Jaaga
Members-
Posts
19247 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Luna ma dostawać suplement zawierający kwasy omega 3, 6, 9. P doktor poleca dla niej Nefrokrill. Bardzo proszę o zakup suchej karmy i suplementu, bo przez wysikiwanie ogromnych kałuż moczu na podłogę, opieka nad nią jest naprawde uciążliwa i chciałabym miec ją maksymalnie zabezpieczoną, żeby uniknąć pogorszenia i wysikiwania zawartości pół wiadra co 2 godziny, jak było wcześniej. Przy jednym psie to mniejszy klopot, ale przy innych zanim sie zorientujemy, to juz wszystko rozdeptane, śmierdzi moczem i znowu cale podlogi do mycia. Luna wychodzi z domu średnio raz na 5 dni. Zapiera się i zawraca, miota sie już w drzwiach. Nie da się jej wystawić, bo wpada w panikę. Na razie jest stabilna, woda z brzucha też opanowana. Oby tak dalej.
-
Dziękuję Krecik otrzymal 17,50 zł. Już potwierdzam na bazarku.
-
***** Na stałe u Violi ***** JASNA ** Pola ** Druga Duch ***** malutka
Jaaga replied to rozi's topic in Psy do adopcji
Poprawię, jak będę przy komputerze. Z telefonu mi nie wychodzi. -
Dziękuję Ci bardzo. Sprawdzę i oczywiście potwierdzę.
-
***** Na stałe u Violi ***** JASNA ** Pola ** Druga Duch ***** malutka
Jaaga replied to rozi's topic in Psy do adopcji
To musiałam niechcący usunąć. Dodam. Dziś o nią dostałam zapytanie, moze sie skusicie : Dzien dobry, czy mozliwy dowoz pod biedronke w kurowie ? Jest to pod lublinem a później ambitną kontynuację, czyli znak zapytania jako poganiacz, bo przecież po co spać w nocy, lepiej włączyć powiadomienia i od razu odpowiadać na taką jakże wspaniałą propozycję adopcji. Myślałam, że to żart gówniarzy, ale to konto kobiety z imienia i nazwiska. -
***** Na stałe u Violi ***** JASNA ** Pola ** Druga Duch ***** malutka
Jaaga replied to rozi's topic in Psy do adopcji
Skonczyło się u mnie ogłoszenie Poli, dziś aktywowałam i wyrózniłam na miesiąc. -
Poproszę o puszki dla Luny. Najlepiej Disugual. Gdyby dało się więcej, to jeszcze Rocco. Podajemy naprzemiennie, bo czasem którejś nie chce jeść, wtedy zjada suchą z drugą. Na razie jest stabilna dzieki regularnym posilkom i podawanej podczas nich insulinie. Mamy trzecie opakowanie insuliny podarowane z zapasów przychodni, wkrótce trzeba będzie ją już kupować.
-
To może złapać go i ktoś znajomy z innego miasta umieściłby go w schronisku?Teraz wiele schronisk jest już porządnych, z wolontariatem i fundacjami. Lepsze to niż śmierć na wsi. Jak nie wpadnie pod auto, to na pewno wieśniacy go zabiją, kiedy ptactwo zacznie wychodzić. Moze bywa u Ciebie ktoś np z Krakowa czy innego większego miasta, żeby tak to załatwić?
-
Dziś Wikary był na wizycie. Wyniki z panelu geriatrycznego bedą wieczorem. Andrzej zapłacil za krew 200 zł, ale po drodze z ksiązeczki mu musiał wypaść paragon i zgubił go. Jutro podjedzie do przychodni i weźmie potwierdzenie. P. doktor nie bardzo chce usuwać guza, bo chyba boi się po Dylanie. Tylko Dylan miał kłopoty z chodzeniem i kręgosłupem, a Wikary jest pełen wigoru. Zobaczymy, co w krwi bedzie. Może opcją byłaby na razie kuracja Theranecronem? Przyszło mi do głowy, bo dziś własnie odbierałam dla znajomej z Niemiec, która ma 18-letnią sunię z paskudnym guzem. Nie wiem, czy znacie? Minusem jest to, że butelka kosztuje 300 zł. Musiałabym zamówić całą. Podaje się co tydzień. Opinie są rózne, ponoć zalezy od rodzaju guza. Jedni zachwyceni, inni nie. Ja osobiście stosowałam to u naszych dwóch suczek z nowotworami nieoperacyjnymi ( u jednej nawracające po każdej cieczce zapalenia macicy). Guzy nie rosły i przeżyły każda po 5 lat. Przez jakiś czas był w kraju niedostępny. W opisie jest zalecany również jako środek przeciwzapalny oraz na trudno gojące sie rany.
-
Dlatego wolałabym się guza pozbyć, dopóki jest łatwo i nic sie nie dzieje, a Wikary jest w dobrej kondycji. Poprzednie wyniki byly idealne oprocz eozynofili. Odrobaczony jest, to jeśli pasożyt był przyczyna, to juz powinny spaść. Ostatnio narobilismy się sporo badań i nikt nie miał podwyższonych eozynofili, ale wiadomo, mógł nawet z ziemi czy trawy coś załapać. Na jutro jesteśmy umówieni w przychodni.
-
Cierpienie nie zna granic, postrzelona Linda na wózku, Kaj są z nami.
Jaaga replied to Jaaga's topic in Psy do adopcji
Edytuję, bo pomyliłam wątki. -
No i ma 15 lat co przy wadze 43 kg to już osiągnięcie. Mamy przyjechać na krew. Wolałabym, żeby dalo się usunąć w miarę szybko guz, zanim będą przerzuty. Dobrze, że je jak smok, to postaramy się go odkarmic do kolejnej narkozy. Jest sprawny, silny, więc mam nadzieję, że i to szczęśliwie przerobimy. Nasza Ada miała kolejnego już guza, chore serce, z powodu którego lekarka odmówiła nastepnej operacji. Jednak wychudła jak szkielet, przestala jeść i poprosiłam o zabieg, bo wóz albo przewóz. Trzeba uśpić, żeby nie cierpiała lub spróbować z operacją. Na rtg i usg nie było przerzutów. I udało się. Przeżyła a po kilku tygodniach doszła do siebie. Trzeba ją specjalnie dokarmiać, jest wybredna, ale dziś po miesiącach od zabiegu jest w idealnej kondycji jak na staruszkę.
-
Mam nie za fajne wieści, bo Wikary po zabiegu zaczal bardzo tracić sierść, ma apetyt, dostaje puszki, które mu Aska7 kupiła, ale nie widać po nim. Został odrobaczony. Wczoraj zobaczyłam duży guz na łapie. Musiał szybko urosnąć, bo wcześniej ani my ani w przychodni go nie widzieli. Jest twardy, nie jak tłuszczak i na pewno przeszkadza w leżeniu na tej łapie. Trzeba znowu mu zrobić badanie krwi ( sprawdzić po narkozie i metacamie) i tym razem wysłać do laboratorium, bo wypadałoby go usunąć. Nie chciałabym dać sprawdzać co to, bez usunięcia go od razu, bo takie naruszenie zazwyczaj źle się kończy. Czyli czeka go kolejny zabieg, jeśli wyniki pozwolą.
-
Fajnie, że Vegas dostał szansę, cieszę sie. Cuda jednak zdarzaja sie. Zupełnie nie skojarzyłam go z dogo.
-
~ Nesca - kolejna czarna sunia, MA DOM W WARSZAWIE! ....
Jaaga replied to malagos's topic in Już w nowym domu
To super wieści. Ma tak przykuwającą uwagę urodę, że nie dziwię się, że utkwiła im w głowach.