostawac inych leków przeciwzapalnych. Czekam na fakturę, to będzie opocz wcierki rozliczone że zbiórki.
  8. Dziękuję serdecznie Nadziejko za wsparcie dla biedulki. Dziś znowu kąpałyśmy Andżelę. Staramy się robić to choć co drugi dzień w te upały. Mąż dziś kupił wcierke na poł dla niej i dla Luny przeciwko muchom. Niestety, już są tzw bolimuszki, które atakują chore, słabe psy. Kilka lat temu pojawiały się w sierpniu, teraz są od czerwca. Cena na 40 - 30 zł, czyli 15 zż Dziś przy kąpieli u Andżeli wyczułam duży guz w pachwinie. Ma wycięte gruczoły mlecze, ale widocznie to i tak było za późno.
  9. Dziękuję Murko za wpis. Szukałam GS, bo to dostawał pierwsze i była ogromna poprawa w 6 dni. I to miał być GS. Juz wiem, dlaczego nie zadziałał. Bo w tym preparacie jest tylko znikoma ilość GS i inny lek przeciwwirusowy. Nazwę mąż ma w telefonie, wiec później ją wstawię. Tak samo dostawał Interferon, który teoretycznie powinien podziałać przy FIP, a w praktyce może powodować nawet pogorszenie. Przy przerwie w GS przedłuża się kurację. I tak wszyscy robia z tego, co czytałam. Wafelek żyje, ale jest blady, nie ma apetytu I dokarmiam go strzykawką miksowanymi mieszankami. Chciałam podziękować bardzo za kolejne wpłaty, jakie otrzymalam: mdk8 70zł Bakusiowa 200 zł Ewa B. 100 zł Razem otrzymałam 670 zł. Zapłaciłam 520 zł za dawki GS na 2 tyg. Zostało mi więc 150 zł. Czekam na podliczenie z przychodni, bo obawiam się, że zbiórka nie pokryje długu. Wtedy dam znać, czy te pieniądze będą na zaległe badanie czy na kolejne. Naprawdę serdecznie dziękuję. Na grupie fipowej widziałam , że praktycznie wszyscy szukają lub podają GS. Przetrawię temat i może jednak poszukam kogoś na ten środek co mam za niższą cenę. Dotąd nie chciałam zrobić komuś tego, co mi. Może jednak znajdzie sie ktoś, kto świadomie szuka środka z łączonymi lekami, skoro to jest tez stosowane?
  10. Wcześniej byłoby to 440 zł, teraz myślę że do 500 zł. To te najgorsze pierwsze 14 dni od nowa z 84. Mąż zapytał o cenę, czekamy na odpowiedź.
  11. Dostałam wyniki Wafelka. Jest jeszcze gorzej, niż było na początku. Po tygodniu GS z Jaworzna przybrał na wadze. Aktualnie waży 2,4 kg Niby dobre wieści, ale cena GS rośnie wraz z wagą, a wyniki krwi są i tak wiele gorsze po zmianie preparatu. Kolejną złą wiadomością jest to, że po 1,5 godzinnym oczekiwaniu w kolejce w przychodni, nie dostaliśmy nawet skierowania na zakup krwi. Ponoć przy stosowaniu GS może dojść do zlepiania się krwinek i śmierci. Jego aktualna anemia tłumaczy fakt, że nie jest w stanie się poruszać, bo brak krwinek transportujących tlen. Do tego ten upał, który sam w sobie zatyka dech. Umówiliśmy się na jutro z pierwszym dostawcą GS. Dostaniemy lek na 2 tyg. Niestety, ale od pogorszenia trzeba zaczynać kurację 84 dni od nowa i do tego z wyższą ceną, bo z większą wagą.
  12. Chciała bardzo podziękować Limonka80 za wpłatę 300 zł na Wafelka. Nakupilam mu w ostatnich dniach różnorakiego jedzenia, bo każde dziubie tylko raz i już nie chce, trzeba zmieniać. Zaraz podam mu kolejna dawkę leku, ale jeśli nie będzie poprawy, to musielibyśmy jechać do Jaworzna kupić ten poprzedni chociaż na tydzień. Wrzucę tu ten lek, co kupiłam. Może ktoś kojarzy leczenie nim? Nie wiem, dlaczego jest na nim pogorszenie?
  13. To są objawy zanotowane jako skutek uboczny Libreli. I robi to od kilku dni. Praktycznie nigdy od tych kilku dni nie wysycha. Dziś musiałam ją podnosić, bo nie dala rady już sama wstać. Nigdzie nie ma informacji, jak długo te objawy mogą trwać i co powodowac jeszcze. Incurin musiałabym skonsultować z p.neurolog. Mieliśmy wizytę w piątek, ale po 40 min drogi zadzwonili z przychodni, że mamy wracać, bo nie ma prądu i żaden sprzęt do badań nie działa. Odmawiali wszystkich i nie szło się dodzwonić na ustalenie wizyty. Dziś będę próbować.
  14. Dziękuję bardzo. Wydaje mi się, że na poprzednim leku było lepiej. Jest aż biały i jak dla mnie wymaga transfuzji krwi. Niestety, opłaciłam ten drogi lek, więc nie stać mnie ani na zakup poprzedniego ani na przetoczenie krwi. Kwota zw zbiórki wystarczy na pokrycie długu leczenia w kierunku bialaczki w przychodni, zanim wyszło, że to fip. Wieczorem wymiotował, prawie nie je , dziubie lub liże jedzenie. I tak id zmiany leku.
  15. Władnie był na jednej z grup ON temat skutków ubocznych po Libreli i wcale jednak nie są takie rzadkie. Po prostu info o większości przypadków nie dociera do producenta.
  16. Nic nie powiedziała, bo to bardzo rzadki objaw uboczny po podaniu tego leku. Nie ma wiecej infrnacji na ten temat. Po prostu sprawdziła krew. Ból odczuwa pewnie od dłuższego czasu przy takich zwyrodnieniach, ale pije I sika od kilku dni. Do tego chudnie. Tego nie da się przeoczyć. Stale jest albo przy wodzie, albo leży zalana. Raczej bardziej niż Luna w najgorszym etapie cukrzycy.
  17. Niestety, koszty tych akurat leków idą dosłownie w tysiące. Zbiórka stoi. Wiem, że jak się popatrzy na zdjęcia, to brak krwi, wypadających narządów, rozerwanych ran, ale wirus zabija i to szybko, choc nie spektakularnie. Od wczoraj zmieniliśmy lek, bo poprzedni dostawca był trudny w kontakcie, oddalony o ok 90 km w jedną stronę i za cene leku na 7 dni, dostaliśmy na 6.
  18. Raczej przy tak małej różnicy lekarze zalecają badanie kontrolne po 2 tyg. Zazwyczaj ponoć wyniki z tarczycy są gorsze, jeśli inne narządy szwankują.
  19. Problem nie zniknął. Andżela pije i wylewa litry. Badanie było robione od razu, ale wątpię czy za kilka dni wyniki byłyby równie dobre. Jest cała mokra z moczu. Chudnie mimo dokarmiania z ręki. I te koszmarne upały. Dziś rano podloga na kilka metrów wkolo była zalana. Na razie do przychodni i tak nie potrafię się dodzwonić.
×
×
  • Create New...